REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pracownicy ZUS złamali prawo? Sytuację zbada CBA

2014-02-28 17:35
publikacja
2014-02-28 17:35

Prezes NIK poinformował szefa CBA o poważnych wątpliwościach dotyczących zachowania bezstronności przez pracowników ZUS w postępowaniu przetargowym na system informatyczny - powiedział PAP rzecznik Izby Paweł Biedziak. Przetarg ten wygrała firma Asseco.

"Prezes Najwyższej Izby Kontroli poinformował szefa CBA, że ustalenia poczynione przez kontrolerów NIK budzą poważne wątpliwości, co do zachowania bezstronności przez pracowników ZUS w postępowaniu przetargowym dotyczącym Kompleksowego Systemu Informatycznego (KSI). Wątpliwości te wymagają wyjaśnienia przy użyciu środków prawnych, którymi dysponuje CBA" - powiedział Biedziak.

ZUS będzie wypłacalny dopóki nie zbankrutuje państwo» ZUS będzie wypłacalny, dopóki nie zbankrutuje państwo

KSI to główny system informatyczny ZUS, dzięki któremu są m.in. naliczane renty i emerytury. Przetarg na utrzymanie KSI wygrała firma Asseco Poland, która w połowie lat 90. zbudowała system i od tego czasu wygrywała przetargi na jego utrzymanie.

Reklama

Przed dwoma tygodniami "Fakty" TVN - które poinformowały również o wniosku NIK do CBA - podały, że przy ubiegłorocznym przetargu w ZUS mogło dojść do złamania prawa. Dziennikarze stacji ustalili, że dwie osoby z Asseco, dwie z ZUS oraz osoba pracująca w Urzędzie Zamówień Publicznych, który nadzoruje takie przetargi, zasiadały w radzie nadzorczej jednej z fundacji. "Fakty" podały także, że wymagania przetargowe ZUS były tak precyzyjne, że dotyczyły nawet doświadczenia i wykształcenia 87 specjalistów. W rezultacie do przetargu przystąpiła tylko jedna firma - Asseco Poland - i wygrała.

Po tej informacji szef rady nadzorczej ZUS Marek Bucior zwrócił się do prezesa ZUS o przedstawienie pisemnej informacji dotyczącej doniesień medialnych, w których pojawiły się sugestie dotyczące nieprawidłowości w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego na utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS.

W środę po posiedzeniu rady, jej członek Jeremi Mordasewicz mówił PAP, że biorąc pod uwagę dostępne dokumenty przetargowe oraz opinie prawników nie ma podstaw, by kwestionować wartą 600 mln zł umowę na system informatyczny dla ZUS, którą Zakład zawarł z Asseco.

"Moim zdaniem w świetle dokumentów, które posiadamy oraz wyników kontroli, nie ma podstaw do kwestionowania umowy zawartej z Asseco Poland" - powiedział PAP tuż po zakończeniu posiedzenia rady nadzorczej ZUS Mordasewicz. Dodał, że opinie prawne, które otrzymała rada Zakładu stwierdzają, że prawo nie zostało złamane.

Jak poinformował w czwartek rzecznik NIK Paweł Biedziak, Izba prowadzi w ZUS dwie kontrole. "W ramach dorocznej kontroli budżetowej Izba sprawdza, jak zorganizowano i przeprowadzono w ZUS przetarg na utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego (KSI). NIK rozpoczęła też kontrolę przygotowania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych do realizacji zadań wynikających z ustawy (z 6 grudnia 2013 r.), która zmieniła dotychczasowe zasady funkcjonowania systemu emerytalnego w Polsce" - mówił.

NIK sprawdzi, jak zorganizowano i przeprowadzono w ZUS przetarg na utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego. Izba zbada, w jaki sposób przygotowano SIWZ, czy przetarg spełniał kryteria bezstronności, czy zawarta umowa gwarantuje efektywne funkcjonowanie KSI.

"Izba wykorzysta w swoich czynnościach ustalenia KPRM, która prowadziła własne postępowanie kontrolne w ZUS. Jak jednak poinformowała KPRM, postępowanie to nie dotyczyło wprost przebiegu przetargu na utrzymanie KSI" - zaznaczył Biedziak. (PAP)

rbk/ mki/ ura/

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~jarek
kto zalozy sie ze mna, ze skonczy sie tak jak zawsze czyli stwierdzeniem ze wszystko bylo zgodne z prawem ?
~Jonasz
ZUS jest instytucja wedle obywatela zlodziejska i mafijna, za nasze pieniadze buduja sobie wille pod warszawa
~miro
Dlaczego rada nadzorcza jeszcze nie siedzi, a warchol mordasewicz wielce zdziwiony ze były nieprawidłowości, to za co zydowska mendo bierzesz pensje
~Polak
Właśnie przez takie sytuacje rozpada się Polska
Niech oddadzą z własnej kieszeni i pójdą siedzieć ,a nie jak jest teraz , że zamyka się kogoś za kradzież batonika za 0,99zl
aggressive
Dobrze prawisz. Karają ludzi za kradzież na kwotę 1 zł, a wypuszczają z więzień groźnych przestępców. W ten sposób państwo polskie pokazuje swoją słabość i tym samym daje przyzwolenie na kradzież czy morderstwa.
~olśniony
Cóż, kolejny przykład do wczorajszego tematu dotyczącego kumoterstwa i znajomości przy konkursach na stanowiska urzędnicze .Tyle ,że tym razem dotyczący przetargów gdzie idzie o duże pieniądze i to w dodatku pochodzące bezpośrednio z naszych kieszeni wydawanych lekką ręką przez ludzi których zdawałoby się powinna cechować uczciwość.Cóż, kolejny przykład do wczorajszego tematu dotyczącego kumoterstwa i znajomości przy konkursach na stanowiska urzędnicze .Tyle ,że tym razem dotyczący przetargów gdzie idzie o duże pieniądze i to w dodatku pochodzące bezpośrednio z naszych kieszeni wydawanych lekką ręką przez ludzi których zdawałoby się powinna cechować uczciwość. Jak ma być dobrze w naszym kraju gdy urzędasy szastają naszą kasą na prawo i lewo jak by to była ich własna i żadnych konsekwencji nie muszą się obawiać bo władza to oni .Przypomina mi to czasy pod koniec komuny ,firma pada biurokracja przydziela sobie premie bo wiadomo "zapracowała" , fizole wypłatę dostają w najlepszym przypadku na raty bo "źle "pracowali. Naprawdę mocnego bata trzeba na tę złodziejską hołotę bo jeszcze trochę a obudzimy się z wielkim G..... w ręku.
~Hans
Macie wątpliwości co do legalności działań urzędasów? Wystarczy iść do Prokuratury Okręgowej i zgłosić podejrzenie popełnienia przestępstwa. Wsio.
~lol
długo to jeszcze będą wałkować?
A swoją drogą to gdyby wygrała inna firma to byłaby taka sama nagonka i prześmiewanie się jak odnośnie dostarczania korespondencji sądowej (teraz pisma z sądu odbiera się czasami w tzw. warzywniakach, bo firma która wygrała przetarg nie miała żadnej placówki w danej gminie i musiała na szybko znaleźć
długo to jeszcze będą wałkować?
A swoją drogą to gdyby wygrała inna firma to byłaby taka sama nagonka i prześmiewanie się jak odnośnie dostarczania korespondencji sądowej (teraz pisma z sądu odbiera się czasami w tzw. warzywniakach, bo firma która wygrała przetarg nie miała żadnej placówki w danej gminie i musiała na szybko znaleźć jakiekolwiek miejsce)

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki