Internetowi oszuści, którzy chcą wyłudzić od internautów dane i dostęp do ich komputerów nie ustają w próbach. Tym razem ich ofiarą mogą paść użytkownicy, którzy przez nieuwagę klikną w link wysłany rzekomo przez firmę kurierską DHL.



Wysyłane przez oszustów e-maile są łudząco podobne do korespondencji firmy DHL, pod którą się podszywają. W wiadomości znajdą oni informację o nieodebranej przesyłce, która czeka w bazie nadawczej na wysłanie jej z powrotem do nadawcy - można przeczytać na serwisach społecznościowych, gdzie klienci wymieniają się informacjami. Na oszustwo są więc narażeni najbardziej ci internauci, którzy aktualnie oczekują na przesyłkę ze złożonym zamówieniem.
W wiadomości kluczowy jest link „Zobacz szczegółowe informacje od odbiorcy”, który kieruje na fałszywą stronę zamiast do faktycznego zestawienia informacji o nadaniu. Istnieje ryzyko, że ze strony zostanie pobrane na komputer złośliwe oprogramowanie próbujące wykraść z dysku krytyczne dane o użytkowniku.
Należy pamiętać, by sprawdzać nadawcę takich wiadomości. W przypadku fałszywej korespondencji, będącej atakiem phishingowym, domeny z których maile zostały wysłane są inne niż w przypadku prawdziwej wiadomości i nie mają nic wspólnego z nazwą firmy. Zawsze można także zadzwonić na infolinię firmy i upewnić się, że takie zdarzenie ma miejsce. Instytucje, pod które najczęściej podszywają się hakerzy zawsze proszą o uwagę i nie klikanie w link dołączany do maili. Najbezpieczniej jest zalogować się lub, tak jak w tym przypadku, sprawdzić stan przesyłki samodzielnie na stronie głównej.
Firmy nie mają możliwości zablokowania takich e-maili, ponieważ pochodzą z trudnych do zlokalizowania serwerów i nadawców. Zaczęły jednak zgłaszać się z wnioskami o zamknięcie fałszywych stron, co minimalizuje ryzyko zainfekowania urządzenia, z którego korzystamy.
/mg


























































