REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prefekt: Podparyskim przedmieściom grożą "zamieszki głodowe"

2020-04-27 14:30
publikacja
2020-04-27 14:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Prefekt podparyskiego departamentu Sekwana-Saint Denis, Georges-Francois Leclerc, obawia się "zamieszek głodowych" z powodu "zagrożenia żywnościowego" dla najuboższych ludzi w tym zamieszkanym głównie przez migrantów i ich potomków departamencie.

fot. PASCAL ROSSIGNOL / / Reuters

Francuskie media ujawniły treść maila wysłanego przez Leclerca z 18 kwietnia do jego odpowiednika na cały region paryski Ile-de-France. Jak pisał w nim Leclerc, od 15 do 20 tysięcy mieszkańców slumsów i schronisk dla pracowników migracyjnych będzie miało trudności z zapewnieniem sobie wyżywienia. Jego zdaniem w tej sytuacji "można było wytrzymać miesiąc, ale nie dwa".

W wywiadzie dla tygodnika "L’Obs" komunistyczny mer miasta La Courneuve w departamencie Sekwana-Saint-Denis, Gilles Poux, również uznał, że "nic nie chroni nas przed wybuchem zamieszek społecznych".

Dziennikarz telewizji LCI William Molinie rozmawiał z policjantem z tego departamentu, który ostrzegał przed "lekceważeniem ryzyka zamieszek głodowych". Według funkcjonariusza rodziny, których dzieci przed epidemią żywiły się w szkolnych stołówkach, obecnie nie dają sobie rady finansowo.

Wakacje na giełdzie

W zeszłym tygodniu alarm podniosła także deputowana skrajnie lewicowego ugrupowania Francja Nieujarzmiona (LFI) Clementine Autain. "Kolejki po kosze z jedzeniem nie przestają się wydłużać" - twierdziła deputowana reprezentująca Sekwanę-Saint-Denis. Powoływała się na stowarzyszenia pomocowe, które podają, że rozprowadzają o 40 proc. żywności więcej niż przed izolacją sanitarną związaną z koronawirusem.

Te jeszcze poważniejsze niż zazwyczaj trudności wynikają z zawalenia się szarej strefy gospodarki, utrzymującej dotąd wielu mieszkańców departamentu – tłumaczył mer La Courneuve.

Rząd i władze lokalne ogłosiły subwencje i bezpośrednią pomoc "dla osób najbardziej cierpiących biedę". Miasto Bobigny całkowicie zrezygnowało z komornego za kwiecień w mieszkaniach komunalnych. Inny deputowany departamentu z ramienia LFI Alexis Corbiere uznał jednak "pomoc państwa za niewystarczającą na czas kryzysu".

Dziennik "Liberation" wskazuje w poniedziałek, że z powodu nieprzestrzegania izolacji sanitarnej w departamencie Sekwana-Saint Denis wypisano trzy razy więcej mandatów, niż wynosi średnia krajowa.

Według cytowanej przez gazetę prokurator Fabienne Klein-Donati "młody wiek mieszkańców i trudne warunki mieszkaniowe" powodują, że często są oni spisywani, szczególnie gdy stoją w grupach pod domem. "Nie ustał również handel narkotykami" – podkreśliła.

Wielu policjantów i specjalistów wskazuje na załamanie się handlu narkotykami jako na przyczynę wrzenia na "trudnych przedmieściach", takich, jak w opisywanym departamencie.

Według lutowego badania francuskiego urzędu statystycznego INSEE 28 proc. mieszkańców departamentu Sekwana-Saint Denis żyje poniżej progu ubóstwa. Dla całej Francji wskaźnik ten wynosi 14 proc.

Według oficjalnych danych 30 proc. mieszkańców departamentu to cudzoziemcy, przede wszystkim przybysze z Czarnej Afryki i Afryki Północnej. Statystyki te nie uwzględniają jednak osób z obywatelstwem francuskim i ich dzieci. Gdyby tak było, odsetek ten byłby wielokrotnie wyższy - twierdzą eksperci.

Z Paryża Ludwik Lewin (PAP)

llew/ cyk/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
marxs
najpóźniej na jesieni 2020r. w PISlandeshu też zamieszki głodowe a do tego już gratis brak prądu i wody
marxs
"Polska eksportuje rekordowe ilości pszenicy - podała "Rzeczpospolita", powołując się we wtorkowym wydaniu m.in. na dane Ministerstwa Rolnictwa, zgodnie z którymi w styczniu br. Polska wysłała za granicę 311 tys. ton pszenicy. To sześć razy więcej niż przed rokiem - podkreślił dziennik"bankier.pl
-hahaha w
"Polska eksportuje rekordowe ilości pszenicy - podała "Rzeczpospolita", powołując się we wtorkowym wydaniu m.in. na dane Ministerstwa Rolnictwa, zgodnie z którymi w styczniu br. Polska wysłała za granicę 311 tys. ton pszenicy. To sześć razy więcej niż przed rokiem - podkreślił dziennik"bankier.pl
-hahaha w obliczu nadciągającego głodu sprzedajne PISty eksportują na maxa żywność podczas gdy putek mimo olbrzymiej produkcji pszenicy w Rosji zabronił całkowicie jej eksportu
niedorzeczny odpowiada (usunięty)
No tak, lepiej niczego nie przewidywać, nie myśleć o żadnych konsekwencjach, a tych, którzy używają rozumu, nazwać baranami.
pazdzioch_indastries
https://www.youtube.com/watch?v=o06UvHgahr8
ravauw
A warto dodac ze prawo pracy w republice jest najbardziej pokreconym prawem w europie. Oni sami sobie nakrecaja sznur na szyje.
dobry-zwyczaj-nie-porzyczaj
BÓG ZBIERA SWOJĄ ARMIĘ.WSZYSCY DO POLSKI!!!
ALL POLISH PEOPLE COME BACK TO POLAND.NOW IT IS TIME!!!
1as
Trzeba było zostawić Czarną Afrykę w Afryce.
loosac
Zachcialo im sie eksploatowac Magreb to niech go teraz utrzymują u siebie.
santoriusz
Według lutowego badania francuskiego urzędu statystycznego INSEE 28 proc. mieszkańców departamentu Sekwana-Saint Denis żyje poniżej progu ubóstwa. Dla całej Francji wskaźnik ten wynosi 14 proc. - i jak tu nie spodziewać sie powrotu faszyzmu politycy którzy doprowadzili własny naród do takiego dziadostwa powinni mieć zarzuty Według lutowego badania francuskiego urzędu statystycznego INSEE 28 proc. mieszkańców departamentu Sekwana-Saint Denis żyje poniżej progu ubóstwa. Dla całej Francji wskaźnik ten wynosi 14 proc. - i jak tu nie spodziewać sie powrotu faszyzmu politycy którzy doprowadzili własny naród do takiego dziadostwa powinni mieć zarzuty kryminalne.
tergal
O głodzie ostrzega gość o nazwisku Leclerc - przypadek?

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki