Obserwując notowania kontraktów terminowych na srebro, nikt by się nie spodziewał takiej informacji. A jednak od początku 2013 roku Mennica Stanów Zjednoczonych (U.S. Mint) sprzedała więcej srebrnych monet bulionowych niż w roku 2011, gdy notowania białego metalu biły 30-letnie rekordy.
Od początku tego roku U.S. Mint sprzedała 40,175 mln uncji „Srebrnych Orłów”, czyli monet bulionowych zawierających jedną uncję srebra. W ten sposób pobity został rekord z roku 2011, gdy nabywców znalazło 39.868.500 tego typu monet. Dla porównania, w roku 2005, gdy srebro można było kupić po ok. 7 dolarów za uncję, U.S. Mint sprzedała 8,4 mln srebrnych monet.
Rok 2011 był na rynku srebra wyjątkowy. Cena białego metalu podskoczyła wówczas z 30 USD w styczniu do niemal 50 USD w połowie kwietnia, osiągając najwyższy nominalny poziom od roku 1980. Rynek opanowała gorączka zakupów, która przybrała rozmiary bańki spekulacyjnej. W kwietniu 2011 roku kurs srebra w ciągu kilku dni spadł o ponad 30%. Podobnej skali krach miał miejsce także pięć miesięcy później i ostatecznie biały metal zakończył rok mniej więcej na poziomie, z którego go rozpoczął.
Od kwietnia 2011 kurs kontraktów na srebro znajduje się w trendzie spadkowym, a mimo to popyt inwestycyjny na fizyczny metal znów bije rekordy. I to pomimo faktu, że nominalne ceny srebra rzędu 20-25 USD nie należą do niskich – drożej bywało tylko pomiędzy wrześniem 2010 roku a kwietniem 2013 r.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl


























































