REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Reanimacja rynków finansowych kosztuje coraz więcej

Bogusław Półtorak2008-09-19 11:26
publikacja
2008-09-19 11:26
Kryzys finansowy przybiera na sile, a dotychczasowe sposoby jego opanowania nie zdały egzaminu. Wszystko wskazuje na to, że amerykańska administracja sięgnie po ubiegłowieczne metody opanowania kryzysu, czyli zamianę złych długów na dobre oraz zwiększenie regulacji rynków finansowych.

Przeznaczanie setek miliardów dolarów na finansowanie biznesów, które de facto są już zbankrutowane miało być sposobem na uratowanie gospodarki. Za wszystkim stoi FED i jego głębokie (jak na razie) kieszenie. Możliwości FED szacowane są na 800 mld dolarów, przynajmniej tak deklaruje Ben Bernanke i nie ma powodu, żeby mu nie wierzyć. W zanadrzu amerykańska administracja ma jednak jeszcze swoja „Wunderwaffe”, która była już testowana na przypadku AIG. Przypomnijmy, że wsparcie ratunkowe dla AIG wyniosło 85 mld dolarów, ale nie była to gotówka, lecz pożyczka. Pożyczka bardzo wysoko oprocentowana, z marżą ponad 7 proc. Co ciekawe natychmiast pożyczka została zrefinansowana emisją krótkoterminowych papierów skarbowych. W praktyce oznacza to, że FED tanio pozyskał środki i dopożyczył je bardzo drogo. W języku finansistów dokonał po prostu sekurytyzacji. I dziś sekurytyzacja podobnie jak w latach 80-tych ubiegłego wieku może być szansą na opanowanie sytuacji.

Przypomnijmy, że w tamtym czasie masowo bankrutowały amerykańskie kasy oszczędnościowo-kredytowe (takie nasz SKOK), które mocno były zaangażowane w kredytowanie domów na długie okresy. Negatywne efekty utraty przezeń płynności i dalej wypłacalności zostały zrekompensowane w amerykańskiej gospodarce. Dziś problemem jest jednak zupełnie inna grupa aktywów. Dziś aktywa to nie tylko kredyty, ale przede wszystkim różnego rodzaju struktury (głównie CDO, CMO), pochodne kredytowe (CDS), które często funkcjonowały pozabilansowo lub miały "wirtualną", papierową wartość. Można powiedzieć, że dopiero obecne upadłości pozwoliły określić ich faktyczną wartość. FED w takiej sytuacji kalkuluje, że straty są do opanowana dopóki system finansowy działa, czytaj utrzymuje wspomnianą płynność. A skąd na to środki? I tu koło się zamyka. W okresie kryzysu kapitał szuka najbezpieczniejszych instrumentów, a za takie uważane są nadal... amerykańskie obligacje skarbowe. Kupując obligacje kapitał na rynek wraca poprzez pożyczki, poprzez sekurytyzacje. Co ciekawe FED zupełnie rynkowo próbuje na tym zarabiać (tanio pożyczając i drogo odpożyczając kapitał) i wbrew pozorom nie jest instytucją charytatywną.

Pomysł na specjalny trust, który skupiłby złe kredyty jest logicznym następstwem powyższego działania. Przecież z tych złych portfeli kredytowych, nawet subprime, część zawsze jest spłacana, część środków odzyskiwana jest poprzez sprzedaż nieruchomości, ubezpieczenie, itd. To jest konkretna wartość, która stanowi kapitał, ale jak na razie zamrożony. Uwolnienie w ten sposób środków pozwoliłoby rozwiązać kłopoty z sektorem finansowym. Różnicą w porównaniu z przytaczanym na wstępie kryzysem jest zakres. Obecnie w straty uwikłane są wiodące banki komercyjne na świecie. Odpowiedź na pytanie czy FED-owi wystarczy determinacji, środków (nie tylko finansowych) na przeprowadzenie do końca planu ratunkowego będzie pozytywna, gdy współpraca wiodących banków centralnych będzie jednolita i zdecydowana. I tu dochodzimy do jeszcze jednego efektu kryzysu. Bez względu na to, jak będzie on jeszcze przebiegał skończyły się czasy radosnej twórczości sprzedawców usług finansowych. Argumenty za regulacją i przede wszystkim kontrolą rynków finansowych stają coraz silniejsze i uzasadnione. Liberalizację odwołujemy więc.

