Prezydent Iranu Masud Pezeszkian oświadczył w wyemitowanym w sobotę przemówieniu, że tymczasowe najwyższe kierownictwo kraju zaaprobowało wstrzymanie ostrzałów sąsiednich krajów, o ile nie będą z nich prowadzone ataki wymierzone w Iran.


Zapewnił, że Iran nie żywi do nich wrogości, i przeprosił za dotychczasowe ataki, wyjaśniając, że wynikały one z błędnej komunikacji we władzach irańskich.
- Uważam, że konieczne jest przeproszenie krajów sąsiednich, które zostały zaatakowane. Nie zamierzamy najeżdżać krajów sąsiednich – powiedział irański prezydent. Poinformował, że tymczasowe kierownictwo nakazało siłom zbrojnym, by od tej pory nie atakowały krajów sąsiednich, chyba że irańskie siły zostaną zaatakowane z ich terytorium jako pierwsze.
Krótko przed tym przemówieniem Iran ponownie wystrzelił pociski w kierunku Bahrajnu, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich - zauważyła agencja AP.
Przeczytaj także
W odpowiedzi na rozpoczęte 28 lutego amerykańsko-izraelskie ataki Iran przeprowadza uderzenia w cele w krajach Zatoki Perskiej. Pezeszkian jest członkiem trzyosobowej tymczasowej rady przywódczej, która sprawuje władzę w kraju do czasu wyboru nowego najwyższego przywódcy w miejsce zabitego w pierwszym dniu nalotów ajatollaha Alego Chameneia.

Pezeszkian powiedział też, że wysunięte przez Stany Zjednoczone żądanie bezwarunkowej kapitulacji Iranu jest „marzeniem, które powinni zabrać ze sobą do grobu”. W piątek prezydent USA Donald Trump napisał na platformie Truth Social, że „nie będzie żadnej umowy z Iranem poza BEZWARUNKOWĄ KAPITULACJĄ!”.
Strażnicy Rewolucji ostrzegają USA, by nie próbowały eskortować statków przez Ormuz
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ostrzegł w sobotę, że czeka na siły marynarki wojennej USA, jeśli będą one eskortować statki płynące przez zablokowaną obecnie przez Iran cieśninę Ormuz. Ma ona kluczowe znaczenie dla światowych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.
- Czekamy na nie. Zalecamy, aby przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji Amerykanie przypomnieli sobie pożar amerykańskiego supertankowca Bridgeton w 1987 r. oraz tankowce, które były ostatnio celem ataków - powiedział rzecznik Korpusu Alimohammad Naini. Odniósł się w ten sposób do słów amerykańskiego ministra energii Chrisa Wrighta, który zapowiedział w piątek, że marynarka wojenna USA przygotowuje się do eskortowania statków przez cieśninę „tak szybko, jak to będzie rozsądne”.
IRGC ogłosił w poniedziałek wieczorem zamknięcie cieśniny Ormuz i zagroził, że podpali każdą jednostkę próbującą przepłynąć tą trasą. Według ONZ blokada uwięziła na morzu około 20 tys. marynarzy. Przez Ormuz przepływa około 20 proc. wykorzystywanej na świecie ropy naftowej i ok. 20 proc. skroplonego gazu ziemnego (LNG).
Tankowiec Bridgeton został uszkodzony wskutek podłożenia miny przez IRGC, gdy podczas wojny irańsko-irackiej był eskortowany na wodach Zatoki Perskiej przez marynarkę wojenną USA.
bjn/ akl/































































