Brytyjski sąd uznał w czwartek założyciela WikiLeaks Juliana Assange'a za winnego zlekceważenia wezwania do stawienia się w sądzie w 2012 r., za co grozi mu maksymalnie 12 miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok zostanie ogłoszony na kolejnym posiedzeniu.
Prowadzący sprawę sędzia Michael Snow ocenił, że Assange naruszył warunki zwolnienia z aresztu, wykazując się "zachowaniem narcyza, który nie jest w stanie spojrzeć poza swój własny interes". Sędzia skierował sprawę do dalszego procedowania do wyższego rangą sądu koronnego (Crown Court).
Jednocześnie zdecydowano, że 47-letni Australijczyk będzie musiał ponownie stawić się przed sądem 2 maja - tym razem nie osobiście, lecz przez łącze wideo - w oddzielnej sprawie dotyczącej amerykańskiego wniosku o ekstradycję. Ta sprawa dotyczy postawionego mu w USA zarzutu spiskowania w celu zdobycia tajnych danych; za to grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
Brytyjski minister spraw wewnętrznych Sajid Javid powiedział w czwartek, że aresztowanie przez londyńską policję założyciela WikiLeaks Juliana Assange'a pozwoli na sądowe rozstrzygnięcie postawionych mu zarzutów z zachowaniem wszystkich jego praw. Szef MSW podczas wystąpienia w Izbie Gmin zwrócił uwagę, że 47-letni Australijczyk będzie miał pełne prawo kwestionowania postawionych mu zarzutów, a decyzję w tej sprawie podejmie bezstronny wymiar sprawiedliwości.
Javid podkreślił, że aresztowanie Assange'a odbyło się za formalną, pisemną zgodą ambasadora Ekwadoru - gdyż mężczyzna przez ostatnie siedem lat przebywał na terenie ambasady tego kraju w Londynie w ramach udzielonego mu azylu politycznego - i w zgodzie z konwencją wiedeńską regulującą status placówek dyplomatycznych.

"(Decyzja) Ekwadoru stanowi wyraz uznania, że brytyjski system sprawiedliwości gwarantuje prawa (oskarżonych), a wbrew stwierdzeniom Assange'a i jego sympatyków jego interesy będą chronione" - zapewnił.
Minister powiedział, że brytyjskie i ekwadorskie władze były w szczególności zaniepokojone pogarszającym się stanem mężczyzny; po zatrzymaniu został on poddany wstępnym badaniom lekarskim. "W czasie, kiedy pozostaje w areszcie, możemy zapewnić dostęp do wszystkich niezbędnych świadczeń medycznych" - dodał.
Javid tłumaczył w Izbie Gmin, że odpowiednie dokumenty dotyczące ekstradycji muszą trafić do sądu w ciągu 65 dni, tj. do 12 czerwca. Szef MSW ujawnił także, że w ciągu pierwszych trzech lat pobytu Assange'a w ambasadzie - do 2015 roku - monitoring i ochrona ambasady Ekwadoru pod kątem ewentualnego aresztowania mężczyzny kosztowały brytyjskiego podatnika ponad 13,2 miliona funtów.
Wcześniej w czwartek brytyjski wiceminister spraw zagranicznych Alan Duncan oświadczył, że Wielka Brytania co do zasady sprzeciwia się ekstradycjom do państw, w których za dane przestępstwo może grozić kara śmierci. Tym samym zasugerował, że rząd odmówiłby ewentualnym żądaniom Stanów Zjednoczonych w sprawie przekazania Assange'a w celu skazania go za szpiegostwo w razie istnienia ryzyka takiej decyzji sądu.
Przeczytaj także
Assange od siedmiu lat ukrywał się w ambasadzie Ekwadoru w Londynie przed brytyjską policją, która chciała go aresztować za zlekceważenie wezwania do stawienia się w sądzie 29 czerwca 2012 r. Wezwanie to dotyczyło wydanego przez Szwecję w 2010 r. międzynarodowego nakazu aresztowania w związku z oskarżeniami o molestowanie seksualne i gwałt.
Szwedzcy śledczy wstrzymali później prowadzenie tego postępowania, ale szef WikiLeaks pozostawał w ambasadzie Ekwadoru. Jego prawnicy argumentowali, że mógłby zostać wydany władzom USA w związku z ujawnianymi przez WikiLeaks tajnymi amerykańskimi dokumentami dotyczącymi wojska i dyplomacji. Był to największy wyciek informacji w historii USA.
Po czwartkowym aresztowaniu Assange'a w Londynie prawniczka domniemanej ofiary Assange'a zapowiedziała podjęcie próby ekstradycji do Szwecji, mówiąc, że "żadna ofiara gwałtu nie powinna czekać dziewięć lat na sprawiedliwość". Szwedzka prokuratura oświadczyła tymczasem, że śledzi rozwój sytuacji w związku z aresztowaniem Assange'a, i dodała, że dochodzenie może być wznowione tak długo, jak domniemane przestępstwo nie ulegnie przedawnieniu, czyli w tym przypadku do sierpnia 2020 r.
Aresztowanie Assange'a było możliwe dzięki temu, że władze Ekwadoru podjęły decyzję o wycofaniu udzielonego mu azylu politycznego i pozwoliły funkcjonariuszom na wejście na teren placówki dyplomatycznej.
Z Londynu Jakub Krupa (PAP)
jakr/ ulb/ mc/





























