Bogusław Półtorak
Główny Ekonomista Bankier.pl S.A.
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~Miszka
A mnie sie wydaje, ze rzad federalny w USofA zdecydowal sie zfinansowac zadluzenie bankow, ktore sa w klopocie na koszt podatnika. To nie jest bagatela w kraju, gdzie interwencjonizm pansywa nalezy do ekstremalnej rzadkosci.. Wyjatkowosc tej sytuacji jest wrecz niemozliwa do zrozumienia dla ludzi w kraju socjalistycznym takim jak A mnie sie wydaje, ze rzad federalny w USofA zdecydowal sie zfinansowac zadluzenie bankow, ktore sa w klopocie na koszt podatnika. To nie jest bagatela w kraju, gdzie interwencjonizm pansywa nalezy do ekstremalnej rzadkosci.. Wyjatkowosc tej sytuacji jest wrecz niemozliwa do zrozumienia dla ludzi w kraju socjalistycznym takim jak PRL-bis, gdzie panstwo doplaca do rolnikow, gornikow, stoczniowcow i milionow tzw. rencistow czyli niemal wszystkiego, a za to placi podatnik!
~holf
Mam takie wrażenie, jakby to pisał osobnik zbliżony wiekiem do mnie - 21. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o struktury. Bankier pisze tak, jakby pisał o sprawach których nie bardzo rozumie, tak skomplikowanych że nawet nie ma co zaczynać tłumaczyć gawiedzi. Komputer każdego banku liczy rentowność każdego instrumentu w sekundę,Mam takie wrażenie, jakby to pisał osobnik zbliżony wiekiem do mnie - 21. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o struktury. Bankier pisze tak, jakby pisał o sprawach których nie bardzo rozumie, tak skomplikowanych że nawet nie ma co zaczynać tłumaczyć gawiedzi. Komputer każdego banku liczy rentowność każdego instrumentu w sekundę, codziennie są raporty i podsumowania. Jak trzeba policzyć ile się premii należy, to wszystko jest do policzenia, a tu słyszymy o pozabilansowych instrumentach i wirtualnych wartościach. Jak muszę uzupełnić depozyt, bo nieopatrznie zagrałem shorta, to ten wirtualny kapitał też jest do policzenia i nawet do ściągnięcia.
~kenyon
mozliwosci Fed wcale nie sa nieograniczone, oni juz ledwie zipia, w koncu skonczy sie pompowanie kasy w cos co i tak upadnie. bez sensu jest w tej chwili ratowanie bankrutow, w obiegu krazy pieniadz bez pokrycia co wczesniej czy pozniej doprowadzi do krachu na gieldach. na ile pomogli? na miesiac? pol roku? kolejna interwencja, chwilowe mozliwosci Fed wcale nie sa nieograniczone, oni juz ledwie zipia, w koncu skonczy sie pompowanie kasy w cos co i tak upadnie. bez sensu jest w tej chwili ratowanie bankrutow, w obiegu krazy pieniadz bez pokrycia co wczesniej czy pozniej doprowadzi do krachu na gieldach. na ile pomogli? na miesiac? pol roku? kolejna interwencja, chwilowe uspokojenie i zacznie sie kolejne tornado.
~pit_bb
Dokładnie, przyjdzie zapłacić za to cenę. Mnożenie pieniędzy nie daje bogactwa wręcz wpędza kraj w przepaść. Przykład Zimbabwe.
~Szkodnik odpowiada ~pit_bb
Stanow nie mozna porownac do Zimbabwe, bo tam preziem jest Murzyn ...

Ekonomia USofA to zwykly domek z kart. Dlug zewnetrzny tego "mocarstwa" to jakas paranoicznie dluga cyfra, ktorej znaczenia nie jest w stanie pojac zaden absolwent amerykanskich szkol publicznych!
~salaganart
Świetny artykuł. Zresztą poprzednie artykuły Autora pozwoliły mi pojąc - co się dzieje, a właściwie trochę zracjonalizować bieżące wydarzenia (co się dzieje - nikt nie wie). A zatem Rząd Federalny USA, robiąc to, co robi, stał się samodzielnym graczem, ba super-graczem. Oderwał się tym samym od "bazy." Jest to sprytna pozycja Świetny artykuł. Zresztą poprzednie artykuły Autora pozwoliły mi pojąc - co się dzieje, a właściwie trochę zracjonalizować bieżące wydarzenia (co się dzieje - nikt nie wie). A zatem Rząd Federalny USA, robiąc to, co robi, stał się samodzielnym graczem, ba super-graczem. Oderwał się tym samym od "bazy." Jest to sprytna pozycja arbitra, ktoremu wydaje się (ba, jest pewien), że społeczeństwo dało mu prerogatywy i do szerokiej gry finansowej, i do czerpania nieograniczonych środków z zasobów finansowych. Oczywiście - zawsze w słusznej sprawie. Tylko tym samym wolny rynek za karę "postawiono do kąta," a za chwilę arbiter wyrzuci wolny rynek "z klasy" na zawsze. Niebezpieczna sytuacja, ponieważ jej reperkusje spłaszczą spectrum ekonomiczne. A to będzie gorsze, niż rozwijający się obecnie krach, drastyczna korekta, falsyfikacja danych rynkowych. Wariat może, podpuszczony przez pozorny sukces, nadrukować asygnat w zatępstwie "prawdziwych" pieniędzy. I wariat nie powie, ile nadrukował.
~P__S
W artykule wartosciowy jest tytul. Doszukuje sie w nim nawet ukrytych tersci. Wszystko inne to s-f i wishful thinking. Radze poczytac o pieniadzu i jego kreacji oraz posluchac dra Dooma. Do tej pory prognozowal bez pudla!!!!
~hes
@Autor: "Możliwości FED szacowane są na 800 mld dolarów"

Hmm, wydaje mi się, że możliwości FED są nieograniczone. FED jest instytucją prywatną i może sobie wyemitować dolarów ile chce (to jest ich towar i ich znak towarowy). Najwyżej rząd USA może zrezygnować z pobierania podatków w US$, ale dzisiaj to rząd USA jest
@Autor: "Możliwości FED szacowane są na 800 mld dolarów"

Hmm, wydaje mi się, że możliwości FED są nieograniczone. FED jest instytucją prywatną i może sobie wyemitować dolarów ile chce (to jest ich towar i ich znak towarowy). Najwyżej rząd USA może zrezygnować z pobierania podatków w US$, ale dzisiaj to rząd USA jest zależny od FED (pożyczki, obligacje, ...), a nie odwrotnie.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki