REKLAMA

Włoski minister: Nikt w rządzie nie chce wyjść z UE

2018-10-08 19:16
publikacja
2018-10-08 19:16
Dodaj Bankier.pl w Google

W rządzie Włoch nie ma nikogo, kto chciałby wyjścia kraju z UE - zapewnił w poniedziałek włoski minister do spraw europejskich Paolo Savona. Przestrzeganie reguł UE porównał do wzięcia przez statek kursu na górę lodową.

fot. FABIO FRUSTACI / / EIDON

Na spotkaniu w stowarzyszeniu prasy zagranicznej w Rzymie profesor Savona podkreślił: "Wewnątrz rządu ludzi, którzy chcą opuścić Unię, nie ma".

Mówiąc o przywódcach koalicji rządowej, wicepremierach Matteo Salvinim z Ligi i Luigim Di Maio z Ruchu Pięciu Gwiazd, minister stwierdził: "Mogą być niepowściągliwi w odpowiedziach; niepowściągliwość to jedno", ale - jak dodał - nie znaczy to, że są "nieodpowiedzialni". Tak skomentował ostre wypowiedzi politycznych liderów na temat UE i jej przywódców.

"W systemie, w którym polityka walutowa staje się zapobiegawcza, a rozwój gospodarczy spada, Unia dalej trzyma automatycznego pilota" - oświadczył Savona, też uważany za eurosceptyka.

Wakacje na giełdzie

Mówiąc o europejskich zobowiązaniach budżetowych, minister ocenił: "To tak, jakby statek, który wie, że płynie na górę lodową, dalej nastawiał automatycznego pilota".

Savona wyraził nadzieję, że w ciągu dwóch następnych lat wzrost gospodarczy w kraju może osiągnąć 2-3 proc. PKB zamiast prognozowanego w budżecie poziomu 1,5-1,6 proc.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

sw/ mobr/ kar/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
silvio_gesell
Euro to następca dolara jako waluta rezerwowa. Oczywiście, że nastroje przed zmianą muszą być grobowe, bo większość nie może przecież zarobić na rynku, gdyż jest to niemożliwe.
rekin1986
Nikt nie chce wychodzić ale polityka monetarna którą stosuje EBC prowadzi do tego , że wszystko na końcu walnie z wielkim hukiem jak się okaże , że kraje które mają dług na ponad 100 procent PKB będą musiały wrócić do własnych walut a przy takim obrocie sprawy zjazd kursowy w dół o 75 procent minimum a marka niemiecka w górę Nikt nie chce wychodzić ale polityka monetarna którą stosuje EBC prowadzi do tego , że wszystko na końcu walnie z wielkim hukiem jak się okaże , że kraje które mają dług na ponad 100 procent PKB będą musiały wrócić do własnych walut a przy takim obrocie sprawy zjazd kursowy w dół o 75 procent minimum a marka niemiecka w górę o 100 procent wtedy dopiero będzie jasełka

Polska w 1989 przy długu publicznym na 100 procent PKB w całości zagranicznym poległa na maksa umorzenie 50 procent długu reszta do spłaty na raty ostatnia rata poszła w 2009 roku

Przy długu jaki mają obecnie Grecja Hiszpania Portugalia czy Francja lub Włochy to nie jest do spłacenia z własnych pieniędzy bez zbiorowego układu z wierzycielami

Jest 5 progów długu publicznego szczebla centralnego

25 procent nie ma problemu
33 procent nie ma problemu pod warunkiem , że dług zagraniczny jest mniejszy niż krajowy
50 procent uważaj by obsługa długu nie kosztowała Cię więcej niż deficyt roku bieżącego
60 procent nie waż się więcej pożyczać zwłaszcza za granicą by odsetki płacone za obsługę długu zagranicznego nie kosztowały Cię więcej niż na podwórku krajowym
90 procent - Kaplica nie sposób to obsłużyć koszty obsługi przekraczają możliwości finansowe państwa bo różnica między sztywnymi wydatkami a dochodami jest na tyle niska , że nie pokrywa kosztów obsługi o spłacie kapitału z lat wcześniejszych nie ma mowy

Powiązane: Włochy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki