Turecki parlament przyjął ustawę zakazującą korzystania z platform społecznościowych przez dzieci poniżej 15. roku życia - przekazała w czwartek agencja Associated Press. Ustawę, by weszła w życie, musi jeszcze podpisać prezydent Recep Tayyip Erdogan.


„Właściciel portalu społecznościowego nie będzie mógł świadczyć usług dzieciom, które nie ukończyły 15. roku życia, i będzie zobowiązany do podjęcia niezbędnych środków, w tym weryfikacji wieku, aby zapewnić, że takie usługi nie będą świadczone” – napisano w ustawie.
Ustawa zmusi platformy do zainstalowania systemów weryfikacji wieku, udostępnienia narzędzi kontroli rodzicielskiej oraz zobowiąże firmy do szybkiego reagowania na treści uznane za szkodliwe - poinformowała turecka agencja Anadolu.
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan musi zaakceptować ustawę w ciągu 15 dni, aby weszła ona w życie.
„Żyjemy w czasach, w których niektóre aplikacje do udostępniania treści cyfrowych zatruwają umysły naszych dzieci” – powiedział Erdogan w poniedziałkowym przemówieniu.

Ograniczenia dostępu dzieci poniżej 16. roku życia do portali społecznościowych zaczęły obowiązywać w grudniu w Australii, gdzie firmy z branży zablokowały dostęp do około 4,7 mln kont należących do dzieci.
W zeszłym miesiącu Indonezja rozpoczęła wdrażanie nowego rozporządzenia rządowego zakazującego dzieciom poniżej 16. roku życia dostępu do platform, które mogłyby narazić je na pornografię, cyberprzemoc, oszustwa internetowe i uzależnienie.
Niektóre inne kraje — w tym Hiszpania, Francja i Wielka Brytania — również podejmują lub rozważają wprowadzenie środków mających na celu ograniczenie dostępu dzieci do portali społecznościowych.
Cyfrowe patrole i nadzór psychiatryczny. Drastyczne zmiany w tureckim systemie edukacji
Turcja wprowadzi nowy system bezpieczeństwa w szkołach, w tym monitoring uczniów uznanych za potencjalnie niebezpiecznych - poinformował dziennik „Hurriyet”. Środki są odpowiedzią na dwie strzelaniny, do których doszło w kwietniu w szkołach na południu kraju.
Minister spraw wewnętrznych Turcji Mustafa Ciftci przedstawił w czwartek szereg nowych środków, mających podnieść poziom bezpieczeństwa w placówkach edukacyjnych w kraju.
W każdej szkole w Turcji zostanie powołana specjalna rada ds. bezpieczeństwa, w skład której wejdzie nauczyciel lub dyrektor szkoły, komendant policji i specjalista ds. pomocy społecznej.
Tureckie MSW - ogłosił szef tego resortu - wzmocni także kontrole bezpieczeństwa przy wejściach do szkół oraz w ich otoczeniu. Zostanie też utworzony system wczesnego ostrzegania między szkołami a najbliższymi komisariatami policji.
Uczniowie, u których zdiagnozowano problemy psychologiczne lub psychiatryczne, będą regularnie monitorowani. Jednostki patrolu cybernetycznego przy policji będą uważnie śledzić potencjalne zagrożenia dla dzieci w portalach społecznościowych i na platformach gier.
15 kwietnia nastolatek otworzył ogień w szkole w mieście w Kahramanmaras na południu Turcji, zabijając nauczyciela i ośmioro uczniów. Dzień wcześniej były uczeń szkoły w Sanliurfie ranił 16 osób. Obaj napastnicy popełnili samobójstwo.
Co z erą smartfona w polskiej szkole? Wyniki najnowszego badania CBOS nie zostawiają złudzeń
85 proc. badanych jest za zakazem używania smartfonów w szkołach podstawowych, a 78 proc. popiera wprowadzenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej 15 roku życia - wynika z badania CBOS przeprowadzonego w kwietniu dla PAP.
Uczestnicy badania zostali zapytani czy popierają wprowadzenie zakazu używania smartfonów w szkołach podstawowych. Odpowiedzi twierdzącej udzieliło 85 proc. badanych, w tym 59 proc. zdecydowanie popiera zakaz, a 26 proc. raczej popiera. Przeciwnikami zakazu jest 11 proc. badanych, w tym 5 proc. jest raczej przeciwnych, a 6 proc. zdecydowanie przeciwnych. Zdania nie ma 4 proc. badanych.
Zwolennikami zakazu jest 83 proc. mężczyzn i 88 proc. kobiet. Największy odsetek zwolenników zakazu (93 proc.) jest wśród badanych w wieku 35-44 lata, a najmniejszy (73 proc.) wśród osób w wieku 18-24 lata. Za zakazem są zarówno mieszkańcy wsi, jak i małych i dużych miast (we wszystkich grupach jest powyżej 80 proc. zwolenników zakazu).
90 proc. ankietowanych z wykształceniem wyższym popiera zakaz smartfonów. Za zakazem jest też 88 proc. z wykształceniem średnim, 81 proc. z wykształceniem zasadniczym zawodowym i 71 proc. z wykształceniem podstawowym.
Zakaz popiera 89 proc. pracowników najemnych, 87 proc. prowadzących własną działalność gospodarczą, 85 proc. bezrobotnych, 83 proc. emerytów i rencistów, 76 proc. rolników i 74 proc. uczniów i studentów.
Wśród elektoratu Lewicy za zakazem jest 92 proc. badanych, wśród elektoratu Centrum - 88 proc. a wśród elektoratu Prawicy 82 proc.
Uczestnicy badania zapytani zostali także czy popierają wprowadzenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej 15 roku życia. Odpowiedzi twierdzącej udzieliło 78 proc. badanych, w tym 51 proc. zdecydowanie popiera zakaz, a 27 proc. raczej popiera. Przeciwnikami zakazu jest 18 proc. badanych, w tym 12 proc. jest raczej przeciwnych, a 6 proc. zdecydowanie przeciwnych. Zdania nie ma 4 proc. badanych.
Zwolennikami wprowadzenia tego zakazu jest 74 proc. mężczyzn i 82 proc. kobiet. Największy odsetek zwolenników zakazu (90 proc.) jest wśród badanych w wieku 35-44 lata, a najmniejszy (68 proc.) wśród osób w wieku 18-24 lata. Za zakazem jest ponad 80 proc. mieszkańców miast powyżej 100 tys. mieszkańców. W mniejszych miejscowościach i na wsi zwolenników jest powyżej 70 proc.
Za zakazem korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci jest 87 proc. ankietowanych z wykształceniem wyższym, 80 proc. z wykształceniem średnim, 70 proc. z wykształceniem zasadniczym zawodowym i 60 proc. z wykształceniem podstawowym.
Zakaz popiera 85 proc. prowadzących własną działalność gospodarczą, 84 proc. pracowników najemnych, po 72 proc. bezrobotnych oraz emerytów i rencistów, 70 proc. uczniów i studentów oraz 60 proc. rolników.
(PAP)
(PAP)






























































