REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rosja testuje naszą odporność. "Działają jak złodziej sprawdzający klamki"

2026-07-05 10:00
publikacja
2026-07-05 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Kampanie dezinformacyjne są planowane tak, jak opracowuje się działania militarne – mówił płk Sławomir Starzyński podczas kongresu Re_Mind. Eksperci tłumaczyli, że tuż po aktach dywersji twórcy kampanii dezinformujących narzucają własną narrację, zanim instytucje zdążą rzetelnie poinformować społeczeństwo.

Rosja testuje naszą odporność. "Działają jak złodziej sprawdzający klamki"
Rosja testuje naszą odporność. "Działają jak złodziej sprawdzający klamki"
fot. Oleg Elkov / / Shutterstock

Podczas debaty "Wojna informacyjna: jak dezinformacja kształtuje współczesne konflikty?" płk Sławomir Starzyński, dowódca Centralnej Grupy Działań Psychologicznych w Bydgoszczy, powiedział, że można obecnie obserwować eskalację konfliktu na linii NATO - Rosja. D

odał, że widoczne jest zjawisko, które da się określić jako „tworzenie warunków korzystnych do prowadzenia ofensywy informacyjnej”. Wyjaśnił, że chodzi o różnego rodzaju prowokacje czy akty dywersji, które mogą przygotowywać grunt pod konkretne oddziaływania informacyjne. Wskazał również, że kampanie dezinformacyjne są wcześniej przygotowywane. Są przygotowywane tak, jak przygotowuje się działania militarne - np. powstaje plan operacji i zakłada się osiągnięcie konkretnych efektów.

Twórcy dezinformacji uderzają natychmiast po aktach dywersji

Płk Sławomir Starzyński wyjaśnił, że w momencie, kiedy następuje akt dywersji, szeroko rozpowszechniane zaczynają być określone tezy. Kiedy więc oficjalne kanały - np. służby państwowe - nie są jeszcze w stanie rzetelnie poinformować społeczeństwa o tym, co się wydarzyło, twórcy deinfromacji narzucają swoją narrację, wykorzystując efekt pierwszeństwa. To zaś zaspokaja "głód informacyjny" odbiorców. Taka narzucona interpretacja powoduje, że wszystkie oficjalne przekazy przygotowywane przez władze - muszą być przygotowywane już tylko jako dementi (sprostowanie błędnych informacji).

Dr Małgorzata Szumna z NASK wyjaśniła, że służby, żeby zdemontować nieprawidłową informację - zrobić fact-checking i uzyskać potwierdzoną wersję zdarzeń - potrzebują od czterech do sześciu godzin. Zauważyła, że narracje dezinformacyjne, które się w tym czasie pojawiają, są różne i często ze sobą skonfliktowane. Oceniła, że głównym ich celem jest wywołanie niepokoju społecznego i doprowadzenie odbiorców do poczucia braku bezpieczeństwa oraz przekonania, że polskie służby są bezradne.

Wakacje na giełdzie

Jack Guy, emerytowany pułkownik armii USA i ekspert od operacji psychologicznych, tłumaczył, że celem dezinformacji jest nie tylko szybka zmiana zachowań, ale również głębsze zmiany: postaw i postrzegania rzeczywistości. O ile zmiana zachowań jest według niego stosunkowo łatwa i szybka (wystarczą do tego emocje lub np. zmiany przepisów), o tyle zmiana głębszych postaw i percepcji wymaga większych nakładów. Jako przykład podawał sprawę Andrew Wakefielda z 1998 roku i jego obalonej już przez liczne badania teorii o rzekomym związku szczepionek MMR z autyzmem. Płk Jack Guy powiedział, że długofalowa, prowadzona przez lata rosyjska kampania wzmacniała fałszywe twierdzenia Wakefielda. A to doprowadziło po trzech dekadach do realnego wzrostu zachorowań na odrę i erozji zaufania do instytucji naukowych.

Wykorzystują „głód informacji”. Tak dezinformacja narzuca narrację

Płk Starzyński wyjaśnił, że adwersarze monitorują polską debatę polityczną, wychwytują wrażliwości społeczne i na ich bazie wyprowadzają ofensywę.

Prof. Dariusz Jemielniak z Akademii Leona Koźmińskiego i Harvard University (wiceprezes PAN) dodał, że wybór tematów dezinformacji jest bardzo szeroki. Jednym z takich tematów jest według niego klimat. - W 2023 roku odnotowaliśmy dwudziestokrotny wzrost wypowiedzi w mediach społecznościowych szerzących dezinformację klimatyczną w stosunku do roku 2022 – przypomniał prof. Jemielniak.

Wyjaśnił jednak, że Rosjanie wybierają tematy trochę jak złodziej, który chodzi po piętrach budynku i naciska każdą klamkę, aby sprawdzić, czy może któreś drzwi da się otworzyć

Wypuszczają tysiące komunikatów i patrzą, co chwyci – opisywał badacz, dodając, że w tej wojnie przegrywamy z „wirusami informacyjnymi, które ewoluują”.

Na to, zdaniem prof. Jemielniaka, nakłada się fenomen nazywany dywidendą kłamcy. Naukowiec wyjaśnił, że nasycenie przestrzeni medialnej kłamstwami prowadzi do sytuacji, w której ludzie przestają wierzyć w cokolwiek, a osoby przyłapane na manipulacji mogą łatwo bronić się, nazywając prawdę „fake newsem”.

Jak wygrać z dezinformacją? Eksperci proponują „szczepionki wiedzy”

Płk Starzyński zwrócił uwagę na wykorzystanie sztucznej inteligencji w dezinformacji. – Obserwujemy proces nasycania AI dezinformacją przez naszych adwersarzy. W efekcie ta sztuczna inteligencja finalnie konfabuluje i sama tę dezinformację rozpowszechnia – powiedział.

Uczestnicy debaty wskazali, że prostowanie kłamstw post factum często nie działa, a u osób o silnych przekonaniach może wręcz wywołać efekt odwrotny, czyli utwierdzenie w błędzie.

Dyskutujący mówili o potrzebie działań wyprzedzających – edukowania, ćwiczenia umiejętności krytycznego myślenia i wybierania źródeł informacji, a także systemu przekazywania prawdziwych informacji, zanim pojawi się dezinformacja.

Prof. Jemielniak uznał, że skutecznym działaniem może być tzw. prebunking. Chodzi o „zaszczepienie” wiedzą. Dotyczy to jednak osób, które z dezinformacją w danym temacie jeszcze się nie zetknęli.

Wytworzenie w społeczeństwie odporności na dezinformację wymaga jednak zdaniem ekspertów wielotorowej współpracy m.in. rządu, organizacji fact-checkingowych, uczelni, szkół, a może nawet i przedszkoli.

Debata była częścią kongresu Re_Mind, który odbywa się między 22 a 24 czerwca. Wydarzenie to organizowane przez Uniwersytet SWPS wspólnie z miastem Wrocław i TVP. PAP i portal Nauka w Polsce są patronami medialnymi wydarzenia. (PAP)

Ludwika Tomala

lt/ zan/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
nierzad
u nas na osiedlu,realni ukraincy realnie okradają mieszkania
samsza
Tyle tych artykułów, jakaś wojna będzie ?
trolley
Wojna o to żeby przykryć aferę za aferą polskojęzycznych.
trolley
Testuje nas ale banderland i jego V kolumna.

Powiązane: Media społecznościowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki