

"Nasze rękodzieło dogorywa" - alarmuje "Puls Biznesu".

"Jan Włostowski, szef Cepelii uważa, że to konsekwencja wprowadzenia wyższego VAT i odpływu kadr z rzemiosła. Jego zdaniem, liczba warsztatów skurczy się w ciągu 5-7 lat nawet o 30 - 40 procent. Włostowski tłumaczy, że w zeszłym roku podniesiono VAT na wyroby sztuki ludowej i rzemiosła artystycznego z 8 na 23 procent. "Nie możemy ratować się odpisaniem podatku VAT, ponieważ większość naszych kosztów nie stanowią surowce, ale praca".
ReklamaZobacz także
Maciej Pawlak ze Stowarzyszenia Plecionkarzy i Wikliniarzy w Nowym Tomyślu dodaje, że "odchodzą rzemieślnicy, ponieważ przy obecnych stawkach bardziej opłaca się zmienić branżę. Aby polskie rękodzieło nie umarło, potrzebne jest rządowe wsparcie, na przykład w Danii rząd je dotuje, a w Polsce pobiera dodatkowe daniny".

"Puls Biznesu" 17 11/Siekaj/nyg


























































