Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przedstawił w środę w Radzie Najwyższej (parlamencie) plan zwycięstwa, który składa się z pięciu punktów i trzech niejawnych załączników. Jednym z punktów wyjścia do planu zwycięstwa jest zaproszenie Ukrainy do NATO w najbliższej przyszłości - oznajmił prezydent.


"Pierwszym punktem (i bardzo ważnym) jest zaproszenie (Ukrainy) do członkostwa w NATO. (...) Zdajemy sobie sprawę, że członkostwo (kraju) w Sojuszu jest kwestią przyszłości, a nie teraźniejszości. Putin musi jednak zobaczyć, że jego geopolityczne kalkulacje zawodzą. Rosjanie muszą poczuć, że ich +car+ przegrał pod względem geopolitycznym. Dziękuję wszystkim naszym partnerom, którzy uważają, że zaproszenie Ukrainy do NATO teraz i późniejsze (jej) członkostwo (w Sojuszu) wzmacnia wszystkich. Zaproszenie to silna decyzja, która wymaga jedynie determinacji" - oświadczył Zełenski podczas wystąpienia w parlamencie.
Według głowy państwa drugim punktem jest wzmocnienie ukraińskiej obrony i odwrócenie wojny w kierunku Rosji (w znaczeniu powrotu wojny na terytorium wroga). Ten punkt zawiera niejawny załącznik.
Trzeci punkt to powstrzymywanie rosyjskiej agresji. On również został opatrzony niejawnym załącznikiem, do którego dostęp mają przywódcy Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Włoch. Ukraina proponuje rozmieszczenie na swoim terytorium kompleksowego pakietu odstraszania strategicznego o charakterze innym niż jądrowy w celu powstrzymania dalszej rosyjskiej agresji.
"(Rosja) albo przyłączy się do uczciwego procesu dyplomatycznego w celu sprawiedliwego zakończenia wojny, albo zostanie zagwarantowana utrata możliwości kontynuowania (przez Moskwę) wojny agresywnej. (Stanie się tak) na skutek wykorzystania przez Ukrainę dostarczonego pakietu odstraszania, zgodnie z określonymi celami wojskowymi" - zapowiedział prezydent.

Czwarty punkt dotyczy strategicznego i gospodarczego potencjału Ukrainy. Zawiera on kolejny niejawny załącznik, udostępniony USA i UE. Punkt ten przewiduje specjalne porozumienia z partnerami Kijowa.
"Ukraina proponuje, aby Stany Zjednoczone wraz z niektórymi partnerami, w szczególności Unią Europejską, której Ukraina będzie częścią, oraz z innymi partnerami na świecie, zawarły specjalne porozumienie w sprawie wspólnej ochrony zasobów krytycznych Ukrainy, (a także) wspólnych inwestycji i wykorzystania (krajowego) potencjału gospodarczego" - powiadomił Zełenski.
W piątym punkcie jest mowa o okresie powojennym. Jak zaznaczono, ukraińskie doświadczenia powinny być wykorzystane z korzyścią dla całego Sojuszu i zdolności obronnych Europy. Kijów proponuje zastąpienie po wojnie wojsk amerykańskich w Europie wojskami ukraińskimi.
"Jeśli nasi partnerzy wyrażą zgodę, przewidujemy zastąpienie jednostkami ukraińskimi niektórych kontyngentów wojskowych sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych, stacjonujących w Europie. (Stanie się to) po wojnie. Ukraińcy udowodnili, że mogą być siłą, której rosyjskie zło nie pokona" - zauważył Zełenski.
Podkreślił, że po wojnie z Rosją Ukraina będzie miała "jeden z najbardziej doświadczonych i największych kontyngentów wojskowych".
"Koalicja przestępców z Putinem na czele już obejmuje Koreę Północną - dynastię Kimów, która trzyma w niewoli ponad 20 mln Koreańczyków. Nasz wywiad obserwuje nie tylko transfer broni, ale też ludzi z Korei Północnej do Rosji. To pracownicy rosyjskich fabryk - (mają zastąpić) Rosjan zabitych na wojnie i (stanowić) personel dla rosyjskiej armii" - dodał Zełenski.
Przypomniał, że elementy planu zwycięstwa są określone w czasie. Prezydent wyjaśnił, że "pierwsze cztery są na czas wojny, aby ją zakończyć". Piąty punkt planu dotyczy natomiast okresu po wojnie, aby zagwarantować Ukrainie bezpieczeństwo.
"Jeśli Ukraina nie wzmocni się teraz, Rosja wzmocni się w przyszłym roku. I musimy być szczerzy - Ukraińcy i wszyscy nasi partnerzy: jeśli nie wzmocnimy się teraz, Putin będzie miał czas na wzmocnienie się w nadchodzącym roku w taki sposób, że na zawsze odłoży dyplomację na bok. Rosja musi przegrać wojnę z Ukrainą" - oświadczył przywódca państwa.
"Musimy wdrożyć plan zwycięstwa, aby doprowadzić Rosję do szczytu pokojowego i być gotowi do zakończenia wojny" - oznajmił prezydent.
Rutte: Nie mogę powiedzieć, że popieram cały plan zwycięstwa Ukrainy
Nowy sekretarz generalny NATO Mark Rutte powiedział w środę podczas konferencji prasowej w Brukseli, że plan zwycięstwa, przedstawiony tego samego dnia przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, to "silny sygnał", ale nie jest w stanie "poprzeć go jako całości".
"To oczywiście silny sygnał od Zełenskiego i jego zespołu, że opracowali ten plan. (...) To nie znaczy, że mogę tutaj powiedzieć, że popieram cały plan. Byłoby to trochę trudne, ponieważ jest wiele kwestii, które musimy lepiej zrozumieć" - przyznał Holender.
Dodał jednocześnie, że Ukraina znajduje się bliżej NATO, niż kiedykolwiek wcześniej. Poinformował, że temat planu Zełenskiego pojawi się na czwartkowym spotkaniu ministrów obrony państw Sojuszu w Brukseli.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte oznajmił na konferencji prasowej w Brukseli, że państwa członkowskie NATO są "na dobrej drodze", by wypełnić zobowiązanie polegające na przekazaniu w tym roku Ukrainie pomocy wojskowej o wartości 40 mld euro.
"Jesteśmy na dobrej drodze do przekazania 40 mld euro obiecanych środków na nadchodzący rok, tak jak ustaliliśmy w Waszyngtonie. (...) Mogę dziś ogłosić, że sojusznicy (w ramach) NATO zobowiązali się przekazać Ukrainie 20,9 mld euro pomocy wojskowej w pierwszej połowie 2024 roku i są na dobrej drodze do wypełnienia swoich zobowiązań na drugą połowę roku. Komunikat jest jasny. NATO pomaga Ukrainie i będziemy robić to nadal" - zadeklarował Rutte na konferencji przed zaplanowanym na czwartek spotkaniem ministrów obrony państw NATO w Brukseli.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)
ira/ szm/





























































