Wznowione w czwartek, po dwudniowej przerwie, nadzwyczajne walne zgromadzenie Jastrzębskiej Spółki Węglowej zdecydowało o przeniesieniu kopalni Krupiński do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.
Decyzja walnego, w którym w imieniu Skarbu Państwa głosował przedstawiciel ministerstwa energii, jest zgodna z wnioskiem zarządu JSW, a także z opinią banków wierzycieli JSW, w tym PKO BP.
Zarząd JSW poinformował podczas walnego zgromadzenia, że niepodjęcie decyzji o przeniesieniu Krupińskiego do SRK byłoby naruszeniem umowy z obligatariuszami JSW, co skutkowałoby możliwością postawienia zadłużenia JSW w stan wymagalności, a to przy obecnej sytuacji finansowej spółki oznaczałoby konieczność złożenia przez zarząd wniosku o ogłoszenie upadłości JSW. W opinii wierzycieli, w tym PKO BP, kopalnia Krupiński jest trwale nierentowna. Wskazują oni, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat w kopalnię tę wpompowano 1 mld zł środków, ale nie przyniosło to efektów w postaci poprawy jej sytuacji. Dlatego uznali oni, że kopalnia powinna być przeniesiona do SRK.
O przekazaniu kopalni Krupiński do Spółki Restrukturyzacji Kopalń akcjonariusze JSW mieli zdecydować już we wtorek. NWZ zostało jednak przerwane do czwartku na wniosek Skarbu Państwa.

Argumentowano, że potrzeba czasu, by przed podjęciem decyzji przeanalizować dodatkowe informacje dotyczące JSW, w tym założenia finansowe zawarte w raporcie Domu Maklerskiego PKO BP, które wskazują na znaczną poprawę sytuacji finansowej spółki w roku 2017.
Minister energii Krzysztof Tchórzewski podczas posiedzenia sejmowej komisji w nocy ze środy na czwartek mówił, że w jego przekonaniu nie ma silnych argumentów, żeby można było podjąć decyzję o pozostawieniu kopalni w grupie JSW, chociaż takie postulaty pojawiały się ze strony związkowców, obawiających się likwidacji kopalni i utraty miejsc pracy.
Minister przekonywał jednak, że obecna sytuacja daje gwarancję, że wszyscy pracownicy Krupińskiego zachowają pracę. Przypomniał też, że rząd wynegocjował w Brukseli w ramach notyfikacji programu pomocowego dla górnictwa pieniądze m.in. na urlopy górnicze.
W jego ocenie, decyzja o pozostawieniu Krupińskiego w JSW mogłaby spowodować przecenę akcji JSW na giełdzie nawet o połowę w krótkim czasie, a tegoroczne bardzo silne wzrosty akcji tej spółki pokazały, że inwestorzy uwierzyli, że JSW jest zarządzane w sposób rynkowy.
Tchórzewski poinformował także, że otrzymał od PKO BP pismo, z którego wynika, że bank podtrzymuje opinię, iż przekazanie kopalni Krupiński do SRK jest konieczne do realizacji długoterminowej strategii grupy JSW i jej zdolności do obsługi zadłużenia.
"Przeprowadzone przez PKO BP i innych obligatariuszy i doradcę finansowego analizy działalności kopalni Krupiński nie potwierdziły, że kopalnia może uzyskać rentowność i nie może być traktowana jako wsparcie głównych założeń strategicznych grupy JSW. Przekazanie jej do SRK jest ekonomicznie uzasadnione z punktu widzenia długoterminowej zdolności spółki do obsługi jej zadłużenia. Zwracamy uwagę na to, że w ciągu ostatnich 10 lat kopalnia wykazywała ciągle straty, co pochłonęło niemal 1 mld zł środków, pomimo będących w tamtych latach historycznych cen węgla" - powiedział Tchórzewski, cytując odpowiedź PKO BP.
"Jako wierzyciel podtrzymujemy swoją ocenę, że przekazanie kopalni Krupiński do SRK jest konieczne do realizacji długoterminowej strategii grupy, a tym samym do zdolności obsługi zadłużenia JSW w horyzoncie do 2025 roku. Dotychczas notowane krótkoterminowe odchylenia od prognoz JSW, w tym te wynikające z wyższych cen rynkowych węgla koksowego nie uprawniają banku do zmiany fundamentalnych warunków umowy restrukturyzacyjnej" - dodał minister, przytaczając treść pisma banku. (PAP)
pr/ jow/ asa/




























































