REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezydent Kurdystanu: Referendum się odbędzie; niepodległość jedyną opcją

2017-09-25 02:55
publikacja
2017-09-25 02:55

Na konferencji prasowej, która odbyła się w przeddzień kurdyjskiego referendum niepodległościowego, prezydent Regionu Kurdystanu w Iraku Masud Barzani stwierdził, że niepodległość to jedyna opcja dla Kurdów. Zadeklarował zarazem gotowość do dialogu z Bagdadem.

Prezydent Kurdystanu: Referendum się odbędzie; niepodległość jedyną opcją
Prezydent Kurdystanu: Referendum się odbędzie; niepodległość jedyną opcją
fot. SteveAllenPhoto / / YAY Foto

Referendum niepodległościowe w irackim Regionie Kurdystanu zaplanowano na poniedziałek.

Barzani powiedział dziennikarzom, że doświadczenia Kurdów w Iraku są jednoznacznie negatywne i sprowadzają się do ciągłych prześladowań, a także ludobójstwa, za które odpowiada Irak. Dodał, że wprawdzie władze w Bagdadzie się zmieniły, lecz mentalność Anfalu, tj. ludobójczej operacji przeprowadzonej w latach 80. przez reżim Saddama Husajna, pozostała.

Barzani oskarżył władze Iraku, że po 2005 roku wielokrotnie łamały iracką konstytucję, pozbawiając Kurdów należnych im praw i poniżając ich. W szczególności, według Barzaniego, dotyczy to nieprzeprowadzenia referendum na terenach spornych, w tym - w Kirkuku, zgodnie z art. 140 konstytucji, które miało zadecydować o ich przyłączeniu do Regionu Kurdystanu, a także obcinania należących się Kurdystanowi wypłat z irackiego budżetu. W ocenie kurdyjskiego przywódcy partnerstwo kurdyjsko-irackie zawiodło i Kurdowie pozostali bez alternatywy dla ogłoszenia niepodległości.

Prezydent Regionu Kurdystanu wyraził też przekonanie, że przeprowadzane w poniedziałek 25 września referendum doprowadzi do niepodległości Kurdystanu. Ma to być jednak poprzedzone długim dialogiem z władzami irackimi, państwami sąsiednimi, w szczególności z Turcją i z Iranem, a także ze społecznością międzynarodową.

Wakacje na giełdzie

Barzani podkreślił, że Kurdystan jest gotowy do rozmów, ale nie zrezygnuje z niepodległości. Według niego przedmiotem dialogu z Bagdadem ma być uregulowanie stosunków międzypaństwowych między Kurdystanem a Irakiem na zasadach przyjacielskich. Jak dodał, chodzi o zmianę perspektywy. Irak będzie musiał zaakceptować fakt, że jest "sąsiadem Kurdystanu".

Według Barzaniego do walk kurdyjsko-irackich nie dojdzie, a koordynacja między siłami kurdyjskimi i irackimi w walce z terrorystami z IS, która jest bardzo dobra, będzie nadal kontynuowana.

Lider Regionu Kurdystanu odrzucił też argumenty przeciwników referendum, że jakoby zagraża ono stabilności regionalnej i międzynarodowej. Dodał, że kurdyjska Peszmerga jest gotowa - do dalszej walki z Państwem Islamskim we współpracy z iracką armią. Stwierdził również, że mimo słów krytyki ze strony irackiego premiera Hajdara al-Abadiego, nadal uważa go za swojego przyjaciela.

Odnosząc się do relacji z Turcją, Barzani wyraził nadzieję, że ani Turcja, ani żaden inny kraj sąsiadujący z Kurdystanem nie zamknie granic po referendum. "Straciłyby na tym obie strony" dodał.

Barzani uznał też, że krytyka referendum jaka płynie ze strony niemal całej wspólnoty międzynarodowej, nie przesądza o możliwości uznania niepodległości Kurdystanu w przyszłości przez państwa tworzące tę wspólnotę.

Premier Iraku: Przejmiemy kontrolę nad granicą zewnętrzną w irackim Kurdystanie

Iracki premier Hajdar al-Abadi zapowiedział w niedzielę podjęcie szeregu kroków w związku z kurdyjskim referendum niepodległościowym, które ma odbyć się w poniedziałek. Chodzi m.in. o przejęcie kontroli nad granicą, przepływem osób i towarów i handlem ropą.

Irakijski premier zażądał od Regionu Kurdystanu w Iraku przekazania irackim instytucjom federalnym kontroli nad wszystkimi przejściami granicznymi, w tym - portami lotniczymi, które obecnie są kontrolowane przez kurdyjskie organy regionalne. Chodzi w szczególności o dwa lotniska międzynarodowe w Irbilu oraz Sulejmani, a także cztery przejścia graniczne z Iranem, a także przejście graniczne z Turcją w Ibrahim Chalil. To ostanie przejście jest jednocześnie jedynym przejściem granicznym między Turcją i Irakiem.

Premier Hajdar al-Abadi zapowiedział również przejęcie pełnej kontroli nad przepływem osób i towarów "do i z" Kurdystanu oraz wezwał inne kraje do dokonywania transakcji dotyczących złóż ropy i gazu w Kurdystanie wyłącznie za pośrednictwem irackich struktur władz federalnych. To ostatnie żądanie może jednak napotkać na szczególny opór ze strony Rosji.

Uznanie niepodległości może nastąpić dopiero po jej ogłoszeniu i dlatego inne państwa nie wyrażają obecnie gotowości do takiego kroku - argumentował. Odrzucił też jako absurdalne sugestie, że Kurdystan miałby być "drugim Izraelem". Pytanie w tej sprawie padło w związku z eksponowaniem flag Izraela na przedreferendalnych wiecach w regionie, a także w związku z obecnością izraelskich obserwatorów. Irak nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych z Izraelem.

Kurdyjskie referendum niepodległościowe, które odbędzie się w poniedziałek, 25 września, jest pierwszym etapem dłuższego procesu. 1 listopada mają się tam odbyć wybory parlamentarne i prezydenckie.

Masud Barzani zapowiedział już, że w nich nie wystartuje. Jak dotąd nie ujawniono żadnych kandydatów na urząd prezydenta, na którym spocznie ciężar prowadzenia dalszego dialogu z Bagdadem oraz krajami trzecimi, w związku z przeprowadzanym referendum.

Witold Repetowicz z Irbilu (PAP)

wr/ mars/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki