

Banki liczą straty związane z frankami a Pekao wypłaca 10 zł dywidendy na akcję, co okazuje się ciekawą nowalijka sezonu wynikowego dla inwestorów. Przypomnijmy, że Pekao jako jedyny bank nie udzielał kredytów w walutach obcych dla osób zarabiających w złotych.
Do portfeli właścicieli trafi w sumie ponad 1 mld zł a najbardziej skorzysta posiadający 50,1% akcji włoski UniCredit. Wskaźnik ROE dla na poziomie 11,5% mieści się w optymalnych granicach chociaż w poprzednich latach średnia była wyraźnie wyższa.
Sytuacji finansowej banku nie pogorszyło nawet przejęcie SKOK-u Kopernik, a tego obawiała się część analityków. Obecnie Standard and Poor’s w długim okresie wystawia Pekao S.A ocenę BBB+, a w krótkim A-2, czyli perspektywa „stabilna” m.in. z powodu odpowiedniego „zarządzania ryzykiem i płynności”. Zgodnie z oceną SP pozycja rynkowa i finansowa banku nie ulegnie zmianie w ciągu 18-24 miesięcy, czyli mamy kontynuację strategii konserwatywnego rozwoju.
Nowi klienci i możliwe przejęcie Reiffeisen Bank Polska
Co ważne, Pekao S.A w 2014 roku udzielił znacznie więcej kredytów gotówkowych niż w roku poprzednim, bo dzięki dużym zasobom depozytów i niskim kosztom ryzyka może sobie pozwolić na jedną z lepszych ofert na rynku wśród dużych banków uniwersalnych. Pula przyciągniętych 370 tys. nowych klientów to na trudnym rynku niezły wynik.
Kurs akcji Pekao S.A utrzymuje się w okolicach 183 zł. W zeszłym roku cechował się „dużą, ale przewidywalną zmiennością”.Kupując walory Pekao S.A w lipcu i sprzedając je na koniec roku można było zarobić ok. 30 zł na akcji. Obecnie wciąż przeważają neutralne rekomendacje analityków.
Ostatnia plotka dotyczy możliwego przejęcia przez Pekao wystawionego na sprzedaż przez Austriaków Reiffeisen Bank Polska, ale wątpliwym jest aby w strategię Pekao można było wpisać agresywne przejęcie, po cenie innej niż wartość księgowa. Zwłaszcza z powodu sporego portfela kredytów we franku dawnego Polbanku niedawno przejętego przez Reiffeisena. Siłą tego banku pozostaje konserwatywne nastawienie na długi termin, co stawia ten bank w roli dużego outsidera. W zmiennych czasach, jak widać od kilku lat, ta strategia się opłaca.
Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl























































