Grupa złodziei zainspirowała się Nagrodami Akademii Filmowej. Postanowiła przyznawać sobie nagrody przypominające złotego Oscara za najlepszy rabunek.
Historia szajki złodziei z województwa śląskiego wydaje się absurdalna, jednak faktycznie miała miejsce. Jej bohaterami jest czwórka rabusiów w wieku od 22 do 34 lat. Trzech mężczyzn i jedna kobieta dokonali licznych kradzieży na terenie powiatów myszkowskiego, zawierciańskiego i lublinieckiego. Ich łupem padały najczęściej towary ze sklepów spożywczych oraz sprzęt AGD.
Niestety działalnością przestępczą z reguły nie można się pochwalić, choćby za pomocą selfie na Facebooku czy Instagramie. Złodziejom zaś najwyraźniej zależało, aby ktoś docenił ich czyny.
Postanowili więc wręczać sobie nagrody sami. Odkryli to zdumieni policjanci, którzy dokonali zatrzymań. A pierwsza „oscarowa” wpadka zaczęła się tak. Funkcjonariusze dostali zgłoszenie o kradzieży w jednym ze sklepów w Koziegłowach. Dwóch mężczyzn wyszło w filmowym stylu z dyskontu z koszykami pełnymi towarów, za które nie zapłacili. Zaplanowana z pewnością w najdrobniejszych szczegółach akcja, tym razem miała jednak przykry finał.
Policjanci przeszukując okolicę natrafili na zaparkowaną na jednej z ulic skodę. Na widok radiowozu z samochodu wysiadło dwóch mężczyzn, którzy wzięli nogi za pas. Policjanci byli jednak szybsi. Okazało się, że uciekinierzy to poszukiwani złodzieje. Stróże prawa idąc po nitce do kłębka odkryli tożsamość ich kompanów. Kolejni rabusie wpadli w policyjną zasadzkę niczym w prawdziwym hollywoodzkim blockbusterze.

Jakie musiało być zdziwienie policjantów, gdy w tzw. dziupli, oprócz skradzionego towaru, odkryli także złote statuetki. Nagrody przypominające kultowe Oscary wręczali sobie wspomniani złodzieje. Na jednej z nich widniał podpis „Za osiągnięcia najlepszej złodziejki”. Za ostatnie kradzieże rabusiom należało by przyznać raczej Złote Maliny, jednak sąd z pewnością nie będzie dla nich tak łaskawy.
Złodzieje ukradli towar o wartości kilku tysięcy zł. Większość łupu udało się odzyskać: „Zatrzymani przyznali się do stawianych im zarzutów. Za kradzieże najstarszy z nich odpowie jako recydywista. Trzem pozostałym osobom grozi do pięciu lat więzienia. Sprawa jest rozwojowa i niewykluczone są dalsze zarzuty” – informuje Policja Śląska.
MH / Policja Śląska



























































