"W dziedzinie wydatków na rolnictwo panuje napięta sytuacja. Rozwój sytuacji jest alarmujący" - powiedziała Schreyer w wywiadzie dla dziennika "Die Welt", który ukazał się w poniedziałek. Schreyer przedłożyła w ubiegłą środę poprawkę do unijnego budżetu na rok 2001, opiewającą na 1,9 mld marek. Unijny komisarz ds. rolnictwa Franz Fischler liczy się z dodatkowymi kosztami, spowodowanymi chorobą szalonych krów, w wysokości do 6 mld marek.
W wywiadzie dla "Die Welt" Schreyer zapowiedziała drastyczne kroki zmierzające do stabilizacji rynku wołowiny. Jednym z elementów tej strategii jest program uboju cieląt.
Zdaniem pani komisarz obecne decyzje Unii są "fałszywym sygnałem". Cielaki tuczone są zbyt długo, zanim trafią do uboju. Na występujący obecnie spadek popytu na wołowinę powinno się odpowiedzieć posunięciami, które spowodują, że cielęta możliwie szybko po urodzeniu trafią do ubojni.
Schreyer przyznała, że planowana likwidacja 1,5 mln krów w krajach Unii Europejskiej jest "merytorycznie i finansowo tragicznym rozdziałem". Nie istnieje jednak - jej zdaniem - alternatywne rozwiązanie. Komisarz nie wykluczyła dalszych programów masowego uboju zwierząt. Tymczasem w Niemczech odnotowano kolejny przypadek BSE. Badanie potwierdziło podejrzenie o występowanie prionów u pięcioletniej krowy z hodowli w okręgu Rendsburg-Eckernfoerde w Szlezwiku- Holsztynie. Jest to już 27 przypadek choroby szalonych krów w Niemczech.