

Jest obietnica Komisja Europejskiej dotycząca rekompensat dla polskich rolników w związku z rosyjskim embargiem. Na razie jednak rozmowy skoncentrowały się tylko na sytuacji producentów jabłek.
Taki przebieg miało wczorajsze spotkanie polskich ekspertów z urzędnikami Komisji Europejskiej. Wstępne propozycje finansowego wsparcia mają być znane w przyszłym tygodniu. Po rozmowach w Brukseli ministra rolnictwa Marka Sawickiego z komisarzem zajmującym się rolnictwem Dacianem Ciolosem.
Wczorajsze spotkanie było pierwszą naradą i zapoczątkowało negocjacje w sprawie wypłaty rekompensat. Jednak unijni urzędnicy pytali głównie o sytuację na rynku jabłek. To sugerowałoby, że pomoc trafi na razie tylko do nich, bo w Komisji można usłyszeć, że wsparcie powinno być przekazane tym, którzy ucierpieli najbardziej. Polacy tymczasem chcą także rozmawiać o pomocy dla producentów papryki, kapusty, grzybów, porzeczek, wiśni, czy pomidorów. Polsce zależy także na czasie.
Podczas spotkania miała paść obietnica, że wstępne propozycje wsparcia zostaną przedstawione w przyszłym tygodniu, ale to jeszcze nie zakończy rozmów. -Mamy możliwości działania, by zrekompensować rolnikom straty i nie zawahamy się z nich skorzystać, ale chcemy mieć pewność, że pieniądze zostaną dobrze wydane - powiedział Polskiemu Radiu rzecznik Komisji Roger Waite.
Bruksela chce najpierw przeanalizować wszystkie możliwości, ułatwienia w eksporcie, znalezienie innych rynków zbytu, możliwości przetwórstwa, czy przechowywania produktów. Unijna rezerwa na sytuacje kryzysowe w rolnictwie wynosi 400 milionów euro rocznie. Wprowadzenie przez Rosję kolejnych restrykcji, tym razem wobec całej Unii, może spowodować, że rolnicy także z innych krajów poproszą o finansowe wsparcie.
IAR/Beata Płomecka/Bruksela/kry






























































