REKLAMA

Z pękniętym dowodem nic w banku nie załatwisz

Hanna Hylińska2011-11-10 09:00
publikacja
2011-11-10 09:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Złamany czy pęknięty dowód osobisty uniemożliwi załatwienie jakiejkolwiek operacji w banku. Instytucje potraktują uszkodzony dokument jako nieważny, a wykonanie transakcji możliwe jest jedynie w placówce, z paszportem lub nowym dowodem osobistym w ręku.




Aby wykonać dowolną operację w oddziale banku, niezbędny jest dokument tożsamości. Wedle obowiązujących zasad pracownik instytucji będzie wymagał wylegitymowania się ważnym dowodem osobistym lub paszportem, który w żaden sposób nie jest uszkodzony i którego numer został wcześniej wprowadzony do bazy instytucji.

Dla banku prawo jazdy to nie dokument tożsamości


Ani legitymacja, ani prawo jazdy nie są traktowane przez bank jako dokument tożsamości, na podstawie którego można wykonać jakąkolwiek operację (zmienić dane osobowe, wpłacić-wypłacić gotówkę, zlecić przelew). W momencie zakładania rachunku czy podpisywania umowy kredytowej, klient będzie musiał przedstawić dokument, który wpisany zostanie do bazy i którym w przyszłości posiadacz produktu będzie się posługiwał.


– Uszkodzony dowód osobisty nie jest już dokumentem potwierdzającym tożsamość, ponieważ jest po prostu nieważny. Bank nie jest natomiast organem uprawnionym do jego zatrzymania – tłumaczy Tomasz Galos, naczelnik Wydziału Bezpieczeństwa Biznesowego w mBanku i MultiBanku. – Aby móc uzyskać nowy dowód, klient powinen skontaktować się z właściwym urzędem gminy i złożyć wniosek o wydanie nowego dokumentu. W celu potwierdzenia tożsamości, klient może natomiast zaprezentować paszport potwierdzający jego dane, wraz z pismem z urzędu gminy potwierdzającym, iż złożył wniosek o nowy dowód i właśnie oczekuje na jego wydanie. W przypadku nie posiadania przez klienta ani dowodu, ani paszportu, bank nie może zrealizować żadnej zleconej w placówce dyspozycji. Procedura ma za zadanie chronić naszych klientów przed różnego rodzaju oszustwami – dodaje Galos.

Klient ma możliwość wprowadzenia do bazy bankowej dwóch dokumentów – wspomnianego wcześniej dowodu osobistego oraz paszportu. Jeden i drugi ma taką samą wagę – przychodząc do oddziału z wybranym dokumentem można poprosić o uzupełnienie informacji o sobie o numer dodatkowego dokumentu. Spowoduje to, iż w przyszłości klient będzie mógł zlecić dowolne operacje wybranym przez siebie dokumentem.

Wyrecytowanie numeru PESEL nie pomoże


Dowód osobisty lub paszport to dokumenty, które jako jedyne pozwolą klientowi na dostęp do pieniędzy i zlecenie transakcji w oddziale banku. Legitymowanie się prawem jazdy, znajomość numeru PESEL, podanie nazwiska panieńskiego matki czy dokładnego adresu zamieszkania nie pomoże.

Hanna Hylińska,
Redaktor Bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
22 spółki z GPW na trzeci kwartał. Analitycy wskazali faworytów
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~Tomek
Ja mam pytanie , złamał mi się dowód na pół jadąc autobusem do banku w którym chciałem dokonać przelewu na 50 zł i odmówiono mi tego w konsekwencji czego nie zdążyłem opłacić pewnej usługi i straciłem przez to ponad 2 tys. zł . Dowód pękł w nieistonym miejscu i wszystkie dane były 2widoczne o czym informowałem pracownice mimo to Ja mam pytanie , złamał mi się dowód na pół jadąc autobusem do banku w którym chciałem dokonać przelewu na 50 zł i odmówiono mi tego w konsekwencji czego nie zdążyłem opłacić pewnej usługi i straciłem przez to ponad 2 tys. zł . Dowód pękł w nieistonym miejscu i wszystkie dane były 2widoczne o czym informowałem pracownice mimo to mi odmówiła.

Czy moge się od banku domagać naprawienia szkody czyli mojej straty finansowej w takim wypadku , chyba przepisy bankowe nie są ważniejsze od prawa Polskiego ?
~Grzegorz
Dowód i paszport miałem ze sobą. Nic nie pomogło. Pieniądze potrzebne były na prezent na urodziny dziecka. A dowód pękł przy kontroli na granicy. Mbank robi problemy z byle czym.Zamykam tam konto. Nie jesteś w stanie poświęcić cały dzień na załatwianie papierka z urzędu jaki okazał się wymogiem koniecznym oprócz paszportu.To nie Dowód i paszport miałem ze sobą. Nic nie pomogło. Pieniądze potrzebne były na prezent na urodziny dziecka. A dowód pękł przy kontroli na granicy. Mbank robi problemy z byle czym.Zamykam tam konto. Nie jesteś w stanie poświęcić cały dzień na załatwianie papierka z urzędu jaki okazał się wymogiem koniecznym oprócz paszportu.To nie pech tylko zbędna biurokracja. Przy okazji byłem świadkiem kutni ludzi w średnim wieku z paniom super-ważną z kasy, którym też jakiś przepis uniemożliwił wypłatę. Na pomoc pani z kasy przyszedł jeszcze jeden z lepszych operatorów kas w województwie wyrecytowal jakiś paragraf,podpunkt akapit który był w umowie.A zrobił to z takim entuzjazmem że aż mu zaparował jego zajefajne okulary.Zamiast do przodu to się cofamy.
~cetar
Proszę podać podstawę prawną, która stwierdza nieważność połamanego dowodu. Przepisy prawa mówią jedynie o niezwłocznej wymianie w przypadku uszkodzenia. W dodatku wtedy kiedy nie można dokonać na jego podstawie identyfikacji osoby.
~Ja
Brednie. Mnie nie robiono problemów, a dowód był pęknięty w pół.
~citizen
to jest podstępna taktyka banków żeby nie wypłacać pieniędzy albo maksymalnie tą wypłatę opóźnić, mój dowód stracił ważnośćtydzień temu i w kasie odmówili mi wpłaty przy likwidacji rachunku, zostałem na lodzie, bo paszport też już nieważny, a rachunek zamknięty, ponieważ pilnie potrzebuję SWOICH pieniędzy, uprzejmy pan z Raifaizen to jest podstępna taktyka banków żeby nie wypłacać pieniędzy albo maksymalnie tą wypłatę opóźnić, mój dowód stracił ważnośćtydzień temu i w kasie odmówili mi wpłaty przy likwidacji rachunku, zostałem na lodzie, bo paszport też już nieważny, a rachunek zamknięty, ponieważ pilnie potrzebuję SWOICH pieniędzy, uprzejmy pan z Raifaizen Polbank zaproponował mi kredyt, nie wiem czy śmiać się czy płakać
~Walić ten kraj
Nie ma to, jak ludziom NA SIŁĘ utrudniać życie. A jaka to różnica, czy mam pękniety dowód na długość 1 cm, czy nie? Czy w tym momencie mój dowód wygląda, jakby był podrobiony, a ja staje się oszustem? Czy nie ma znaczenia, że "pani Krysia z bankowego okienka" zna mnie, bo jestem u niej 2 razy w tygodniu od ostatnich 10 Nie ma to, jak ludziom NA SIŁĘ utrudniać życie. A jaka to różnica, czy mam pękniety dowód na długość 1 cm, czy nie? Czy w tym momencie mój dowód wygląda, jakby był podrobiony, a ja staje się oszustem? Czy nie ma znaczenia, że "pani Krysia z bankowego okienka" zna mnie, bo jestem u niej 2 razy w tygodniu od ostatnich 10 lat? Wie, że ja, to ja.
Ale nie - pękł mi dowód, więc staję sie w tym momenice INTRUZEM, który chce coś od banku. A bankowi nie chce się SŁUŻYĆ KLIENTOM, więc kazdy powód jest dobry, żeby klienta OLAĆ i pokazać mu, gdzie jego miejsca... Więc po co te kity, że taka procedura ma zapewniać bezpieczeństo? Przecież ona ma być tylko kolejnym pretekstem, żeby odmówić obsługi i pomocy klientowi. Smutne to, ale prawdziwe.
~oj joj
tylko sie nie rozpłacz...
~alal99
Też miałem kiedyś klienta który często przychodził, po kredyty i zawsze ze mną rozmawiał o sporcie,. Zawsze przychodził tylko do mnie. Brał małe kwoty na kilka rat. Kiedyś przyszedł , ale nie podszedł do mnie tylko do koleżanki, jak próbowałem zagadać to nic się nie odzywał. Nie wiedziałem o co chodzi do momentu, kiedy zorientowałem Też miałem kiedyś klienta który często przychodził, po kredyty i zawsze ze mną rozmawiał o sporcie,. Zawsze przychodził tylko do mnie. Brał małe kwoty na kilka rat. Kiedyś przyszedł , ale nie podszedł do mnie tylko do koleżanki, jak próbowałem zagadać to nic się nie odzywał. Nie wiedziałem o co chodzi do momentu, kiedy zorientowałem się że nie ma blizny pod okiem. okazało się że to jego brat bliźniak, w dodatku z jego dowodem osobistym, przyszedł wyłudzić kredycik na kwotę 30000. Przepisy to przepisy, i trzeba ich przestrzegać. Ja nawet od rodziny biorę DO.
~robo
I Pani Krysia ma rację. Wg prawa polskiego dokumentami tożsamości są dowód, albo paszport, ale nie mogą być uszkodzone, gdyż nawet jednocentymetrowe złamanie lub załamanie unieważnia taki dokument. A Pani Krysia, która postępuje zgodnie z obowiązującymi zasadami, na pewno będzie szczęśliwa, gdy podejdzie do niej klient zwłaszcza I Pani Krysia ma rację. Wg prawa polskiego dokumentami tożsamości są dowód, albo paszport, ale nie mogą być uszkodzone, gdyż nawet jednocentymetrowe złamanie lub załamanie unieważnia taki dokument. A Pani Krysia, która postępuje zgodnie z obowiązującymi zasadami, na pewno będzie szczęśliwa, gdy podejdzie do niej klient zwłaszcza gdy w pobliżu czai się audyt i powie..."jasne, nie ma sprawy, że dokument jest zniszczony....przecież Pana znam"....czasami warto spojrzeć od strony pracownika banku...pójdzie na rękę klientowi, no bo przecież stały bywalec, ale ciekawe , czy ten klient zapewni byt pracownikowi gdy poleci na zieloną trawkę za nieprzestrzeganie procedur i prawa...czasami lepiej pomyśleć, zanim zacznie się szczekać...
~oo odpowiada (usunięty)
no i co ulżyło Ci, poczuleś się lepiej.

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki