Akcja rozpoczęła się wczoraj rano, ale do wieczora nie udało się podnieść samolotu z dna rzeki. Prace ratowników utrudnia piasek, który rzeka naniosła w miejscu, gdzie od kliku tygodni spoczywa awionetka. Wpływ na tempo prac ma też pogoda.
Edmund Klich z Komisji Badania Wypadków Lotniczych ma nadzieję, że akcja zakończy się powodzeniem. W rozmowie z IAR powiedział, że jeśli WOPR nie poradzi sobie z zadaniem, prokuratura poprosi o pomoc firmę wyspecjalizowaną w podobnych akcjach. Zbadanie wraku powinno pomóc w ustaleniu przyczyny wrześniowego wypadku.
Źródło:IAR
































































