Gdyby wybory odbyły się teraz do Sejmu weszłyby tylko cztery ugrupowania: PO, PiS, Lewica i Demokraci oraz Samoobrona.
Poparcie dla PiS utrzymuje się na wysokim poziomie. Partia Jarosława Kaczyńskiego odrobiła większość strat, jakie poniosła po wybuchu seksafery w Samoobronie. Zupełnie inna sytuacja jest w przypadku koalicjantów. Samoobrona balansuje na granicy 5-procentowego progu wyborczego. A LPR walczy o to, aby w sondażach poparcie dla niej było w ogóle odnotowane.
Sondaż został przeprowadzony w połowie stycznia na ogólnopolskiej losowo-adresowej próbie 979 osób.
"Rzeczpospolita"/orzechowska/jędras
Źródło:IAR




























































