REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Rosyjskie czołgi wjechały na Ukrainę

    2014-06-12 16:15
    publikacja
    2014-06-12 16:15
    Rosyjskie czołgi wjechały na Ukrainę
    Rosyjskie czołgi wjechały na Ukrainę
    fot. iStock / Thinkstock / / Thinkstock

    Trzy rosyjskie czołgi przekroczyły ukraińską granicę – poinformowały ukraińskie władze.

    - Dziś w nocy trzy czołgi T-72 przekroczyły granicę Ukraińską. Jeden czołg pojawił się w miejscowości Śnieżne, dwa pozostałe pozostały poza miastem. Czołgi zostały przechwycone przez ukraińskie wojska. Trwa wymiana ognia, trafiony został jeden czołg – donosiły portale cytujące słowa Awakowa.

    Maszyny bez znaków rozpoznawczych, których nie ma na wyposażeniu armii ukraińskiej – co jako pierwszy potwierdził Dmytro Tymczuk z wojskowej grupy analitycznej „Sprzeciw Informacyjny - wjechały do opanowanego przez prorosyjskich separatystów miasta Sniżne na wschód od Doniecka na wschodzie kraju w nocy ze środy na czwartek.

    - Jeden z nich pozostał w mieście, a dwa inne wyruszyły dalej. Na przedmieściach Sniżnego czołgi te zostały przechwycone przez ukraińskie wojska. Toczą się walki. Są informacje, że jeden rosyjski T-72 został trafiony pociskiem - powiedział Awakow, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

    Minister spraw zagranicznych Andrij Deszczyca ocenił tymczasem, że Rosja robi bardzo niewiele albo i nic, by rozwiązać konflikt na wschodniej Ukrainie, choć na arenie międzynarodowej deklaruje, że jest zwolenniczką pokoju.

    Rosja powinna przede wszystkim zaprzestać wspierania bojowników, przysyłania im czołgów i ciężarówek, które przekraczają nasze granice - oświadczył szef dyplomacji Ukrainy.

    Ukraina czeka na odpowiedź

    Deszczyca przekazał, że Kijów oczekuje na odpowiedź Rosji na plan działań opracowany przez tzw. grupę kontaktową w sprawie zażegnania kryzysu we wschodnich obwodach, gdzie - jak podkreślił sytuacja cały czas ulega zaostrzeniu.

    W pracach grupy kontaktowej uczestniczą: ambasador Ukrainy w Niemczech Pawło Klimkin, ambasador Rosji na Ukrainie Michaił Zurabow oraz przedstawicielka OBWE Heidi Tagliavini.

    Zadaniem grupy jest opracowanie sposobów wyjścia z kryzysu drogą pokojową, co zapowiedział w swym przemówieniu inauguracyjnym w ubiegłą sobotę nowy prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

    - Oczekujemy, że Rosja będzie sprzyjała planowi pokojowemu. Jeśli Rosja tego nie zrobi, nie pozostanie nam nic innego, jak apelowanie do społeczności międzynarodowej o nowe sankcje. Niestety, Rosja reaguje zazwyczaj tylko wtedy, gdy rozmawia się z nią językiem siły - oświadczył ukraiński minister spraw zagranicznych.

    Zamach w Doniecku

    W eksplozji mikrobusu należącego do samozwańczych władz tak zwanej Donieckiej Republiki Ludowej rannych zostało siedem osób. Do zamachu doszło w bezpośrednim sąsiedztwie budynku gmachu donieckiej administracji obwodowej zajętym przez prorosyjskich separatystów. Nikt nie wziął do tej pory odpowiedzialności za jego przeprowadzenie.

    Eksplozja nastąpiła późnym wieczorem. Materiał wybuchowy znajdował się najprawdopodobniej w samochodzie osobowym stojącym obok mikrobusu używanego przez samozwańcze prorosyjskie władze Donieckiej Republiki Ludowej. W wyniku silnego wybuchu oba pojazdy spłonęły. Wśród poszkodowanych jest Richard Yali, jeden z najbliższych doradców szefa samozwańczych władz - Denisa Puszylina. Według niepotwierdzonych danych zmarł on w szpitalu w wyniku odniesionych ran. Prorosyjscy rebelianci twierdzą, że celem zamachu był sam Puszylin. 7 czerwca zastrzelony został w centrum Doniecka jego inny doradca Maksim Pietruchin. Separatyści twierdzili wówczas, że rzeczywistym celem był także Puszylin.

