O "wojnie domowej na Ukrainie" pisze prasa włoska. Choć więcej od słów mówią zdjęcia z Kijowa. Każdy z dzienników opatruje je lakonicznym tytułem. Są one niemal identyczne. Rzymska "La Repubblica": Płonie Kijów, wojna domowa. Turyńska "La Stampa": Wojna domowa na Ukrainie. Skrajnie lewicowy dziennik "Il manifesto": Gruzy Europy, Ukraina na krawędzi wojny domowej. Organ włoskiego episkopatu "Avvenire": Kijów, krew na barykadach.
Dziennik przemysłowców "Il Sole-24 Ore" ma aż dwa komentarze. W jednym mówi o dwuznacznej postawie Europy, która zdaje się grać na zwłokę, w drugim o tym, że w kwestii ukraińskiej liczy się niestety najbardziej biznes gazowy.
Pod jednoznacznym tytułem "Ukraina w ogniu" watykański "L'Osservatore
Romano" zamieszcza kronikę wydarzeń w Kijowie oraz apele o położenie
kresu przemocy wystosowane przez przywódców ukraińskich grekokatolików
i prawosławnych.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Marek Lehnert/Rzym/dabr






















































