Potem do agencji reklamowej dzwonią rodzice, pytając, kiedy ich dzieci wystąpią w reklamie. Okazuje się, że firma nie otrzymała żadnych zdjęć. A 600 zł, które rodzice zapłacili fotografowi „z ogłoszenia”, przepadło. Tymczasem uczciwa agencja fotograficzna nie pobiera wpisowego ani żadnych opłat za sesję, bo utrzymuje się z prowizji od realizowanych projektów. Nawet wtedy, kiedy dziecko po castingu nie dostanie propozycji nagrania reklamy, rodzic nie pokrywa kosztów sesji zdjęciowej.
Jakie dzieci mają największą szansę?
Ewa Sawicka z Edipresse wylicza:
- Niemowlęta – na okładkach pojawiają się maluchy między szóstym a osiemnastym miesiącem życia, o dużych oczach, proporcjonalnej główce i gładkiej cerze. Częściej dziewczynki niż chłopcy.
- 5–10-latki – na dzieci w tym wieku jest największe zapotrzebowanie, bo reklamy adresowane są przede wszystkim do zamożnych rodziców kilkulatków.
- Jasnowłose, niebieskookie – bo taki jest stereotypowy kanon słowiańskiej urody. Zdarza się jednak, że angaż dostaje ciemnowłosy, ciemnooki maluch, bo reklama robiona jest na rynek węgierski, albo rudowłosy urwis w typie Pippi.
- Podobne do dorosłych aktorów – jeżeli mają zagrać czy być sfotografowane jako rodzina, liczy się fizyczne podobieństwo do reklamowej mamy czy reklamowego taty.
Trzeba jednak zaznaczyć, że nawet wykonana sesja zdjęciowa nie daje gwarancji na to, że dziecko trafi na okładkę lub do filmu, a gaża zostanie wypłacona. Ostateczną decyzję podejmuje przecież klient agencji.– Udział w reklamie to loteria – oceniają fachowcy. Rodzicom trudno to przyjąć. Bywają rozczarowani. Problem pojawia się także wtedy, kiedy mały aktor mieszka daleko od miasta, będącego siedzibą agencji. Informacja o castingu dociera do agencji kilka godzin przed, a to powoduje, że najczęściej angażowane są dzieci znajomych, które po prostu łatwiej odnaleźć i dowieźć do studia.
Od 100 do 5.000 zł
Sumy, jakie agencje płacą aktorom i modelom, nie są zawrotne:
- 400-1.000 zł – może otrzymać dziecko za udział w sesji do reklamy prasowej czy telewizyjnej, albo za zdjęcie na okładkę.
- 1.000-5.000 zł – na tyle może liczyć kilkulatek, który zagrał w reklamie telewizyjnej lub poligraficznej (w prasie, na plakatach, billboardach i ulotkach) jako główny bohater.
Z kolei od 100 do 400 zł dostaje mama, która w dniu zdjęciowym czeka pod telefonem, bo może być wezwana z dzieckiem na plan zdjęciowy. Dojazd do miasta, ewentualne noclegi oraz inne wydatki związane z sesją wstępną opłaca rodzina. Agencja zwraca koszty podróży i zakwaterowania dopiero wtedy, kiedy dziecko dostanie angaż do reklamy.
Na podstawie: E. Sawicka, „Dziecko w reklamie” (Edipresse), Babyonline.pl.
Aleksandra Solarewicz




























































