REKLAMA
»

Rosja inwestycyjną okazją A.D. 2015?

Krzysztof Kolany2014-12-10 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2014-12-10 06:00

W reakcji na rosyjską agresję na Ukrainę Zachód obłożył Moskwę sankcjami i do spółki z arabskimi szejkami obniżył cenę ropy, doprowadzając do zapaści rubla i wyprzedaży rosyjskich aktywów. Być może jest to inwestycyjna okazja roku 2015.

Rosja inwestycyjną okazją A.D. 2015?
Rosja inwestycyjną okazją A.D. 2015?
fot. Imago Stock and People / / EastNews

Łapanie spadających noży

Perspektywy dla Rosji są fatalne. Za sprawą zachodnich sankcji, odpływu kapitału i silnego spadku cen ropy ojczyzna Tołstoja najprawdopodobniej doświadczy recesji. Gospodarkę dusi także wysoka inflacja (prawie 10%) i równie wysokie stopy procentowe. Z tych powodów sentyment do rosyjskich aktywów jest skrajnie negatywny.

Inwestycję w Rosji należy traktować jak ruletkę (fot. Thinkstock)

Od początku roku indeks RTS – mierzący ceny akcji na giełdzie Rosji w dolarach – spadł o 36,7% i 5. grudnia znalazł się na najniższym poziomie (893,41 pkt.) od lipca 2009 roku. Z punktu widzenia zagranicznego inwestora bessa na moskiewskiej giełdzie trwa od połowy 2011 roku i zniosła ceny akcji o 60%. Jednakże zupełnie odmienny obraz sytuacji prezentuje indeks MICEX, który kalkulowany jest na podstawie cen akcji podawanych w rublach. Patrząc w tym ujęciu, widać, że rosyjski rynek zmierza w stronę wyjścia górą z 3,5-letniej konsolidacji.

Mówisz: "RTS", myślisz: "ropa" (Bankier.pl)

W chwili pisania tego tekstu RTS był typowym „spadającym nożem” – czyli szybko taniejącym i niechcianym aktywem, „cieszącym się” skrajnie negatywnym sentymentem inwestycyjnym. Łapanie tego typu instrumentów w skrajnym przypadku grozi utratą palców, czyli zainwestowanego kapitału.

Kupuj, bo tanio?

Jak niebezpieczne jest łapanie rosyjskiego noża, pokazał rok 2008, gdy pomiędzy czerwcem 2008 a styczniem 2009 RTS spadł o 80% (!), reagując na niemal równie silną przecenę ropy naftowej oraz rosyjską agresję na Gruzję. W drugim półroczu 2014 mamy więc swoistą powtórkę z historii: rosyjski niedźwiedź upojony drogą ropą zaczyna rozrabiać i zgrzecznieje dopiero po odcięciu mu źródeł dochodu. Otwarte pozostaje pytanie, czy w obecnym cyklu zejdziemy równie nisko, co w roku 2008. Póki co ropa i RTS wykonały nieco ponad połowę ruchu sprzed 6 lat.

Kluczem do Rosji jest ropa. Gdy cena tego strategicznego surowca spada, rubel i rosyjskie akcje tanieją. Gdy „czarne złoto” idzie w górę, wraz z nim podąża RTS. Jeśli założymy, że potencjał spadkowy na rynku ropy wyczerpuje się w przedziale 60-70 USD za baryłkę (co wcale nie jest pewne), to RTS powinien być już stosunkowo blisko dna.

Pewną sugestię może dawać rynek walutowy, na którym od początku lipca rubel ostro spada. Przez pięć ostatnich miesięcy kurs dolara w Moskwie wzrósł z 34 do rekordowych 54,87 rubli. Od początku roku rosyjska waluta straciła 40% względem dolara. To najgorszy wynik od roku 1998, gdy po bankructwie Rosji (ropa po 10 USD/bbl) zdewaluowany rubel stracił 71% swej wartości.

Wartość rubla najniższa w historii, czyli ile dolarów można kupić za sto rubli (Bankier.pl)

Ale dla porównania, w roku 2008 (ropa -75%) rubel osłabił się „tylko” o 30%. Zarówno w roku 1998, jak i 2008, dynamiczny spadek wartości rubla trwał trzy kwartały.  Przy czym po krachu w 1998 rubel słabł przez jeszcze przez następne trzy lata, a w 2009 zaczął odrabiać straty. Obecna fala deprecjacji rubla trwa tylko dwa kwartały, co pozwalałoby oczekiwać dołka na moskiewskiej giełdzie wraz z nadejściem wiosny.

Rynek w cieniu polityki

Aby trend w wykonaniu rosyjskich aktywów uległ odwróceniu, potrzebne są: wzrost cen ropy lub zniesienie sankcji. W obu przypadkach wiele zależy od polityki, a dokładnie od decyzji podejmowanych w Białym Domu. To rząd USA był głównym promotorem antyrosyjskich sankcji i to niezbyt skrywany deal pomiędzy Waszyngtonem a Rijadem przyczynił się do tak silnego spadku cen ropy. W 2015 roku trendy te mogą (ale nie muszą!) zostać odwrócone.

Rosji dalsze angażowanie się w burdę w Donbasie przynosi same straty, jeśli nie liczyć poprawy notowań prezydenta Putina. Interesu w destabilizowaniu Ukrainy nie ma też Unia Europejska, która wolałaby z Rosją handlować, zamiast okładać się sankcjami. Jeśli rozsądek i ekonomiczna kalkulacja wezmą górę nad mocarstwowymi ambicjami Kremla i Waszyngtonu, to Rosjanie wycofają się z twarzą z Donbasu, a Zachód „posunie” się nieco na Ukrainie, oddając Kremlowi część wpływów w Kijowie. Aby tak się mogło stać, Rosja musi osłabnąć (co już się dzieje), a USA muszą poczuć się mniej pewnie.

Jednak tym, co skłania do inwestowania w Rosji, nie są meandry geopolityki, lecz okazyjne wyceny. Cały rosyjski rynek akcji jest wyceniany na niespełna 7-krotność zysków (c/z) i 0,7 wartości księgowej (c/wk) notowanych nań spółek. To najniższe wartości wśród wszystkich znaczących giełd akcji. Dla porównania, rynek amerykański „chodzi” przy C/Z rzędu 20, niemiecki po 17, a japoński po 16.

Akcje Gazpromu wyceniane są obecnie na niespełna trzykrotność oczekiwanych zysków na 2015 rok przy niemal 7,5-procentowej stopie dywidendy. Dla Rosneftu wskaźniki te wynoszą odpowiednio 5,0 i 5,7%, a dla Sberbanku 4,9 i 4,6%. Oczywiście, niższe ceny ropy i gazu obniżą rentowność rosyjskich spółek, ale rynek zdaje się dyskontować już naprawdę skrajne scenariusze.

Jak zagrać na rosyjskim fortepianie

Paleta instrumentów pozwalających zainwestować w rosyjskie aktywa jest dość szeroka. Dla miłośników dźwigni finansowej są kontrakty CFD na kurs rubla lub na indeks RTS. Dla posiadaczy rachunków maklerskich z dostępem do rynków zagranicznych bezpieczniejszą opcją są ETF-y notowane na giełdzie nowojorskiej. Dostępne są także kwity depozytowe rosyjskich blue chipów handlowane na parkietach Londynu lub Frankfurtu.

Opcją „dla każdego” są fundusze inwestujące na rynku rosyjskim. Produkty takie oferują trzy polskie TFI: Arka Prestiż Akcji Rosyjskich, Investor Rosja oraz Quercus Rosja. Obecnie stopy zwrotu tych funduszy prezentują wynik od -30% do -40% w skali ostatnich 12 miesięcy. W czerwcu swój subfundusz rosyjski zlikwidował ING TFI, co stanowi zdecydowany kontrarny sygnał kupna. Minusem tego sposobu inwestowania są bardzo wysokie opłaty za zarządzanie, kilkukrotnie wyższe niż w przypadku ETF-ów.

Inwestycję w Rosji należy traktować jak ruletkę. Postawić do 5% kapitału (10% to maksimum nawet dla inwestorów z żyłką hazardzisty) i pogodzić się z możliwością utraty wszystkich zainwestowanych pieniędzy. Jeśli jednak Rosja nie upadnie, a świat nadal będzie potrzebował ropy i gazu, to za jakiś czas rosyjskie akcje mogą być warte dwukrotnie więcej niż obecnie.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię

Komentarze (37)

dodaj komentarz
~malcior
JARTOM ma teraz okazje w całej Polsce - tutaj można zainwestować. Wiadomo, że takie nieruchomości kosztują majątek, ale mimo wszystko warto. Po prostu kwestia wyłożenia dobrych środków, ale też pojęcia o wykorzystaniu tych nieruchomości.
~KAPITALISTA
Wou , kolega opiera swoje teorie na fusach , nie wiem z herbaty czy kawy.
Ropa taniej dzieki
Lupkom-USA
Rosji, -wydobywa najwjecej w historii, a OPEC nie che stracic swoje pozycji rynkowej
Rubel juz kosztuje okolo 100 rubli za 1 $, , mowie o Polskich kantorach, i o czarnym rynku a w socjalizmie to sa realne namiary upadku.
Wou , kolega opiera swoje teorie na fusach , nie wiem z herbaty czy kawy.
Ropa taniej dzieki
Lupkom-USA
Rosji, -wydobywa najwjecej w historii, a OPEC nie che stracic swoje pozycji rynkowej
Rubel juz kosztuje okolo 100 rubli za 1 $, , mowie o Polskich kantorach, i o czarnym rynku a w socjalizmie to sa realne namiary upadku.
Reasumujac.
Nigdy nie lap spadajacego noza.
Poczekaj az sie Rosja wycofa z Krymu, zacznie negocjowac platnosc repariacji dla Ukrainy, wyjdzie z Ukrainy, nadniestrza, Abchzji, Osetii.
Tym razem zachod nie odpusic.
I Chiny, Indie , Brazylia zaczna znowu sie rozwiojac a jak wiemy te kraje sa w Bricks a to zle wrozy im wszytkim. Tymczasem Wall Street i Londyn gieldy walutowe doja Putina az serce rosnie.
Czytaj Investors Business Daily i ucz sie jak investowac a tymczasem zajmij sie pisaniem bajek lepiej ci to wyjdzie
~ekonom
Przejdą na rozliczenia za surowce na ruble kwestia czasu i pomyślnego przetestowania w Rosji własnej alternatywy do systemu rozliczeń SVIFT i jeszcze paru innych rzeczy coby system zagrał. Wtedy kasę można będzie na ruskich opcjach zrobić.Mają dziś stress test. Nasza złotówka spadla w 2009 o ponad 40% dlatego Larum wszczęte na naszym Przejdą na rozliczenia za surowce na ruble kwestia czasu i pomyślnego przetestowania w Rosji własnej alternatywy do systemu rozliczeń SVIFT i jeszcze paru innych rzeczy coby system zagrał. Wtedy kasę można będzie na ruskich opcjach zrobić.Mają dziś stress test. Nasza złotówka spadla w 2009 o ponad 40% dlatego Larum wszczęte na naszym głównym ścieku dziś jest z powodu analogicznego spadku rubla niewiarygodne. Tym bardziej że w międzyczasie pozdycha wydobycie ropy łupkowej i kto wie czy nie szejkanaty arabskie z gospodarkami-wydmuszkami od siedmiu boleści.
~KAPITALISTA
sowiecka szkola ekonomi oparta na socjalistycznym wishful thinking, albo inaczej mowiac kolejny naiwny idiota
Rubel to wartosc papieru toatltowego a sznasa na handel ropa za ruble jest rowny szansie budowy mostu z Nowego Yorku do Warszawy z pominieciem Berlina. Mam na mysli realny most droge ze tak powiem asfaltowa. No predzej
sowiecka szkola ekonomi oparta na socjalistycznym wishful thinking, albo inaczej mowiac kolejny naiwny idiota
Rubel to wartosc papieru toatltowego a sznasa na handel ropa za ruble jest rowny szansie budowy mostu z Nowego Yorku do Warszawy z pominieciem Berlina. Mam na mysli realny most droge ze tak powiem asfaltowa. No predzej uwierze ze taka droga powstanie niz ze rubel bedzie kiedykolwiek waluta majaca jakiekolwiek znczenie poza numizmatyka
No chyba ze zastosuja chytw
Lenina
Stalina
Brezniewa i zrewaloryzuja swojego Rubla z 100 do 1, ale i tak wystraczy im to na kilka lat.
Socjalizm w kazdym wydaniu okazuje sie nJCZYSTCZYM IMPERIALIZMEM I KATASTROFA
~maru2
Nie ma co się poddawać tej pompce medialnej o osłabieniu rubla i niskiej cenie ropy. Pomijając fakt że gospodarka rosyjska z powodu władzy w tym kraju jest mało przewidywalna, przyjrzyjcie się cyfrom. Narodową walutą rosji jest rubel, czuli jakby nie handlowali ropą za nie wiadomo jakie waluty i tak przeliczą to na rubla:lipiec 2014 Nie ma co się poddawać tej pompce medialnej o osłabieniu rubla i niskiej cenie ropy. Pomijając fakt że gospodarka rosyjska z powodu władzy w tym kraju jest mało przewidywalna, przyjrzyjcie się cyfrom. Narodową walutą rosji jest rubel, czuli jakby nie handlowali ropą za nie wiadomo jakie waluty i tak przeliczą to na rubla:lipiec 2014 - 1USD = 33,33 rubla, ropa = 112 USD / baryłkę, czyli Rosja za baryłkę ropy dostawała 3.732,96 rubli.grudzień 2014 - 1 USD = 55,34 rubla, ropa = 64,29 USD / baryłkę. Rosja za baryłkę dostaje 3.557,81 rubli. Medialnie roztrąbione uderzenie niskiej ceny ropy w Rosję oznacza dla niej stratę realną175,15 rubli na baryłce. Czyli OPEC musiało zejść prawie 50 USD na baryłce żeby Rosja musiała odczuć stratę równą realnie około 3 USD. Owszem, my na tym zyskujemy na tankowaniu ale ich naprawdę to nie boli tak jak się nam to przedstawia.
~KAPITALISTA
SOCJALISTYCZNE MYSLENIE
albo kompletny brak
nie ma znqaczenia jak rosja zblansuje swoje ksiegi
znaczenie ma skad wezmie kase na zakupy wszytkiego
od technologi i sprzetu do wydobycia, przeslu i przerobu po zwykle proste consumer goods
za ruble kupi coraz mnije coraz mniej i jeszce mniej kazdego dnia
~chupacabra
Bzdury. Właśnie teraz jest o niebo bezpieczniej niż rok temu. A "strata wszystkiego" to także apokaliptyczna wizja. Duzo bardziej prawdopodobne są bajeczne zyski. Oczywiście nie teraz i nie zaraz...
~Realista
Możesz ryzykować a ja mówię ze ropa naftowa jeszcze stanieje podobnie rubel jeszcze dużo straci a tanieją też inne surowce węgiel złoto ,miedż ,srebro i wegiel/przecie Rosja surowcami stoji.Tam dopiero rozkręca sie inflacja ,drozeje zywność w większości importowana i raczej droższa od tego co brali z Zachodu.Sama Rosja ma rezerwy Możesz ryzykować a ja mówię ze ropa naftowa jeszcze stanieje podobnie rubel jeszcze dużo straci a tanieją też inne surowce węgiel złoto ,miedż ,srebro i wegiel/przecie Rosja surowcami stoji.Tam dopiero rozkręca sie inflacja ,drozeje zywność w większości importowana i raczej droższa od tego co brali z Zachodu.Sama Rosja ma rezerwy i nie jest zadłużona ale jej koncerny Rosnieft ,Gazprom <Lukoil i inne,banki Sibirbank sa zadłużone grozi niewypłacalność mniejszym rosyjskim firmom,naprawdę szkoda ryzykować.
~KAPITALISTA odpowiada ~Realista
dokladnie i ta spirala spadku zaczyna dopiero tworzec cos co sie nazywa
VORTEC
czyli CZarna dziua
ktorej koniec jest zawsze w tym samym miejscu
Wall street, Londyn, Frankfurt
Singapur Tpkyo, Hong Kong a kto tam dominuje??
Synowie Izraela, Shalom i kochajmy zydow poki ich mamy
~pikol
przecież ogólnie wiadomo , że sprawność ogniw fotow.. , kolektorów , akumulatorów , wiatraków , prądnic i silników el. rośnie - i co mamy?? Ropka ma coraz mniejsze znaczenie i jej cena ustabilizuje się na poziomie 40$ i tak się będzie wahała , a Rosja już przy nowych władzach się zrestrukturyzuje - kwestia 2-3 lat

Powiązane: Podsumowania 2014, prognozy 2015

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki