Zadłużenie włoskich finansów publicznych wynosi już blisko dwa biliony - czyli tysiące miliardów - euro. Na każdego Włocha przypada więc trzy i pół miliona. Także na noworodków.
Save the Children mówi o obciążeniu, które porównać można do hipoteki. Obok niej dochodzi jeszcze we Włoszech do jawnych nierówności: kto przyszedł na świat na południu kraju, na przykład w Kalabrii, liczyć może na niewiele, ponieważ na służące dzieciom struktury wydaje się tam tylko 25 euro rocznie wobec na przykład aż 282 w Emilii Romanii.
Siedem procent włoskich nieletnich - 720 tysięcy - żyje w skrajnej nędzy, głównie na południu. Dzieciom zagrażają także mafia oraz zanieczyszczenie środowiska. Siedemset tysięcy mieszka w gminach, których władze samorządowe zostały rozwiązane przynajmniej raz w ciągu ostatniego dwudziestolecia z powodu powiązań ze światem przestępczym. A półtora miliona żyje na obszarach, gdzie zatrute są woda i powietrze.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Lehnert/Rzym/dj
Źródło:IAR




























