    Sytuacja w Doniecku jest niestabilna. Dochodzi do grabieży i aktów przemocy. Polskie władze zawiesiły w związku z tym działalność polskiego konsulatu w tym mieście i wezwały obywateli polskich do opuszczenia Doniecka oraz wschodniej Ukrainy.

    Na wschodzie walki

    W Mariupolu na wschodniej Ukrainie, ochotniczy batalion "Azov" zdobywa pozycje prorosyjskich separatystów w tym mieście. Szturm jest częścią operacji antyterrorystycznej prowadzonej przez siły ukraińskie w Donbasie.

    Wojskowi z batalionu "Azov" zdobyli już kilka budynków w centrum miasta zajętych wcześniej przez prorosyjskich rebeliantów. W Mariupolu przez ostatnich kilka godzin trwała wymiana ognia. Kilku żołnierzy batalionu "Azov" zostało rannych.

    Dowództwo oddziału poinformowało, iż w czasie operacji zlikwidowano pięciu prorosyjskich rebeliantów, a kilkunastu zostało rannych. W trakcie akcji zniszczono także opancerzony pojazd rozpoznawczy (BRDM) znajdujący się w rękach dywersantów. Rebelianci korzystają także z opancerzonych samochodów zrabowanych w bankach i służących do przewożenia pieniędzy. Prowadzą z nich ostrzał w kierunku sił ukraińskich.

    Z kolei w Słowiańsku otoczonym przez wojska Ukrainy, nowy samozwańczy mer miasta zaproponował siłom ukraińskim podjęcie rozmów - poinformowali o tym przedstawiciele OBWE. Ze względu na pogarszające się warunki życiowe z miasta wyjechało już kilkadziesiąt tysięcy ludzi.



    IAR/mz

    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (22)

    dodaj komentarz
    ~militarniak
    Przecież to są T-64BV. Dokładnie widać jak Ukraińscy nacjonaliści prowokują. Ruscy w 2006 roku wydali większość T-64BV do przygranicznych sojuszników, a zastąpili całą flotę T-72 i T-90MS, który jest najnowocześniejszym czołgiem świata. Więc . . . czołgi T-64BV mogą pochodzić z Polski, bo u nas jest ich cała masa :)
    ~Banan
    Haha T90MS moze i najnowszy ale nie najnowocześniejszy :P
    ~militarniak odpowiada ~Banan
    A co Bananie masz nowocześniejszego i niebezpieczniejszego? Masz w ogóle jakieś doświadczenie w tym temacie, czy tylko chcesz pogawędzić?
    ~szarik
    To to jakieś kolekcjonerskie przestarzałe maszyny. Z muzeum je wzięli i wielkie halo. Napisac mogli na nich znak rozpoznawczy Rudy 103, 104, 105.
    ~defenz
    to muzeum z którego je wzieli nazywa się "rosja", oni tam mają mają same "kolekcjonerskie" maszyny
    ~defezn
    to nie ruskie, przecież czołg można kupić prawie w każdym sklepie/salonie :)))
    ~Mikron
    Skoro nie ma na nich znaków rozpoznawczych, to można je opisać wyłącznie jako "czołgi produkcji rosyjskiej". Podobne "czołgi produkcji rosyjskiej/radzieckiej" są na wyposażeniu Ukrainy. Rozumiem, że w czasie Mundialu trudno zwabić czytelników, ale...
    ~rudy102
    to zwykłe czołgi ze sklepu mysliwskieg
    ~jasnowidz
    Widziałem prze chwilą Obame w „Breaking news” Biedak kręcił się jak glizda po deszczu i tłumaczył się z porażki w Iraku no i co to on teraz nie zrobi , Klaun przypominał naszego Sikorka.
    ~jasnowidz
    A tymczasem w Iraku totalna porażka USA. Polskie media jak zaklęte milczą do tej pory ! Brawo Putinek sprytny gracz! http://www.zerohedge.com/news/2014-06-12/map-day-jihadist-resurgence-across-iraq

    Powiązane: Wojna w Ukrainie

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki