Urząd imigracyjny USCIS wydał w piątek nowe wytyczne dotyczące ubiegania się o stały pobyt w USA (tzw. zielone karty), eliminując możliwość aplikowania o zieloną kartę podczas pobytu w USA w ramach innej formy. W praktyce znacznie utrudni to uzyskanie prawa do stałego pobytu.


Jak ogłosił w oświadczeniu rzecznik USCIS Zach Kahler, od piątku o zieloną kartę można ubiegać się tylko przebywając poza granicami USA za pośrednictwem amerykańskich konsulatów. Oznacza to, że aby ubiegać się o stały pobyt w USA, osoby przebywające w Stanach Zjednoczonych na podstawie wiz i innych form pobytu jak np. studenci, pracownicy tymczasowi i osoby posiadające wizy turystyczne i biznesowe, będą musiały wrócić do swoich krajów i dopiero tam złożyć wniosek o zieloną kartę.
USCIS dopuszcza odstępstwa od tej reguły tylko w wyjątkowych okolicznościach.
„Ta polityka pozwala naszemu systemowi imigracyjnemu funkcjonować zgodnie z przeznaczeniem prawa, zamiast zachęcać do wykorzystywania luk prawnych” - oznajmił Kahler.
„Kiedy cudzoziemcy ubiegają się o wizę ze swojego kraju ojczystego, zmniejsza to potrzebę wyszukiwania i deportowania tych, którzy decydują się ukryć i pozostać w Stanach Zjednoczonych nielegalnie po odmowie przyznania im prawa pobytu” - dodał.
Zmiany w praktyce mogą znacznie utrudnić otrzymanie zielonej karty cudzoziemcom, którzy już przebywają w USA. Proces rozpatrywania wniosków o zieloną kartę zajmuje bowiem co najmniej kilka miesięcy, a czasem może trwać latami. Dotychczas cudzoziemcy będący w USA i ubiegający się o zmianę statusu pobytu z tymczasowego na stały mieli prawo pozostawać w kraju na czas rozpatrywania wniosku.

Nowa polityka znacząco utrudni legalizację pobytu wielu Polakom, którzy wjechali do USA na podstawie wiz. Zmiana statusu według poprzednio obowiązujących reguł była jedną z najczęstszych ścieżek do uzyskania zielonej karty.
Osoby ubiegające się o pobyt stały na podstawie tzw. zielonej karty muszą złożyć aplikację w swoim kraju
Administracja prezydenta Donalda Trumpa ogłosiła w piątek, że większość cudzoziemców ubiegających się o zieloną kartę będzie musiała wrócić do swoich krajów ojczystych. Decyzja, która może dotyczyć setek tysięcy osób, stanowi kolejny krok administracji w kierunku ograniczania legalnej imigracji - zauważa „New York Times”.
Urząd ds. Obywatelstwa i Imigracji (USCIS) poinformował, że zielone karty będą przyznawane osobom przebywającym na terytorium USA wyłącznie w „nadzwyczajnych okolicznościach". – Kiedy cudzoziemcy składają wnioski we własnym kraju, zmniejsza się potrzeba poszukiwania i deportowania tych, którzy decydują się pozostać w USA nielegalnie po odmowie przyznania stałego pobytu – wyjaśnił rzecznik Zach Kahler USCIS, którego cytuje „New York Times”.
Według danych ministerstwa bezpieczeństwa wewnętrznego w roku fiskalnym 2024 zieloną kartę otrzymało około 1,4 mln osób, z czego ponad 820 tys. uzyskało ją w ramach procedury tzw. adjustment of status, czyli bez opuszczania USA. Przez ostatnie dwie dekady tą drogą prawo stałego pobytu uzyskiwało co roku ponad 500 tys. osób. Ponad 70 proc. aplikujących, którzy otrzymali zieloną kartę na podstawie małżeństwa z obywatelem USA, zrobiło to właśnie tą metodą – łącznie około 250 tys. osób w 2024 roku – informuje „NYT".
Eksperci ostrzegają przed poważnymi skutkami nowej polityki. Sarah Pierce, była analityczka USCIS, a obecnie dyrektorka ds. polityki społecznej w think tanku Third Way, wskazała na to, że „konsularny system przetwarzania wniosków jest już przeciążony", co oznacza, że „rodziny mogą być rozdzielone na miesiące lub lata".
Zdaniem ekspertów specjalizujących się w prawie imigracyjnym, na których powołuje się CNN, nowe przepisy zmuszą setki tysięcy imigrantów do porzucenia pracy, rodzin i społeczności na czas rozpatrywania wniosków.
Amerykańskie media przewidują, że decyzje wydane na mocy nowych przepisów będą masowo zaskarżane w sądach. CNN przypomina, że administracja prezydenta Trumpa ograniczyła już prawo do azylu, zniosła tymczasowy status ochronny dla obywateli kilku krajów, wstrzymała przyjmowanie uchodźców z wyjątkiem białych Południowoafrykańczyków oraz zaostrzyła przepisy wizowe dla pracowników i studentów.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ san/
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ mal/





























































