REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Znów niespokojnie na Ukrainie

2014-05-01 20:55
publikacja
2014-05-01 20:55

Ukraina przywraca powszechny pobór, a sytuacja na południowym wschodzie kraju jest coraz bardziej niespokojna. Tymczasem Rosja chce, by władze w Kijowie... wycofały stamtąd swoje wojska. "To absurd" - komentuje Biały Dom.

Młodzi Ukraińcy znów będą brani do wojska. Pełniący obowiązki prezydenta Ołeksandr Turczynow wznowił pobór, zniesiony jesienią przez ówczesnego szefa państwa Wiktora Janukowycza.

Do armii pójdą wszyscy w wieku od 18 do 25 lat, którzy nie mają prawa do zwolnienia ze służby wojskowej lub jej odroczenia. Wcześniej Rada Najwyższa zaleciła pełniącemu obowiązki prezydenta wznowienie poboru na podstawie swojej decyzji o "Dodatkowych środkach dla wzmocnienia obronności Ukrainy w związku z agresją Federacji Rosyjskiej".

Ołeksandr Turczynow tłumaczy, że argumentem za wznowieniem poboru jest zaostrzenie sytuacji na wschodzie i południu Ukrainy, gdzie działają nielegalne ugrupowania zbrojne.

W ostatnim czasie separatyści działają coraz aktywniej. W tym tygodniu zajęli kilka budynków użyteczności publicznej w Ługańsku, a dzisiaj w Doniecku wtargnęli do miejscowej siedziby prokuratury. Milicja i Gwardia Narodowa stawiały opór, ale w pewnym momencie funkcjonariusze i żołnierze wycofali się pod naciskiem agresywnych prorosyjskich bojówkarzy. Także w Gorłowce pod Donieckiem zajęto siedzibę prokuratury. Wtargnęli tam uzbrojeni, zamaskowani ludzie, którzy wynieśli komputery, a na podwórku zrobili ognisko z dokumentów.

W Doniecku separatyści kontrolują też Administrację Obwodową i centrum telewizyjne. Okupują również budynek Rady Miasta, choć nie przeszkadzają w jej funkcjonowaniu.

Prorosyjscy bojówkarze działają w sumie w kilkunastu miastach obwodu donieckiego oraz w Ługańsku, gdzie przebywają w kilku budynkach administracji państwowej. W ten sposób separatyści przygotowują się do swojego "referendum" dotyczącego niepodległości Wschodu Ukrainy, które chcą przeprowadzić 11 maja.

Wczoraj pełniący obowiązki prezydenta Ołeksandr Turczynow przyznał, że władze w Kijowie nie kontrolują sytuacji w dwóch obwodach na wschodzie kraju - ługańskim i donieckim. Jak mówił, możliwe są prowokacje w kolejnych 6 regionach.

Rosyjskie żądania wobec Ukrainy są niedorzeczne - tak Stany Zjednoczone komentują rosyjskie oczekiwania, by rząd w Kijowie wycofał swoje wojska z południowo-wschodniej Ukrainy.

Podczas rozmowy telefonicznej z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, prezydent Władimir Putin powiedział, że kluczowe dla uwolnienia grupy obserwatorów OBWE jest rozpoczęcie dialogu na Ukrainie, zakończenie przemocy i wycofanie się wojsk rządowych z południowo-wschodniej części kraju. Rosyjski

Rzecznik Białego Domu Jay Carney powiedział dziennikarzom, że żądanie przekazane Angeli Merkel było "dość niezwykłe". Jak dodał, domaganie się, by Ukraina wycofała swoje wojska z części swojego terytorium, jest "absurdalne".

W grupie osób porwanych 25 kwietnia w Słowiańsku są międzynarodowi eksperci wojskowi OBWE - trzech Niemców, Polak, Czech, Duńczyk i niemiecki tłumacz oraz pięciu ukraińskich wojskowych.

Na Ukrainie tegoroczne obchody 1 maja odbyły się głównie na wschodzie kraju. W Kijowie komuniści zrezygnowali ze swojej manifestacji.

8 grudnia zeszłego roku podczas rewolucji nacjonaliści zburzyli w Kijowie pomnik Włodzimierza Lenina. To właśnie tam zazwyczaj rozpoczynały się pierwszomajowe demonstracje Partii Komunistycznej. Jeszcze w zeszłym roku wzięło w niej udział kilka tysięcy manifestantów. W tym roku komuniści zrezygnowali z manifestacji w Kijowie. W stolicy protestowała jedynie marginalna Partia Socjalistyczna, a wraz z nią kilka partii i organizacji lewicowych i lewackich. Razem około 2 tysięcy osób. Części z nich, niektórym emerytom i studentom zapłacono za udział. Inni przyszli z przyzwyczajenia, bo robia to jeszcze od czasów radzieckich.

Manifestacje odbywały się na wschodzie Ukrainy: w Odessie, Doniecku czy Dniepropietrowsku. Ich trzon stanowili komuniści, a także osoby o poglądach prorosyjskich, które wyrażały swoje poparcie dla separatystów i polityki Moskwy - jak w Doniecku.

IAR/zbiorcza/dabr

Źródło:IAR
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~JÓZEF BĄK
MIRON SYCZ , syn kata POLAKÓW na Wołyniu , polskim parlamentarzystą z ramienia PO

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki