Stop Bankowemu Bezprawiu: Albo odfrankowienie, albo unieważnienie umowy

Pełnomocnik państwa Dziubaków ocenia, że czwartkowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kredytu frankowego jest korzystny, podtrzymuje wcześniejsze wnioski rzecznika TSUE.

(fot. Tomasz Adamowicz / FORUM)

"Wyrok sądu jest korzystny, w całości podtrzymuje wnioski, które zostały wydane przez rzecznika TSUE w maju, co więcej idzie dalej, ponieważ stwierdza, że umowy które zawierają umowy abuzywne nie mogą być przez sąd krajowy uzupełnione" - powiedziała dziennikarzom pełnomocniczka rodziny Dziubaków.

"Jeśli sąd krajowy stwierdzi, że umowa jest nieważna, nie może utrzymać jej w mocy, chyba że wyraźnie zażyczy sobie tego konsument. To konsument decyduje, czy umowa która posiada istotne wady, może się ostać w kształcie z dnia zawarcia" - dodała.

"Kiedy sąd stwierdzi, że klauzule są abuzywne, to sąd ma obowiązek usunąć je z umowy, chyba że konsument chce, żeby zostały" - powiedział inny pełnomocnik.

Z kolei przedstawicielka Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu wskazała, że orzeczenie TSUE jest na tyle istotne, że wiele sądów polskich zawiesiło swoje postępowania do czasu jego opublikowania.

"To, że wyrok zapadł i jest taki korzystny dla kredytobiorców, będzie istotne dla setek czy tysięcy postępowań sądowych w Polsce. (...) Kredytobiorcy mogą się domagać dwóch rzeczy: albo odfrankowienia, czyli ustalenia, że jest to kredyt złotowy z oprocentowaniem LIBOR albo unieważnienia umowy, jeśli jest to dla nich korzystne. To kredytobiorca decyduje" - powiedziała.

W czwartek w komunikacie prasowym TSUE podało, że w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego. Według Trybunału, prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich.

Rozpoznający sprawę sąd okręgowy w Warszawie skierował do Trybunału cztery pytania prejudycjalne domagając się wykładni unijnego prawa w kwestii nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

Chodzi o sprawę państwa Dziubaków, którzy w 2008 r. wzięli kredyt hipoteczny na 40 lat. Bank dał im kredyt w złotym, ale indeksowany we franku szwajcarskim. 

seb/ ana/ pel/ pr/

Źródło: PAP Biznes

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
7 16 sammler

46. Stąd sąd krajowy ma zatem w pierwszej kolejności podjąć decyzję, czy zakwestionowany
warunek wchodzi w zakres głównego przedmiotu umowy i, jeśli tak jest, ocenia, czy jest wyrażony prostym i zrozumiałym językiem. Tylko w przypadku, gdy nie ma to miejsca, a zatem gdy sąd stwierdza, że warunek umowny, który wchodzi w zakres głównego przedmiotu umowy, nie jest wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, może on przystąpić do oceny nieuczciwego charakteru tego warunku(25).
47. W drugiej kolejności zadaniem sądu krajowego jest ocena skutków stwierdzenia
nieuczciwego charakteru celem ustalenia, czy umowa może nadal obowiązywać także w braku
takiego warunku. W sytuacji, w której warunek wchodzi w zakres pojęcia przedmiotu umowy, jest mniej prawdopodobne, że dalsze trwanie umowy jest prawnie możliwe na mocy przepisów prawa krajowego. Chodzi jednak o ocenę, którą może przeprowadzić wyłącznie sąd odsyłający.
48. Sąd krajowy musi dokonać oceny, czy, zgodnie z uregulowaniem prawa krajowego oraz przy
poszanowaniu prawa Unii, dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe(26) bez
nieuczciwego warunku.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne