Każdy może spróbować swoich sił w zhakowaniu samochodu ze stajni General Motors. Jeśli komuś uda się przejąć kontrolę nad systemem opla lub chevroleta, zamiast pozwu właściciela marki może liczyć na... wiadomość z podziękowaniami.
O możliwości przejęcia kontroli nad samochodem przekonał się już na własnej skórze koncern Fiat Chrysler Automobiles. Koncern motoryzacyjny General Motors zamiast uczyć się na błędach woli działać bardziej pragmatycznie i zamierza dobrze przetestować swoje komputery pokładowe. O pomoc w tym zakresie poprosił hakerów – donosi serwis Wired.
Firma choć wyszła z zupełnie nową inicjatywą jeśli chodzi o rynek motoryzacyjny, nadal pozostaje w tyle za gigantami branży IT, którzy za wytknięcie błędów i luk w bezpieczeństwie oferują nagrody pieniężne, a nawet zatrudnienie.
O ile General Motors obiecuje, że nie pozwie potencjalnego hakera, to zastrzega, że tylko w tych przypadkach, których zdrowie, życie i dane klienta nie zostaną zagrożone.
Mateusz Gawin























































