REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Stoltenberg: Rosyjskie oddziały nie wycofują się z Ukrainy, lecz przegrupowują

2022-03-31 13:35, akt.2022-03-31 17:08
publikacja
2022-03-31 13:35
aktualizacja
2022-03-31 17:08
Dodaj Bankier.pl w Google

Rosyjskie oddziały nie wycofują się z Ukrainy, lecz przegrupowują. Należy spodziewać się więcej rosyjskich ataków na Ukrainę, które spowodują więcej cierpienia - poinformował na konferencji w Brukseli szef NATO Jens Stoltenberg.

Stoltenberg: Rosyjskie oddziały nie wycofują się z Ukrainy, lecz przegrupowują
Stoltenberg: Rosyjskie oddziały nie wycofują się z Ukrainy, lecz przegrupowują
fot. YVES HERMAN / / Reuters

„Według naszego wywiadu rosyjskie jednostki nie wycofują się, ale przegrupowują. Rosja próbuje się przegrupować, uzupełnić zaopatrzenie i wzmocnić swoją ofensywę w regionie Donbasu. (...) Jednocześnie Rosja utrzymuje presję na Kijów i inne miasta. Możemy więc spodziewać się dodatkowych działań ofensywnych, przynoszących jeszcze więcej cierpienia” – powiedział Stoltenberg w Brukseli.

Szef NATO przekazał również, że Sojusz nie jest przekonany, iż Rosja prowadzi w dobrej wierze negocjacje pokojowe w Stambule, ponieważ militarny cel Moskwy od rozpoczęcia inwazji na Ukrainę nie uległ zmianie.

Powiedział również, że sojusznicy NATO będą nadal dostarczać broń Ukrainie tak długo, jak będzie to konieczne. Podkreślił, że przez ostatnie lata alianci wyszkolili dziesiątki tysięcy żołnierzy ukraińskich i dostarczyli nowy sprzęt. "Siły ukraińskie są teraz większe, lepiej wyposażone, lepiej wyszkolone i lepiej dowodzone niż kiedykolwiek wcześniej. Wykorzystują swoje wyszkolenie i sprzęt na pierwszej linii frontu, z odwagą, która zainspirowała świat" - zaznaczył.

Przyznał, że do NATO dotarły informacje ze strony Rosji, iż ograniczy operacje wojskowe wokół Kijowa i na północnej Ukrainie. "Ale Rosja wielokrotnie kłamała na temat swoich zamiarów. Możemy więc oceniać Rosję tylko po jej działaniach, a nie po słowach" - powiedział. Zaznaczył jednocześnie, że Rosja musi zakończyć tę bezsensowną wojnę, wycofując wszystkie oddziały z Ukrainy.

Wakacje na giełdzie

Podstawowym zadaniem NATO jest ochrona i obrona wszystkich sojuszników

"Podstawowym zadaniem NATO jest ochrona i obrona wszystkich sojuszników. W ostatnich latach wdrożyliśmy największe od pokolenia wzmocnienie naszej obrony zbiorowej, ze szczególnym uwzględnieniem flanki wschodniej. Opracowaliśmy także nowe plany wojskowe odstraszania i obrony. Wszystko to pozwoliło NATO na szybką i zdecydowaną reakcję na rosyjską inwazję na Ukrainę" - powiedział na konferencji.

Przypomniał, że NATO uruchomiło plany obronne w kilka godzin po inwazji. "W ciągu kilku dni rozmieściliśmy kolejne tysiące żołnierzy we wschodniej części naszego Sojuszu. (...) W 2021 r. w pełni zaczęły funkcjonować również dwa najnowsze wspólne dowództwa NATO. Nasze dowództwo połączonych sił w Norfolk w stanie Wirginia, które skoncentrowało się na zabezpieczeniu transatlantyckich morskich linii komunikacyjnych oraz nasze Połączone Dowództwo Wsparcia w Ulm w Niemczech, wspierające szybki ruch wojsk i sprzętu do Europy i na jej terenie" - powiedział.

Dodał, że NATO utrzymuje wielonarodowe grupy bojowe, patrole lotnicze i morskie oraz misje w Kosowie i Iraku. "W kwietniu ubiegłego roku, po ścisłych konsultacjach wszystkich sojuszników, ogłosiliśmy wycofanie misji Resolute Support z Afganistanu. W sierpniu, po gwałtownym upadku afgańskiego przywództwa politycznego i wojskowego, uruchomiliśmy jeden z największych przerzutów powietrznych w historii - ewakuację ponad 120 000 osób w ciągu trzech tygodni. Około 2000 Afgańczyków, którzy pracowali dla NATO, zostało przesiedlonych do krajów sojuszniczych. Lekcje, które wyciągnęliśmy z Afganistanu, ukształtują reakcję Sojuszu na kryzysy w przyszłości" - powiedział.

Rok 2021 był siódmym z rzędu rokiem wzrostu wydatków na obronę

Rok 2021 - jak mówił, omawiając roczny raport NATO - był siódmym z rzędu rokiem wzrostu wydatków na obronę. "Stanowi to 3,1 proc. wzrost w ujęciu realnym i łącznie 270 miliardów dolarów dodatkowych od 2014 roku" - podkreślił.

Przypomniał, że na szczycie w zeszłym tygodniu członkowie Sojuszu uzgodnili, że NATO musi podwoić wysiłki, aby więcej i szybciej inwestować w obronę. "Widzieliśmy już krajowe zapowiedzi znacznych wzrostów i zakupu najnowocześniejszych zdolności. Sojusznicy przedstawią dodatkowe plany dotyczące spełnienia zobowiązania dotyczącego inwestycji w obronę przed czerwcowym szczytem w Madrycie. To inwestycja w więź między Europą a Ameryką Północną, która zapewnia nam wszystkim bezpieczeństwo" - powiedział Stoltenberg.

Raport pokazuje, że poparcie społeczne dla sojuszu transatlantyckiego jest silne. "81 proc. osób w 30 państwach członkowskich NATO uważa, że współpraca na rzecz wspólnego bezpieczeństwa jest ważna dla Ameryki Północnej i Europy. Sondaż, który przeprowadziliśmy w zeszłym roku, pokazuje, że przytłaczająca większość – 62 proc. – zagłosowałaby za pozostaniem w NATO. Tylko 11 proc. powiedziało, że zagłosowałoby za odejściem. Od tego czasu sondaże krajowe wykazały w tym roku dalszy wzrost poparcia" - zaznaczył Norweg.

Dodał, że czerwcu na szczycie w Madrycie NATO podejmie kolejne kroki, m.in. przyjmując kolejną Koncepcję Strategiczną NATO, która - jak podkreślił - będzie "dokumentem przewodnim na następną dekadę".

Chronimy przesmyk suwalski, ale również całą Polskę i Litwę

Jesteśmy po to, by chronić wszystkich sojuszników w NATO, a to oczywiście obejmuje również przesmyk suwalski oraz całe terytorium zarówno Polski, jak i Litwy - powiedział w czwartek na konferencji prasowej w Brukseli sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg.

Stoltenberg był pytany o informacje pojawiające się w rosyjskich mediach, że Rosja rozważa plany "eksploracji" korytarza do Kaliningradu i czy jest to realne zagrożenie dla Polski.

"Jeśli chodzi o Kaliningrad i każdy korytarz lądowy jesteśmy po to, by chronić wszystkich sojuszników w NATO. A to oczywiście obejmuje również przesmyk suwalski oraz terytorium zarówno Polski, jak i Litwy. Aby więc upewnić się, że nie ma miejsca na nieporozumienia i błędne kalkulacje z Moskwą w tej sprawie, znacząco zwiększyliśmy naszą obecność we wschodniej części Sojuszu. Także przywódcy NATO, kiedy spotkali się w zeszłym tygodniu, również pytali naszych dowódców wojskowych o opcje dalszego wzmocnienia naszej obecności we wschodniej części Sojuszu" - odpowiedział szef NATO.

"Jesteśmy więc po to, aby zapewnić, że Rosja nie wykorzysta Kaliningradu ani żadnego innego pretekstu do podjęcia jakichkolwiek agresywnych działań przeciwko jakiemukolwiek sojusznikowi w NATO" - dodał Stoltenberg.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ tebe/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
endes
Bo wojna ma trwać… taki jest plan NWO
Zrozumcie wreszcie…
zakrojone na szeroką skalę sankcje nałożone na Rosję przez Zachód, rzekomo w odpowiedzi na inwazję na Ukrainę, nie mają na celu zdemolowania rosyjskiej gospodarki, ale wywołują wzrost cen ropy, tworząc potencjalne niedobory energii i żywności na Zachodzie i
Bo wojna ma trwać… taki jest plan NWO
Zrozumcie wreszcie…
zakrojone na szeroką skalę sankcje nałożone na Rosję przez Zachód, rzekomo w odpowiedzi na inwazję na Ukrainę, nie mają na celu zdemolowania rosyjskiej gospodarki, ale wywołują wzrost cen ropy, tworząc potencjalne niedobory energii i żywności na Zachodzie i zaostrzając
pstrzezek
Rosja zawsze robi na odwrót do tego co deklaruje. Stąd żart:
- Towarzyszu Putin czy to prawda że wszystko co deklarujecie w temacie UA trzeba rozumieć na opak?
- To nieprawda
;)))))
endes
Jakiś przykład?… bo historia uczy ze to zachodnie media przeinaczaja fakty i manipulują
kalkstein
A co Stoltenberga to interesuje ?

Kolejny kraj porzucony przez NATO z nadziejami na pomoc
NATO przerazone team Rosja-Chiny porzuca kolejnych naiwnych,
jak juz Gruzje, Syrie, Kurdów, itd.

Ukraina to Afganistan 2.0, choc tu uciekli wczesniej
pstrzezek
Zajechało walonkiem ;))

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Ważne linki