Mija rok od awarii samolotów linii czarterowej Small Planet, która pokrzyżowała wakacyjne plany wielu klientom biur podróży. Czytelnicy Bankier.pl donoszą, że niektórzy pasażerowie, mimo zawartej ugody, do dzisiaj nie doczekali się pieniędzy za opóźnione loty.
Przewoźnik w rozmowie z redakcją Bankier.pl przyznaje, że nie uporał się jeszcze ze wszystkimi wypłatami.
150 euro na pocieszenie
Do głośnej awarii samolotów linii Small Planet doszło pod koniec czerwca 2016 roku. Problemy techniczne zaledwie dwóch maszyn wywołały paraliż siatki połączeń, który miał przykre konsekwencje w postaci wielogodzinnych opóźnień lotów jeszcze przez kilka kolejnych dni. Setki pasażerów utknęły na lotniskach z różnych biur podróży - Coral Travel Wezyr Holidays, Grecos, Itaka, Neckermann, Net Holiday i Rainbow Tours. Utrudnienia relacjonowaliśmy na bieżąco na łamach Bankier.pl, w dużej mierze dzięki zgłoszeniom czytelników wysyłanym na adres alert@bankier.pl.
W sierpniu jedna z poszkodowanych osób poinformowała nas, że Small Planet w porozumieniu z biurem podróż Grecos proponują klientom zawarcie ugody. Zgoda na rekompensatę w wysokości 150 euro miała być jednoczesną deklaracją, że klient nie będzie w przyszłości zgłaszał żadnych innych roszczeń z tytułu tego opóźnionego lotu. Szczegóły i konsekwencje opisywaliśmy w materiale „150 euro, żeby zatkać usta”.
Rok to za mało
Teraz, blisko rok po tamtych głośnych wydarzeniach, znowu otrzymaliśmy sygnał ze strony czytelników w tej sprawie. W przysłanym do redakcji zgłoszeniu czytamy, że firma zwleka z wypłatami rekompensaty za opóźnione loty. Wiele podobnych zastrzeżeń pod adresem przewoźnika można też znaleźć w mediach społecznościowych. Pasażerowie skarżą się na wielomiesięczne opóźnienia w wypłacie odszkodowań, pozostające bez odpowiedzi e-maile, powtarzające się utrudnienia w połączeniach telefonicznych z pracownikami firmy itd.

Poproszony o komentarz w tej sprawie przedstawiciel przewoźnika przyznaje, że firma nie poradziła sobie jeszcze z wypłatą wszystkich odszkodowań. – Każda reklamacja rozpatrywana jest indywidualnie. Wszystkie uznane reklamacje są w trakcie wypłaty i wkrótce zostaną w 100% zamknięte. Ze względu na ilość reklamacji proces wydłużył się, niemniej jednak w każdym tygodniu dziesiątki klientów otrzymują uzgodnione środki – pisze w wypowiedzi przesłanej do Bankier.pl Tomasz Ostojski, przedstawiciel Small Planet.
– Za wszelkie niedogodności serdecznie przepraszamy naszych pasażerów. Pragnę również poinformować, że w sezonie zimowym wprowadziliśmy szereg zmian operacyjnych celem uniknięcia podobnych sytuacji w nadchodzącym sezonie letnim – dodaje Ostojski.





























































