Sąd w Tadżykistanie uznał 170 osób za winne zorganizowania przewrotu wojskowego. Na razie jednak nie orzekł kar. Informację przekazał Prokurator Generalny tego kraju Jusuf Rachmon. W jego opinii, tadżyckie władze powinny odwiesić moratorium na wykonywanie kary śmierci, aby można było ją zastosować wobec zdrajców ojczyzny.


Według agencji Ria Novosti, zbrojny przewrót w Tadżykistanie przygotowywany był od 2010 roku. Na jego czele stał wiceminister obrony generał Abduchalim Nazarzoda. Źródła w Tadżykistanie twierdzą, że działał na polecenie Partii Islamskiego Odrodzenia, między innymi tworząc 20 grup bojowych, do których zwerbował ponad 300 osób.
Puczyści podjęli zbrojną próbę przejęcia władzy we wrześniu ubiegłego roku. Doszło do walk. Rządowa operacja likwidacji bojowników trwała 12 dni. Zginął w niej generał Nazarzoda i 60 jego zwolenników. Organy bezpieczeństwa aresztowały 200 osób, z których 170 sąd uznał za winne podjęcia próby zbrojnego obalenia władzy.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/mcm/dj


























































