Obie platformy, w zamyśle akcjonariuszy mają świadczyć usługi w zakresie transakcji elektronicznych umożliwiających wymianę handlowo-towarową pomiędzy przedsiębiorstwami co ma przynieść szereg korzyści firmom, decydującym się na przeniesienie do sieci tradycyjnego zaopatrzenia. Jak na razie klientami obu firm są przede wszystkim udziałowcy obu projektów. TP SA deklaruje, że wartość transakcji przeprowadzonych do 21 grudnia 2001 r. przekroczyła 311,8 mln zł a uzyskane oszczędności ponad 112,5 mln zł. W przypadku Xtrade na skorzystanie z pośrednictwa platformy zdecydował się BRE Bank i PZU a kolejnym klientem będzie Optimus Technologie. Spółka nie informuje jednak o wartości przeprowadzonych transakcji. Ze strony Optimusa, który jest głównym udziałowcem Xtrade (ma 57,97 proc. akcji) można usłyszeć, że ta inwestycja wypełnia postawione przed nią plany.
Jesteśmy zadowoleni z funkcjonowania Xtrade - powiedziała PG Justyna Durmaj, rzecznik Optimusa. Specjaliści, z którymi rozmawiało PG są mniej optymistycznie nastawieni do tego typu przedsięwzięć. Żeby ten biznes okazał się dochodowy, musi przekroczyć określoną masę krytyczną jeśli chodzi o ilość transakcji i klientów - ocenił Andrzej Kasperek, analityk DM BH. Tymczasem brak dostępu do sieci determinuje rozwój platform B2B. Niekorzystnym czynnikiem jest również sytuacja gospodarcza, która wymusza na firmach ograniczanie nakładów na rozwój i wykorzystywanie nowych technologii w prowadzeniu przedsiębiorstw. Jak dotychczas biznes ten słabo się rozkręca. Firmy muszą dostrzec korzyści z obecności na platformach B2B - wskazał analityk. Dopiero wtedy będzie można mówić o sukcesie tych spółek - zakończył.
DARIUSZ WOLAK





























































