Główne tematy, jakimi żyją obecnie rynki, to kwestia pomocy dla Irlandii w ratowaniu zadłużonych banków i schładzanie gospodarki przez Chiny. Na razie wygląda na to, że niebezpieczeństwo zostało zażegnane, gdyż Irlandia ma zapewnione finansowanie do połowy przyszłego roku i finansowanie dla banków w razie potrzeby. Klimatu inwestycyjnego nie poprawia jednak sypiąca się "eurosolidarność", która po krytycznej wypowiedzi Austrii odnośnie do środków przedsięwziętych przez Grecję wypchnęła rentowność jej 10-letnich obligacji do poziomu 11,62%. Azjatycka gospodarka wciąż odreagowuje wypowiedź chińskiego premiera o konieczności przedsięwzięcia środków w celu ograniczenia inflacji - SCI po neutralnym rozpoczęciu po raz drugi zanurkował głęboko poniżej 3000 pkt.
Co dziś w takim razie może przemawiać na korzyść byków? Kluczowe będą niewątpliwie dalsze informacje na temat walki z zadłużeniem peryferii UE. Dane ze Stanów na temat rynku nieruchomości w tej sytuacji będą miały znaczenie drugorzędne. Również źródło informacji w postaci raportów kwartalnych spółek wysycha. Pozostaje mieć nadzieję, że inwestorzy w końcu uznają, że ceny akcji spadły do poziomu, który można uznać za atrakcyjny, aby przystąpić do zakupów. Z technicznego punktu widzenia najbliższy taki poziom - 23,6% zniesienia fali wzrostowej - był właśnie wczoraj testowany.
Dziś od rana wszystkie waluty zajęły postawę wyczekującą. Z kolei metale zareagowały spadkiem na zapowiedzi Chin w sprawie ograniczenia inflacji - złoto od swojego intradayowego szczytu spadło już o prawie 6%, srebro o ponad 13% a miedź o 8,5%. Ropa także poddała się przecenie, taniejąc o ponad 5,5%.
Marcin Bielicki
Makler Papierów Wartościowych
Dom Maklerski FIO





























































