O 360 wzrosła w ciągu doby liczba zgonów z powodu koronawirusa w Wielkiej Brytanii, co oznacza, że łączna liczba ofiar śmiertelnych epidemii w tym kraju wynosi już 21092 - poinformował w poniedziałek po południu minister zdrowia Matt Hancock.


Bilans obejmuje zgony zarejestrowane w szpitalach w ciągu 24 godzin między godz. 17 w sobotę a godz. 17 w niedzielę.
To drugi kolejny dzień z wyraźnie niższą liczbą zgonów - i pierwszy od 31 marca, gdy jest ona niższa od 400 - ale może to wynikać z faktu, że oba bilanse dotyczyły zgonów w weekend, gdy potwierdzanie przyczyny czasem jest opóźnione. Wspomniał o tym podczas rządowej konferencji prasowej naczelny lekarz Anglii Chris Whitty, a ponadto taki zauważalny spadek dobowej liczby zgonów miał miejsce w danych za weekendy tydzień temu i trzy tygodnie temu.
Niemniej średnia liczba zgonów z siedmiu kolejnych dni z każdym dniem zmniejsza się, co jest wyraźną wskazówką, że szczyt zgonów już minął. Optymistycznym sygnałem jest również coraz wyraźniej spadająca liczba osób przebywających w szpitalach - praktycznie w każdym regionie kraju. Łącznie w szpitalach z powodu koronawirusa przebywa 15051 osób, podczas gdy dzień wcześniej było to 15953.
Hancock poinformował również, że od jej wybuchu przeprowadzono prawie 720 tys. testów na obecność koronawirusa. W przypadku 157149 testów uzyskano wynik pozytywny, co oznacza wzrost o 4310 w stosunku do stanu z dnia poprzedniego.

Od początku kwietnia liczba nowo wykrytych zakażeń przeważnie mieści się w przedziale 4500-5500, co - przy rosnącej liczbie przeprowadzanych testów - pokazuje, że krzywa zakażeń się spłaszczyła. W ciągu ostatniej doby przeprowadzono ponad 37 tys. testów, co jest najwyższą liczbą od początku epidemii. Bilans nowych zakażeń obejmuje okres od godz. 9 w niedzielę do godz. 9 w poniedziałek.
W sobotę Wielka Brytania stała się piątym państwem świata, w którym liczba zgonów przekroczyła 20 tys. - wcześniej nastąpiło to we Włoszech, w Stanach Zjednoczonych, Hiszpanii i Francji (w przypadku USA liczba zgonów przekroczyła już 55 tys.). Zajmuje też szóste miejsce na świecie pod względem liczby wykrytych zakażeń - za Stanami Zjednoczonymi, Hiszpanią, Włochami, Francją i Niemcami.
Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)
bjn/ mal/





























































