Projekt ustawy skierowany został do konsultacji społecznych i dostępny jest na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Od przyszłego roku zniknąć ma prawo do odliczania ulgi na internet. Obecnie podatnik może odliczyć od dochodu wydatki na internet do kwoty nie przekraczającej 760 zł rocznie. Resort finansów w uzasadnieniu projektu stwierdziło, że została ona wprowadzona jako rekompensata za podniesienie stawki VAT na dostarczanie internetu z 7% do 23%. Ponadto miała ona na celu promocję internetu i zachęcenie gospodarstw domowych do podłączania się do sieci.
Ulga z tytułu wychowania dzieci
Ciekawa zmiana obejmie ulgę na dziecko. Obecnie wynosi ona 92,67 zł miesięcznie na każde dziecko, czyli 1112,04 zł rocznie. Podatnik może odliczyć tę kwotę niezależnie od uzyskiwanego dochodu. Dotyczyło to obojga rodziców lub opiekunów prawnych, którzy mogą odliczyć tę kwotę w częściach równych lub w dowolnej przez nich ustalonej proporcji.
Po zmianach prawo do ulgi stracą tylko ci rodzice, których łączny dochód roczny przekroczył 85,5 tys. zł oraz posiadali tylko jedno dziecko. Rodzice, którzy posiadają dwoje dzieci zachowają prawo do ulgi na dotychczasowych zasadach niezależnie od dochodu.
Zyskają ci, którzy posiadają więcej niż dwoje dzieci. Na każde kolejne dziecko ulga zwiększy się do kwoty 139,01 zł miesięcznie, czyli 1668, 12 zł rocznie. W tym wypadku nie będzie miała znaczenia wysokość łącznego rocznego dochodu rodziców - nawet jeżeli przekroczą 85,5 tys. zł, zachowają prawo do podwyższonej ulgi.
W uzasadnieniu projektu czytamy, że zmiany w zakresie ulgi z tytułu wychowania dzieci spowodują wzrost dochodu do budżetu państwa o 149 mln zł. Z danych MF wynika, że prawo do odliczenia ulgi na dziecko straci 296 tys. rodzin. Z kolei na podwyższeniu jej na każde trzecie i kolejne dziecko zyska 294 tys. rodzin. Dla 3,6 mln rodzin regulacje pozostaną bez zmian.
Koszty uzyskania przychodu dla twórców
Tutaj zmiana będzie najbardziej dotkliwa. Obecnie osoby uzyskujące dochody z tytułu praw autorskich lub praw pokrewnych mają prawo do stosowania preferencyjnych 50% kosztów uzyskania przychodu. Regulacja ta dotyczy dziennikarzy, artystów, pisarzy, itp. Zgodnie z projektem, od przyszłego roku rząd planuje wprowadzić limit stosowania preferencyjnych 50% kosztów uzyskania przychodów do kwoty 42,7 tys. zł rocznie.
Z szacunków MF wynika, że budżet państwa zyska na tym 164 mln zł. Równocześnie MF wskazuje, że średnie roczne dochody osób posiadających obecnie prawo do 50% kosztów uzyskania przychodów wynoszą 78 tys. zł. MF podkreśla, że proponowane rozwiązanie wpłynie na wzrost przeciętnego podatku podatnika-twórcy w stosunku do przychodu o 7 pp. Jednak sama regulacja bezpośrednio będzie dotyczyć tylko 17 tys. osób - to one zawyżają przeciętny dochód tej grupy zawodowej.
Ile państwo na tym zyska?
Samo wprowadzenie zmian w zakresie ulgi na internet oraz ulgi na dzieci będzie miało odczuwalny skutek dla budżetu państwa dopiero w 2014 roku. Inaczej sprawa wygląda w przypadku twórców - wprowadzenie limitu do prawa stosowania 50% kosztów uzyskania przychodu spowoduje zwiększenie pobieranych przez fiskusa zaliczek na podatek dochodowy. Zatem MF już w 2013 roku z tego tytułu zyska 164 mln zł a w 2014 roku 9 mln zł więcej.
| Zmiana | Rok 2014 |
| Wprowadzenie limitu w zakresie 50% kosztów | 173 mln zł |
| Likwidacja ulgi z tytułu użytkowania sieci Internet | 424 mln zł |
| Zmiany w zakresie ulgi na dzieci | 149 mln zł |
| Łączna kwota | 746 mln zł |
Z punktu widzenia wartości i powszechności regulacji najwięcej stracą podatnicy na likwidacji ulgi na internet. Zdaniem rządu spełniła ona swoje zadanie - dostęp do sieci obecnie ma ponad 50% gospodarstw domowych, zatem czas na jej likwidację. Internet przestał być towarem trudno dostępnym, wymagającym specjalnego wsparcia ze strony rządu. Jest to tłumaczenie kompletnie wyssane z palca - rząd po prostu znosi prostą z punktu widzenia prawa podatkowego ulgę, która przyniesie relatywnie wysokie dochody do budżetu.
Podatnik, który już dostęp do internetu posiada, raczej z niego nie zrezygnuje. Być może jest to naciągana teza, ale alternatywą do ulgi podatkowej na internet może być nowy program Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji „Latarnik Polski Cyfrowej” - zamiast obniżać koszty dostępu do sieci, rząd wyda 15 mln zł na projekt, dzięki któremu nie zyskamy nic prócz kilkudziesięciu nic nie wnoszących raportów i sprawozdań.
Z kolei wprowadzenie limitów w zakresie 50% kosztów uzyskania przychodów to uczciwe rozwiązanie. Większość twórców raczej odtwarza niż tworzy, zatem nie ma uzasadnienia traktowanie ich lepiej niż pozostałych podatników. Najmniej istotną, ale zapewne przynoszącą najwięcej problemów będzie zmiana w zakresie ulgi na dzieci. W teorii jest to kara dla bogatych rodzin za posiadanie tylko jednego dziecka. W żaden sposób nie zachęca ich to do powiększenia rodziny - jak stosunkowo bogatego człowieka rząd może przekonać do kolejnego dziecka dając mu ulgę w wysokości 1112 zł rocznie?
Zmiana również nie zachęca biedniejszych, czyli 96% polskich obywateli do posiadania kolejnych dzieci. W przypadku dwójki dzieci limit się nie zmienia, a na trzecie dziecko wzrasta raptem o niecałe 50 zł miesięcznie. Czy taka kwota może zachęcić kogokolwiek do posiadania więcej niż dwójki dzieci? Z pewnością nie. A przecież zmian w zakresie opodatkowania podatkiem dochodowym powinno być więcej - w końcu kwota wolna od podatku w Polsce nie wzrosła od 2009 roku i jest zaliczana do najniższych w UE. Niestety MF w projekcie nie wyjaśnia na co wyda zaoszczędzone kosztem podatnika 764 mln zł. Jednak warto zauważyć, że jest to kwota równa mniej więcej rocznemu utrzymaniu Sejmu i Senatu.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl





























































