|
Trendy zmieniają się za sprawą takich oto prostych zasad działania. Konstruktorzy postanowili wykorzystać elementy znane ze skrzyń ręcznych, aby wykluczyć stosowanie drogich i skomplikowanych w działaniu przekładni planetarnych. Koła zębate na których znajdują się biegi parzyste i nieparzyste umieszczono na dwóch odrębnych wałkach. Każdy z tych wałków został wyposażony w sprzęgło, działające całkowicie niezależnie jedno od drugiego. Jednak w tym samym czasie tylko jedno z nich może być włączone. W praktyce wygląda to tak, że w momencie kiedy samochód jedzie na jednym biegu, drugi jest już przygotowywany na drugim wałku. Jedno sprzęgło się wyłącza, drugie włącza. W efekcie wszystko trwa ułamki sekund. W praktyce - daje to nierzadko lepsze osiągi w porównaniu z manualem oraz niekwestionowany komfort. Zamiast przekładni hydrokinetycznej służącej do ruszania z miejsca, kompetencje przejmuje jeno ze sprzęgieł.
Reasumując bardzo krótko eliminuje to wszystkie straty, których można było się naliczyć przy tradycyjnych skrzyniach automatycznych, co odzwierciedla się przy przyspieszaniu, a także zużyciu paliwa.
Prekursorem w temacie przekładni dwusprzęgłowych na rynku europejskim był niemiecki koncern Volkswagen, ze swoim legendarnym już DSG. Skrzynia występuje w modelach koncernu VAG w dwóch wersjach. Pierwsza z nich to sześciobiegowa przekładnia, współpracująca z dieslami i benzyniakami. Siedmiobiegowa wersja jest wykorzystywana przy nowoczesnych silnikach TSI. W audi odpowiednik tej skrzyni został nazwany S-Tronic. Korzystając z "rodzinnego" doświadczenia niedawno nawet Porsche postanowiło wkroczyć w tematykę tych nowoczesnych przekładni. Tutaj technologia ukrywa się pod skrótem PDK (Porsche Doppelkupplung).
Wyniki są tutaj o tyle przekonujące, że auto w porównaniu z wersja manualną przyspiesza ciut szybciej, natomiast jeden z zagranicznych dziennikarzy udowodnił, że Porsche 911 z nową skrzynią może spalać tyle co przedstawiciel klasy kompakt (6,7l/100km). Kolejnym europejskim producentem, który zdecydował się wprowadzenie nowej skrzyni był Ford (w aliansie z Volvo). Dwusprzęgłowy Powershift opracowany przez firmę Getrag współpracuje na początek z dieslami. Poza Porsche również inni producenci o mocnym rodowodzie wyścigowo-rajdowym postanowili zaryzykować swoich sił w nowej tematyce.
W nowym BMW M3 można zamówić opcjonalnie skrzynię DCT. Posiada siedem przełożeń i na pocieszenie mało ma wspólnego z owianą złą sławą skrzynią SMG. Nowe wydanie M3 jest również szybsze w wersji automatycznej. Dziesiąta edycja Mitsubishi Lancer Evo jest pierwszą w której można zamówić skrzynię automatyczną. Twin Clutch-SST to dwusprzełowy automat. W standardzie jednak auto jest dostępne z pięciobiegową skrzynią manualną i gdyby nie wymogi homologacji rajdowej, kto wie czy w standardzie nie pojawiłby się "jedyny i słuszny" automat.
Najbardziej nowatorskim połączeniem technologii z pewnością może się pochwalić nowe dziecko Nissana robiące furorę na torze Nurnburgring. GT-R jest w standardzie wyposażony w skrzynię Dualtronic. Zamontowano ją jednak w układzie transaxle, gdzie skrzynia jest umieszczona przy tylnej osi, a napęd jest dostarczany z silnika do skrzyni i z powrotem rozdzielany na przednią i tylną oś.
Sebastian Kościółek






























































