Departament Obrony Stanów Zjednoczonych wyszedł do obywateli kraju z nietypową propozycją. Żeby przetestować własne systemy bezpieczeństwa, zaproszono miejscowych do włamania się na serwery pentagonu. Akcja została nazwana „Zhakuj Pentagon”.
Idea tzw. bug bounty (ang. „łowy błędów”) z rynku komercyjnego trafiła pod strzechy instytucji publicznych. To pierwszy raz, kiedy rząd postanowił skorzystać z umiejętności hakerów. Wcześniej największe firmy działające na rynku prosiły już informatyków o pomoc w znalezieniu luk w swoim oprogramowaniu. O takim przypadku pisaliśmy już w tekście: General Motors zwraca się o pomoc do hakerów.
Wygląda na to, że to nie będzie ostatnia tego typu akcja
przeprowadzona przez amerykański rząd. W komunikacie prasowym Departamentu
Obrony pada informacja o tym, że inicjatywa jest pilotażem całej serii
podobnych programów. Za ich pomocą rząd chce wykryć wszelkie nieprawidłowości w
ich aplikacjach, witrynach internetowych i sieciach.
– Zawsze zachęcam naszych ludzi do myślenia nieszablonowo – powiedział w oficjalnym stanowisku sekretarz obrony Ashton Carter. – Takie założenie spełnia zaproszenie odpowiedzialnych hakerów do przetestowania naszego systemu cyberbezpieczeństwa – dodaje. Urząd jest przekonany, że w ten sposób poprawi nie tylko bezpieczeństwo własnych systemów, ale także swojego kraju, wykorzystując największe talenty z sektora prywatnego.
Program ma wystartować w kwietniu, a szczegóły mają być upubliczniane stopniowo. Nie wiadomo jeszcze, czy hakerowi, któremu uda się znaleźć lukę w zabezpieczeniach, zostanie wypłacone wynagrodzenie, jak ma to miejsce w przypadku standardów na rynku komercyjnym.






























































