Marton Mellethei-Barna, szwagier przyszłego premiera Węgier Petera Magyara i główny prawnik partii TISZA, poinformował w czwartek na Facebooku, że rezygnuje z ubiegania się o stanowisko ministra sprawiedliwości przez związki rodzinne z przyszłym szefem rządu. Magyar ogłosił jego nominację przed tygodniem.


„Moja nominacja na stanowisko ministra sprawiedliwości była ogromnym zaszczytem i wcale nie wynikała z relacji rodzinnych (...) ani z przyjaźni trwającej od dziesięcioleci. Oczywiście długo i intensywnie zastanawialiśmy się, czy powinienem przyjąć zaproszenie i doszliśmy do wniosku, że jestem gotowy do podjęcia tego zadania. Społeczny konsensus dotyczący praworządności i sprawiedliwości musi się jednak umacniać, a nie osłabiać. Relacje rodzinne i przyjacielskie z premierem temu nie sprzyjają” – napisał Mellethei-Barna.
„Wierzę, że moje członkostwo w rządzie byłoby niepodważalne z prawnego, politycznego, moralnego i ludzkiego punktu widzenia, ale teraz mogę wesprzeć tę jedność narodową, wycofując się” - zaznaczył prawnik.
Mellethei-Barna dodał, że uzgodnił z Magyarem swoją decyzję, a przyszły premier zaprosi do pokierowania resortem sprawiedliwości „odpowiedniego i zaangażowanego profesjonalistę, który będzie oceniany przez opinię publiczną wyłącznie na podstawie swojej działalności”.
W komentarzu do oświadczenia Magyar podziękował na Facebooku szwagrowi za zaangażowanie na rzecz kraju, środowiska Tiszy i za podjęcie „tej trudnej decyzji”. Przyszły premier podkreślił, że Mellethei-Barna „byłby fantastycznym ministrem sprawiedliwości” i nadal będzie sprawował mandat posła. Zapowiedział, że nowy kandydat na stanowisko ministra sprawiedliwości zostanie ogłoszony w piątek.

Sesja inauguracyjna nowego parlamentu Węgier, podczas której na stanowisko premiera zaprzysiężony zostanie Peter Magyar, odbędzie się w sobotę 9 maja.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ mal/
























































