REKLAMA

Tusk: wspólnota euroatlantycka nie może ulec presji Putina

2014-03-18 09:29
publikacja
2014-03-18 09:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Najważniejsze, by wspólnota euroatlantycka nie uległa presji prezydenta Rosji Władimira Putina i nie uległa pokusie pogodzenia się, że Krym i de facto Ukraina są stracone i trzeba się jakoś z Rosją ułożyć - podkreślił we wtorek premier Donald Tusk.

"Dla mnie rzeczą najważniejszą jest dzisiaj, aby wspólnota europejska i euroatlantycka nie uległa tego typu presji, jaką dzisiaj Putin prezentuje i żeby nie było takiej pokusy, że no trudno, Krym stracony, Ukraina de facto stracona, ale trzeba się jakoś z Rosją ułożyć" - powiedział dziennikarzom Tusk.

Jak zaznaczył, nasze wspólne stanowisko musi być jednoznaczne - nie ma akceptacji dla pogwałcenia niepodległości Ukrainy i jej integralności.

Premier pytany, czy sankcje nałożone na Rosję przez UE nie są za słabe, odparł: "bójcie się polityków, którzy dzisiaj, także w Polsce mówią, że trzeba iść na wojnę. Wojna jest zawsze rozwiązaniem najgorszym i ostatecznym. Pomijam już fakt, że dzisiaj nikt nie pójdzie na wojnę tylko dlatego, że ktoś w Polsce będzie do tego nawoływał. Ale mądra polityka jest od tego, żeby unikać wojny, osiągając swoje cele. I tych celów nie osiągniemy dzisiaj w ciągu godzin, dni, a nawet miesięcy".

Wakacje na giełdzie

Tusk ocenił, że prawdopodobnie wsparcie dla Ukrainy i ustabilizowanie sytuacji to będzie proces. "Proszę się nie dziwić, że Amerykanie, Niemcy, Francuzi, Anglicy szukają wspólnie z nami sposobów, jak powstrzymać Rosję bez rozpętania konfliktu światowego" - zaznaczył.

"I dlatego potrzebna jest też dzisiaj elementarna odpowiedzialność w debacie publicznej. Każdy, kto mówi, +e co to za sankcje, trzeba ostro+ musi mieć świadomość, do czego nawołuje. Na szczęście w polityce jest przestrzeń między wojną a kapitulacją. I to także widać wśród polskich polityków, że niektórzy już myślą o tej szabelce i hajda na Kijów czy na Moskwę, inni już myślą o kapitulacji. A ta przestrzeń między jednym a drugim jest dość duża. I w tej przestrzeni potrzebujemy dzisiaj przede wszystkim maksymalnie wspólnej polityki euroatlantyckiej - euro-amerykańskiej i takiego przygotowania do być może długiego czasu politycznej i gospodarczej konfrontacji z Rosją" - podkreślił Tusk.

"Ale na wojnę proszę mnie nie namawiać i proszę nie oczekiwać, że Polska będzie kogokolwiek namawiała do wojny" - powiedział.(PAP)

eaw/ mow/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Baca
Ostatnią osobą, która głośno mówiła o konieczności stworzenia na terytorium Polski kilku dużych baz wojskowych NATO, w których na stałe stacjonowałoby kilkanaście tysięcy żołnierzy Paktu Północnoatlantyckiego, był gen. Franciszek Gągor (wynieniany także jako kandydat do objęcia stanowiska szefa NATO). Niestety Gągor zginął wraz z Ostatnią osobą, która głośno mówiła o konieczności stworzenia na terytorium Polski kilku dużych baz wojskowych NATO, w których na stałe stacjonowałoby kilkanaście tysięcy żołnierzy Paktu Północnoatlantyckiego, był gen. Franciszek Gągor (wynieniany także jako kandydat do objęcia stanowiska szefa NATO). Niestety Gągor zginął wraz z całym dowództwem sił zbrojnych pod Smoleńskiem. Po jego śmierci nikt już oficjalnie nie mówił o zbudowaniu w Polsce dużych baz wojskowych NATO.

http://niewygodne.info.pl/artykul2/01084-nowa-baza-Rosyjska-przy-granicy-z-Polska.htm

Najpierw doprowadzili do zguby elitę Polski pod Smoleńskiem, a teraz mamy plagiaty, Prezydenta Kaczyńskiego, gen. Gągora, "samobójcy" Leppera,
Nie wierzę w ani jedno słowo premiera, zawsze kłamie.
~łowczy 54
Panie Premierze proszę przestać drażnić Putina,niech Pan przykład bierze z Pani Merkel,dla niej najważniejszy jest naród niemiecki a potem reszta,a u Pana jest odwrotnie,a chyba nie o to powinno chodzić Premierowi prawda??,biorąc pod uwagę,że my jako Polska nie jesteśmy samowystarczalni,a wręcz jesteśmy uzależnieni od Rosji.Dlaczego Panie Premierze proszę przestać drażnić Putina,niech Pan przykład bierze z Pani Merkel,dla niej najważniejszy jest naród niemiecki a potem reszta,a u Pana jest odwrotnie,a chyba nie o to powinno chodzić Premierowi prawda??,biorąc pod uwagę,że my jako Polska nie jesteśmy samowystarczalni,a wręcz jesteśmy uzależnieni od Rosji.Dlaczego Pan wraz z Rządem i pozostali politycy uważacie,że Ukraina jest ważniejsza od Polski bo takie można odnieść wrażenie po waszym zachowaniu i zaangażowaniu politycznym w ten konflikt?,zwykły śmiertelnik wie że i tak będzie jak Putin postanowi i na nic wasze oburzone miny i straszne naciski na UE w zakresie sankcji,dzięki Bogu,że w tej UE są jeszcze mądrzy politycy i w pierwszej kolejności myślą o swoim narodzie i konsekwencjach jakie sami mogą ponieść słuchając nacisków polskich polityków,którzy dla swojej kariery gotowi są poświęcić własny naród.

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki