REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kredyt do spłaty zamiast 60 tys. dochodu. UOKiK ukarał dilerów aut

Marcin Kaźmierczak2020-03-02 08:45redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-03-02 08:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Blisko 60 tys. zł dochodu, a po ośmiu latach używany samochód obiecywały firmy Praebeo i Auto Rentier handlujące autami. Nieświadomym klientom po kilku miesiącach zostawał jedynie kredyt do spłacenia. Firmy zostały ukarane przez UOKiK, a sprawa trafiła do prokuratury.

Według UOKiK firmy: Praebeo i Auto Rentier naciągały klientów na szybki zarobek z wynajmowania kupowanych na raty samochodów. Mechanizm wyglądał następująco: Kupujący zaciągał kredyt w banku i kupował od jednej z firm samochód za ok. 70 tys. zł. Firma przez 8 lat wynajmowała auto, np. firmom przewozowym lub jako pojazd zastępczy. Za otrzymywane z tego tytułu pieniądze miała spłacać raty w banku i wypłacać kupującemu wynagrodzenie – 600 zł miesięcznie lub 7200 zł rocznie. W ten sposób po ośmiu latach nabywca miał mieć spłacony kredyt, samochód i ok. 57,6 tys. zł dochodu.

Problem w tym, że zarówno Praebeo jak i Auto Rentier po kilku miesiącach przestawały spłacać raty.

Obie ukarane firmy będą musiały zapłacić w sumie 240 tys. zł. Praebeo 156 tys. zł, a Auto Rentier 84 tys. zł. Sprawa trafiła także do prokuratury.

– Praebeo i Auto Rentier ukrywały przed konsumentami ryzyka związane z umową. Ustaliły też relatywnie niską karę umowną wynoszącą 6 tys. złotych w przypadku zerwania przez nie kontraktu z konsumentem. To suma niewspółmierna do kwoty ok. 100 tys. zł kredytu wraz z odsetkami, jaką w takiej sytuacji konsumenci mieli do spłacenia w banku – mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Wakacje na giełdzie

Niektórzy nabywcy podpisywali umowy w ciemno, nie wiedząc nawet, jakie auto kupują. W wielu umowach nie było nawet informacji o marce, modelu, numerze rejestracyjnym, roku produkcji i numerze VIN.

– Uniemożliwiło to klientom ocenę wartości auta i ustalenie, czy zakup jest w ogóle opłacalny. W przyszłości może im to również utrudnić dochodzenie roszczeń związanych ze zwrotem pojazdu – czytamy w komunikacie UOKiK.

Przedstawiciele Praebeo nie informowali ich także o tym, że w ciągu 14 dni mogą bez żadnych konsekwencji odstąpić od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa.

Oszukani klienci będą mogli żądać naprawienia szkody poprzez unieważnienie umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń, a także kosztów związanych z kupnem auta. Ustalenia UOKiK będą wiążące dla sądów rozpatrujących sprawy odszkodowawcze.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki