REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wielka fuzja PZU i Pekao tylko w sferze marzeń. Czy ktoś jeszcze w nią wierzy?

2026-05-11 12:15
publikacja
2026-05-11 12:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Mija rok od ogłoszenia ambitnego planu stworzenia polskiego giganta finansowego poprzez połączenie PZU i Banku Pekao. Obecnie to kontrolowany przez Skarb Państwa ubezpieczyciel wraz z PFR kontrolują drugi co do wielkości bank w kraju, jednak fuzja oparta na tzw. kompromisie duńskim miała te role odwrócić. Zgodnie z założeniami, to Bank Pekao miał przejąć PZU, co stało się sensacją rynkową w czerwcu 2025 roku - czytamy w "Business Insider".

Wielka fuzja PZU i Pekao tylko w sferze marzeń. Czy ktoś jeszcze w nią wierzy?
Wielka fuzja PZU i Pekao tylko w sferze marzeń. Czy ktoś jeszcze w nią wierzy?
fot. Wlodzimierz Wasyluk / / FORUM

Głównym motywem tej operacji była konieczność dostosowania się do restrykcyjnych wymogów kapitałowych Unii Europejskiej, które zagrażały stabilności finansowej PZU. Połączenie sił miało wygenerować potężną nadwyżkę kapitałową w wysokości od 15 do 20 mld zł. Taki kapitał pozwoliłby na uruchomienie nowej akcji kredytowej wartej aż 200 mld zł, tworząc instytucję o znaczeniu ogólnoeuropejskim.

Realizacja tych planów utknęła jednak w martwym punkcie z powodów politycznych. Do finalizacji transakcji niezbędna jest nowelizacja czterech ustaw, a rząd obawia się weta prezydenta Karola Nawrockiego. Choć oficjalnie prace trwają, w kuluarach mówi się wprost: Brakuje klimatu politycznego na tak duży ruch przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku.

Resorty finansów i aktywów państwowych również podchodzą do fuzji z coraz większym dystansem. Choć obie instytucje formalnie kontynuują przygotowania, nie wierzą w sukces przed zmianą kadencji. Rządzący biorą pod uwagę, że największe korzyści z połączenia – takie jak gigantyczne dywidendy czy możliwość większego zakupu obligacji państwowych – wrócą na tapet po wyborach.

Minister aktywów państwowych, Wojciech Balczun, wykazuje znacznie mniejszy entuzjazm niż jego poprzednik. Jego główną obawą jest osłabienie bezpośredniego wpływu Skarbu Państwa na akcjonariat nowej grupy. Obecnie państwo (przez PZU i PFR) posiada 33% akcji Pekao, natomiast po fuzji ten udział mógłby spaść do poziomu 26-27%, co budzi opór.

Wakacje na giełdzie

Pojawiają się nowe alternatywy dla planu

W obliczu impasu na stole pojawiły się rozwiązania alternatywne. Jednym z nich jest budowa struktury holdingowej wewnątrz samego PZU, co pozwoliłoby uratować sporą część kapitału bez konieczności łączenia się z bankiem. Inna opcja to wdrożenie skomplikowanego "modelu wewnętrznego" wyliczania wypłacalności, który nie wymaga zmian ustawowych, ale zależy od zgody Komisji Nadzoru Finansowego.

Atmosfera wewnątrz obu spółek jest napięta. O ile prezes Pekao, Cezary Stypułkowski, pozostaje głównym orędownikiem fuzji, o tyle w PZU opór wobec zdominowania przez bank jest coraz silniejszy. Ubezpieczyciel, który dziś jest samodzielnym gigantem kontrolującym dwa banki, w nowej strukturze stałby się jedynie częścią konglomeratu sterowanego z poziomu Pekao.

Nadal niejasny pozostaje los Alior Banku, który nie pasuje do wizji nowej megagrupy. Mowa o możliwym scenariuszu sprzedaży akcji, które są w posiadaniu PZU, jednak z powodów politycznych wyklucza się prywatyzację. Wszystko jednak wskazuje na to, że aktualnie wielka przebudowa polskiego sektora finansowego została zamrożona, a decydujący głos w tej sprawie będą mieli politycy dopiero za kilkanaście miesięcy.

oprac. WM

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
samsza
Słynny cytat brzmi: „Kto ma wizję, powinien iść do lekarza”. Donald Tusk wypowiedział te słowa podczas pełnienia funkcji premiera, nawiązując w ten sposób do rządów opartych na pragmatyzmie i odrzucając oderwane od rzeczywistości wielkie ideologie.
Chociaż sam termin „wizja” był używany przez Tuska w tym kontekście, istnieją pewne
Słynny cytat brzmi: „Kto ma wizję, powinien iść do lekarza”. Donald Tusk wypowiedział te słowa podczas pełnienia funkcji premiera, nawiązując w ten sposób do rządów opartych na pragmatyzmie i odrzucając oderwane od rzeczywistości wielkie ideologie.
Chociaż sam termin „wizja” był używany przez Tuska w tym kontekście, istnieją pewne podobieństwa i odniesienia do kwestii zwalniania. Przykładowo, w przeszłości polityk deklarował, że osobiście zwolni każdego urzędnika czy ministra, który bezprawnie podniesie podatki, co miało na celu podkreślenie priorytetów gospodarczych rządu.
:)

"Nadal niejasny pozostaje los Alior Banku, który nie pasuje do wizji nowej megagrupy."
katzpodola
Jedyną wizją tego Niemca jest zniszczenie gospodarki Polski

Powiązane: Fuzja PZU i Pekao

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki