Minęły dwa miesiące 2015 roku. To dobry pretekst, aby spojrzeć na światowe rynki z pewnej perspektywy i przeanalizować, które indeksy weszły w nowy rok dobrze, a które nie dały inwestorom zbyt dużych powodów do radości. Wśród tych pierwszych zaskakująco dominuje Rosja, wśród drugich niestety na jednym z czołowych miejsc znajduje się rodzimy WIG20.



Europejskie giełdy prześcigają się w ostatnich tygodniach ustanawiając co rusz nowe historyczne maksima, jednak co ciekawe ani DAX, ani FTSE250, ani nawet CAC40 nie zasłużyły na miano rynku o najlepszej stopie zwrotu początku 2015 roku. Wyprzedzone one zostały przez giełdę, która w ostatnich miesiącach musiała stawiać czoło silnej niestabilności politycznej, sankcjom i poważnym problemom gospodarczym - rosyjski MICEX. Tamtejszy parkiet wypracował w styczniu i lutym aż 26% wzrost.
| Najlepsze europejskie indeksy pierwszych dwóch miesięcy 2015 roku |
|||
|---|---|---|---|
| Indeks | Kraj | Stopa zwrotu w 2015 roku | |
| 1 | MICEX | Rosja | +25.9% |
| 2 | MDAX | Niemcy | +18.6% |
| 3 | PSI20 | Portugalia | +18.6% |
| 4 | FTSE MIB | Włochy | +17.5% |
| 5 | DAX | Niemcy | +16.3% |
| 6 | SAX | Słowacja | +16.0% |
| 7 | CAC40 | Francja | +15.9% |
| 8 | OMX STOCKHOLM | Szwecja | +15.5% |
| 9 | TECDAX | Niemcy | +15.3% |
| 10 | HEX | Finlandia | +14.9% |
| Opracowanie Bankier.pl, stan na 28.02.2015 |
|||
Tak dobra postawa MICEX-u to po części efekt odreagowywania grudniowego krachu, który związany były z silnymi przecenami ropy i rubla. Spojrzenie na szerszy termin pokazuje jednak, że przez ostatnie lata rosyjska giełda wcale nie jest typowym spadającym nożem - znajduje się ona raczej w trendzie bocznym, który próbuje przerodzić się we wzrostowy.
Zobacz także
Rosjanie najlepsi także na świecie
Paradoksalnie przy napędzaniu rosyjskiej hossy swoje mogły zrobić problemy gospodarcze Moskwy. Silna dewaluacja rubla i zawirowania na rynku wewnętrznym mogą być bowiem motorem, który sprawia że Rosjanie, chcąc zabezpieczyć choćby część swoich oszczędności, uciekają w akcje. Podobne sytuacje w ostatnich latach obserwowano m.in. w Wenezueli czy Argentynie, gdzie indeksy silnie zyskiwały, mimo iż gospodarki kroczyły nad przepaścią.

Wydaje się jednak, że - przynajmniej póki co - rosyjskiemu gigantowi do ówczesnej sytuacji południowoamerykańskich bankrutów daleko. Dodatkowo uwagę zwraca silna postawa liczonego w dolarach indeksu RTS, dugiego przedstawiciela rosyjskiej giełdy w rankingu. Wprawdzie nie znalazł się on w pierwszej dziesiątce, jednak z wynikiem przekraczającym 13% uplasował się tuż za nią. Oznacza to, że na rosyjskiej giełdzie można było zarobić również w dolarach, a nie tylko w krajowej walucie. Nnapędzana przeceną rubla słaba postawa RTS-u była jedną z bolączek rosyjskiego parkietu w 2014 roku.
Co ciekawe, indeks MICEX jest najlepszym indeksem nie tylko w Europie, ale także i na świecie. Wzrosty na najważniejszych giełdach w Azji w skali dwóch miesięcy nie przekroczyły 8%. W Ameryce – mimo rekordów – S&P500 znajduje się na ledwie 2,2% plusie, a wzrost Nasdaqa nie przekracza 5%.
Do rangi najmocniejszego indeksu spoza Starego Kontynentu urasta argentyński Merval, który w ciągu ostatnich dwóch miesięcy umocnił się o 11,9%. Rosyjska giełda zdominowała więc początek 2015 roku na rynkach kapitałowych.
Polska giełda w ogonie Europy
Najsłabszymi europejskimi rynkami – biorąc pod uwagę stopę zwrotu z ostatnich dwóch miesięcy – okazały się Szwajcaria, Bułgaria oraz Turcja, przy czym ostatnia dwójka jako jedyna w stawce znajduje się obecnie poniżej kreski.
| Najsłabsze europejskie indeksy pierwszych dwóch miesięcy 2015 roku | |||
|---|---|---|---|
| Indeks | Kraj | Stopa zwrotu w 2015 roku | |
| 1 | SOFIX | Bułgaria | -6.57% |
| 2 | XU100 | Turcja | -1.84% |
| 3 | SMI | Szwajcaria | +0.35% |
| 4 | BET | Rumunia | +0.88% |
| 5 | WIG20 | Polska | +2.21% |
| Opracowanie Bankier.pl, stan na 28.02.2015 | |||
Niewiele lepiej od najsłabszej trójki poradził sobie WIG20, który ze stopą zwrotu na poziomie 2,2% został sklasyfikowany na 28. miejscu spośród 32. indeksów. Rodzimy rynek znalazł się nawet za przeżywającym ogromne problemy rynkiem greckim, gdzie ATHEX Coposite – mimo kilku poważnych załamań - wypracował przez ostatnie dwa miesiące ponad 6% wzrost.

Analizując pozycję polskiego parkietu w omawianym zestawieniu warto dodać, że przez znaczącą część bieżącego roku rynek przy Książęcej miał znaczące problemy z płynnością i zmiennością. Problemy te, w połączeniu ze słabą postawą rodzimych blue chipów na tle europejskich odpowiedników, są najlepszymi dowodami na słabą kondycję polskiej giełdy.
Adam Torchała
































































