REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

15 zabitych, 50 rannych w zamachu w Wołgogradzie

2013-12-29 13:57
publikacja
2013-12-29 13:57
Dodaj Bankier.pl w Google

Piętnaście osób zginęło, a około 50 zostało rannych w zamachu samobójczym, do jakiego doszło w niedzielę w Wołgogradzie, na południu Rosji, w gmachu dworca kolejowego - poinformował gubernator obwodu wołgogradzkiego Siergiej Bożenow.

Natomiast Ministerstwo Zdrowia Federacji Rosyjskiej podało, że spośród rannych hospitalizacji wymagały 33 osoby. Stan ośmiorga lekarze określają jako bardzo ciężki.

Komitet Śledczy FR oficjalnie zakomunikował, że wybuch na dworcu w Wołgogradzie był zamachem terrorystycznym. Z kolei Narodowy Komitet Antyterrorystyczny (NAK) przekazał, że zamachu dokonała kobieta.

Wakacje na giełdzie

Wybuch nastąpił o godz. 12.45 czasu moskiewskiego (9.45 czasu polskiego). Do eksplozji doszło obok bramki pirotechnicznej przy wejściu na dworzec. Wśród ofiar wybuchu jest policjant, któremu jedna z wchodzących kobiet wydała się podejrzana i który próbował ją zatrzymać. Terrorystka-samobójczyni zdetonowała bombę, gdy funkcjonariusz zbliżył się do niej.

Rzecznik Komitetu Śledczego Władimir Markin podkreślił, że liczba ofiar zamachu byłaby zapewne znacznie większa, gdyby zamachowczyni udało się przejść do poczekalni, która w tym czasie była pełna ludzi. Markin poinformował również, że w miejscu eksplozji znaleziono szczątki terrorystki; zarządzono ekspertyzę genetyczną.

Siłę ładunku wybuchowego eksperci ocenili na 10 kg trotylu. W wyniku eksplozji w budynku wyleciały szyby z okien. Uszkodzony został też sam gmach.

Znajdujący się w centrum miasta dworzec został otoczony przez siły bezpieczeństwa. Ewakuowano pasażerów i personel. Policjanci z psami sprawdzają teren.

Prezydent Rosji Władimir Putin nakazał Ministerstwu Zdrowia przetransportowanie najciężej rannych do klinik w Moskwie. Do Wołgogradu wyleciał już należący do Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych samolot Ił-76 przystosowany do przewozu rannych.

Dworzec w Wołgogradzie jest jednym z najważniejszych węzłów komunikacyjnych w Południowym Okręgu Federalnym. Przyjeżdżają tam i odjeżdżają pociągi z pięciu kierunków: Moskwy, Rostowa nad Donem, Krasnodaru, Astrachania i Saratowa. Znajduje się tam też dworzec autobusowy. Do zamachu doszło na 30 minut przed przyjazdem pociągu z Moskwy.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zdecydowało o zaostrzeniu środków bezpieczeństwa na wszystkich dworcach kolejowych i lotniskach w Rosji. Skierowano tam dodatkowe patrole policji. Wszyscy podróżni będą jeszcze dokładniej kontrolowani.

21 października wskutek wybuchu bomby w jednym z autobusów komunikacji miejskiej w Wołgogradzie zginęło sześć osób, a rannych zostało niemal 50. Ładunek wówczas zdetonowała terrorystka samobójczyni, zidentyfikowana jako Naida Asijałowa. Ta urodzona w Dagestanie 30-letnia kobieta była żoną pochodzącego z regionu moskiewskiego ekstremisty islamskiego Dmitrija Sokołowa.

Wołgograd to milionowe miasto nad Wołgą, w pobliżu niespokojnego Północnego Kaukazu. W latach 1925-1961 nazywano je Stalingradem, a wcześniej - w czasach monarchii i na początku rządów bolszewickich - Carycynem.

Miasto to jest jednym z bastionów wyborczych prezydenta Władimira Putina, który co roku je odwiedza. Poparcie dla niego wśród mieszkańców nie spada w sondażach poniżej 60 procent.

Obwód wołgogradzki jest jednym z regionów Federacji Rosyjskiej - obok Czeczenii, Dagestanu, Inguszetii, Kabardo-Bałkarii i Karaczajo-Czerkiesji - które operujący na Północnym Kaukazie radykałowie, skupieni w proklamowanym w 2007 roku Emiracie Kaukaskim, chcą oderwać od Rosji, by utworzyć w regionie niezależne państwo oparte na szariacie.

W lipcu przywódca islamistów Doku Umarow, wróg numer jeden Kremla, zaapelował do swoich zwolenników, by uniemożliwili przeprowadzenie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi w lutym 2014 roku. Jednocześnie odwołał ogłoszone rok wcześniej moratorium na ataki na ludność cywilną w Rosji.

Zdaniem mediów w Rosji październikowy zamach w Wołgogradzie mógł być częścią planów rebeliantów mających na celu storpedowanie olimpiady w Soczi. Impreza ta to oczko w głowie Putina.

Niedzielny wybuch na dworcu w Wołgogradzie, to już drugi zamach bombowy na południu Rosji w ciągu trzech dni. W piątek w Piatigorsku w Kraju Krasnodarskim w eksplozji samochodu osobowego zaparkowanego w pobliżu komendy policji drogowej zginęły trzy osoby.

Wołgograd leży w odległości 670 km od Soczi, a Piatigorsk - 270 km.

Narodowy Komitet Antyterrorystyczny to rządowy organ koordynujący walkę z terroryzmem w Federacji Rosyjskiej. Na jego czele stoi dyrektor Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Aleksandr Bortnikow, a w jego skład wchodzą kluczowi ministrowie, szefowie służb specjalnych i Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych FR, a także przedstawiciele administracji prezydenta i parlamentu.

Zamach w Wołgogradzie potępił ambasador Unii Europejskiej w FR Vygaudas Uszackas. Wyraził on też współczucie rodzinom ofiar.

Z Moskwy Jerzy Malczyk (PAP)

mal/ awl/ eaw/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~ZET
Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego co dzieje się w tej rzeczywistości dopóki im samym nie przytrafi się coś złego. Do tego momentu pozostajemy ślepcami, głupcami, nieświadomymi ignorantami. Wtedy, gdy jest już za późno i to nam się przytrafia to co dotychczas przytrafiało się innym, następuje otrzeźwienie totalne...Kiedy już jesteś Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego co dzieje się w tej rzeczywistości dopóki im samym nie przytrafi się coś złego. Do tego momentu pozostajemy ślepcami, głupcami, nieświadomymi ignorantami. Wtedy, gdy jest już za późno i to nam się przytrafia to co dotychczas przytrafiało się innym, następuje otrzeźwienie totalne...Kiedy już jesteś trzeźwy, wszystko staje się jasne: ta rzeczywistość jest wyrafinowanym piekłem, w którym ludzie i zwierzęta są poddawani najrozmaitszym, wymyślnym torturom, a to fizycznym, a to psychicznym lub kompleksowo i tym, i tym. Niestety wtedy hymny pochwalne na cześć życia brzmią jak szyderstwo, a zachęcanie do mężnego mierzenia się z cierpieniem takiego jak dawał nam przykład Jan Paweł II graniczy z szaleństwem lub masochizmem. Ta rzeczywistość to dno! Sami spróbujcie się trochę skoncentrować i zauważyć ,np. co czuł i przeżył człowiek w obozie koncentracyjnym lub co czuje i musi przeżyć dziecko chore na serce... Pie****my tą rzeczywistość, olejmy tutejsze "atrakcje" okupione cierpieniem innych. Ta rzeczywistość najprawdopodobniej jest dziełem szatana niż kochającego Boga. Okrucieństwo tej rzeczywistości jest nie do zaakceptowania. Trudno jest zrozumieć i zaakceptować takie słowa komuś kto widzi w życiu tutaj najwyższą wartość, ale zawsze bierzcie pod uwagę fakt, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Moim zdaniem jeśli choć jeden z nas uzna, że granica cierpienia została tutaj przekroczona to pozostali mają obowiązek wziąść coś takiego pod uwagę. Z mojego punktu widzenia tak właśnie jest: granica cierpienia już dawno została przekroczona i to co się tutaj dzieje jest nie do zaakceptowania. Pora wyciągnąć wnioski, zaufać Bogu (jeśli istnieje) i opuścić ten szatański świat nie pozostawiając tutaj żadnej istoty czującej na pastwę cierpienia. Brzmi to jak szaleństwo bo mało jest ludzi, którzy tak stawiają sprawę i dlatego takie słowa wydają się nowe, nierealne, szaleńcze, ale minie trochę czasu i kiedy się człowiek z tym oswoi wtedy zrozumie, że takie myślenie jest nie tylko racjonalne, ale nawet jest kwintesencją miłosierdzia jakie można okazać drugiej czującej istocie. Zastanówcie się nad tym. Zauważcie, że wcale nie jest coś takiego łatwe do przeprowadzenia bo żeby coś takiego przeprowadzić ludzi dobrej woli musi być więcej, a nie wiadomo czy w obecnych czasach jest to możliwe. Sami pomyślcie: i tak trzeba w końcu przejść na drugą stronę, można to zrobić wspólnie, teraz, zostawić za sobą wszystkie problemy i przy okazji przerwać wszelkie zmagania i cierpienia. I nie można bać się reakcji Absolutu bo tylko głupiec może się bać Najwyższej Mądrości.

Powiązane: Rosja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki