George Soros jako jeden z pierwszych miliarderów określił swoje sympatie polityczne przez wyborami prezydenckimi w USA. Amerykański inwestor węgierskiego pochodzenia w wyścigu o biały dom popiera Hillary Clinton.
Swoje poparcie dla byłej pierwszej damy, która oficjalnie nie podjęła jeszcze decyzji o starcie w wyborach, Soros zamanifestował przystąpieniem do tzw. Super PAC „Ready of Hillary”.
Super PAC to organizacja, która może zbierać od donatorów dowolną kwotę i wykorzystywać ją na wsparcie konkretnego polityka. Od zwykłych komitetów poparcia (PAC) „superkomitety” różnią się tym, że nie mogą przekazywać pieniędzy bezpośrednio kandydatowi, a z zebranych środków muszą się szczegółowo rozliczać.
Soros zasiądzie w radzie finansowej komitetu. Podobnie jak inni członkowie organizacji, 83-letni inwestor na początek wesprze inicjatywę kwotą 25 tys. dolarów. W trakcie poprzedniej kampanii, Soros wpłacił na konto komitetu popierającego Baracka Obamę ponad milion dolarów.
W ubiegłym miesiącu „Forbes” szacował majątek Sorosa na ponad 20 mld dolarów, umieszczając go na 19 miejscu listy najbogatszych Amerykanów.
Clinton kontra ...
Chociaż do kolejnych wyborów w USA zostały jeszcze 3 lata (odbędą się 8 listopada 2016 r.), na giełdzie nazwisk już teraz pojawia się mnóstwo kandydatów. Spośród Demokratów bukmacherzy największe szanse dają właśnie Hillary Clinton, natomiast w czołówce typowanych kandydatów Partii Republikańskiej znajdują się Marco Rubio, Chris Christie, Jeb Bush i Rand Paul.
/mz





























































