Tesco poinformowało swoich pracowników o zamiarze zwolnień grupowych. Jest to związane z likwidacją 2 sklepów i jednego z działów.


- Sprzedaż żywności przez internet jest warta w skali całego kraju 440 mln zł rocznie, to tyle co Biedronki wypracowują w ciągu kilku dni. Klienci odpływają od największych sklepów i wybierają mniejsze sklepy, położone bliżej. Wydaje się, że ten trend będzie kontynuowany. Dużym sieciom będzie coraz trudniej zachować rentowność na tym rynku - mówi Marcel Zatoński z "Pulsu Biznesu". Co to oznacza dla działalności Tesco w Polsce? Czy rynek supermarketów powoli się kończy? Co na to dyskonty?






















































