Taksówkarz w rumuńskiej miejscowości Kluż-Napoka został ukarany grzywną za swoje zachowanie po tym, gdy odmówił przewiezienia kobiety, ponieważ była Węgierką – podała agencja MTI.


Kobieta opisała incydent na portalu społecznościowym, a jej post został podchwycony przez rumuńskie media. Powiedziała, że taksówkarz nie zrozumiał podanego przez nią adresu i trasy. „Z mojej wypowiedzi wynikało, że jestem Węgierką i to go chyba rozzłościło. Użył obscenicznych słów i kazał mi wysiąść z samochodu, bo nigdzie mnie nie zabiera” – powiedziała poszkodowana.
Po ujawnieniu incydentu przez prasę taksówkarz został ukarany grzywną o równowartości ok. 4,7 tys. zł, a firma, w której pracował, zaprzestała z nim współpracy.
Burmistrz Emil Boc określił zachowanie taksówkarza jako „nie do przyjęcia” i zaznaczył, że był to odosobniony przypadek.
W Klużu-Napoce, mieście położonym w północno-zachodniej Rumunii, prawie 20 proc. mieszkańców to Węgrzy. W kraju żyje około 1,2 mln Węgrów, co stanowi około 6 proc. całej populacji.

Pomiędzy Węgrami a Rumunią często dochodzi do incydentów na tle narodowościowym.
Z Budapesztu Marcin Furdyna































































