REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polski właściciel hoteli na Zanzibarze odwołał rezerwacje. Zwróci koszty w swojej walucie

Alan Bartman2022-02-23 11:25redaktor Bankier.pl
publikacja
2022-02-23 11:25
Dodaj Bankier.pl w Google

Obiekty hotelowe spod szyldu Pili Pili wstrzymały swoją działalność do czerwca. Polski właściciel biznesu podjął tę decyzję z dnia na dzień, a klienci mający wykupione wakacje muszą zmienić swoje plany. Organizator zapewnił jedynie zwrot… Pili Coinów, czyli własnej waluty, którą opłaca się urlop w jego hotelach.

Polski właściciel hoteli na Zanzibarze odwołał rezerwacje. Zwróci koszty w swojej walucie
Polski właściciel hoteli na Zanzibarze odwołał rezerwacje. Zwróci koszty w swojej walucie
fot. Peera_stockfoto / / Shutterstock

Właściciel hoteli Pili Pili biznesmen Wojciech Żabiński za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych poinformował o konieczności zamknięcia obiektów aż do czerwca. Marka stała się rozpoznawalna blisko rok temu, kiedy obiekty te były odwiedzane przez znanych aktorów czy sportowców. Profil prowadzony przez sieć na Facebooku zgromadził ponad 250 tys. obserwujących.

fot. pilipili.pl / pilipili.pl

Z perspektywy klientów organizator podjął decyzję nagle, ponieważ loty zostały odwołane nawet w przypadku turnusów mających rozpocząć się w ciągu kilku najbliższych dni. Swoją decyzję „Wojtek z Zanzibaru” podjął z uwagi na problemy organizacyjne i konieczność rozbudowy infrastruktury ośrodków. W tym celu udało się pozyskać inwestora, lecz właściciel Pili Pili nie zdradza, kto to jest.

Organizator zapewnia, że vouchery lotnicze na przelot na wyspę są bezterminowe, tak jak vouchery pobytowe, a chętni mogą zamienić je na Pili Punkty, zwane również Pili Coinami. Jest to wewnętrzna waluta, którą należy wykupić, aby zapłacić za pobyt w hotelu. Jednocześnie używana jest ona do opłacania usług już na miejscu.

Wakacje na giełdzie

Klienci, którzy skorzystali z usług Pili Pili, mogą mieć problem z odzyskaniem pieniędzy za pobyt. Jak informuje portal biznes.wprost.pl, spółka Żabińskiego jest zarejestrowana w Tanzanii i nie jest ona zrzeszona w Rejestrze Organizatorów Turystyki. W praktyce oznacza to, że klientów nie obowiązuje gwarancja ochrony konsumenta wynikająca z Ustawy o imprezach turystycznych.

W komentarzach pod postem udostępnionym przez profil „Życie na Zanzibarze” prowadzonym przez właściciela hoteli Pili Pili można przeczytać komentarze oburzonych klientów. Wskazują oni m.in., że organizator powinien zwrócić pieniądze, ponieważ z uwagi na zamknięcie ich „Pili Coiny są nic nie warte”. Organizator uspokaja, pisząc w odpowiedzi, że pobyt można zrealizować od czerwca. W razie czego „wystarczy zmienić termin urlopu”.

Źródło:
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
jackni
Klasyczny przykład piramidy... PiliPili=Amber Gold
Koleś z zawiasami jest spalony w Polsce...
Wyjeżdża na Zanzibar
Tu odkupuje (smiem wątpić że zapłacił gościowi wszystko) jakiś hotelik a potem tworzy skomplikowany organizm nazywany PiliPili
Wycieczki, loty, restauracje, bary, hoteliki...inwestycje w domy... Tworzy nawet
Klasyczny przykład piramidy... PiliPili=Amber Gold
Koleś z zawiasami jest spalony w Polsce...
Wyjeżdża na Zanzibar
Tu odkupuje (smiem wątpić że zapłacił gościowi wszystko) jakiś hotelik a potem tworzy skomplikowany organizm nazywany PiliPili
Wycieczki, loty, restauracje, bary, hoteliki...inwestycje w domy... Tworzy nawet walutę którą można płacić w jego hotelach za usługi czy pobyt - kupowałes walutę a dopiero później usługę - więc chargeback odpada...
Oczywiście hotele działają jako tako, domki są budowane (oczywiście z opóźnieniem ale ze względu na dystans dzielący Polskę i Zanzi ciężko cokolwiek sprawdzić).
Na koniec organizuje tzw. Fire Sale - promocja na pobyt aby wyciągnąś kasę ten ostatni raz...
A potem to już tylko klasyczne tłumaczenie - zamykamy tylko na chwilę bo pozyskaliśmy inwestora (oczywiście bez jakichkolwiek danych tegoż inwestora)...
Na miejscu oszukani pracownicy, dostawcy, wykonawcy, turyści którzy muszą wrócić do PL za swoje, w Polsce oszukani pracownicy, turyści i inwestorzy...
Ot cała historia...
arnie5
Donek ma też swoją walutę. Dużo ma. Pokazał ją ostatnio na jakimś stadionie. Wiecie może na którym, bo bym se skubnął trochę?
arnie5
Swoją drogą autor ma niezłe poczucie humoru pisząc, że "zwróci we własnej walucie" :D
anty12
A Wojtus byl taki fajny, hamerykanski, taki tvnowski. I zonk.
midas69
Niby po Amberze ludzie mieli cos zmądrzeć a tu popatrz...
langdon25
Kolejny Polak biznesman - okradacz rodaków
qart
Polak to za dużo powiedziane. Odnajdzie się tam, gdzie Bagsik i Gąsiorowski.
jasiek2017
W 2019 odstał wyrok 2 lata i 2 miesiące za malwersacje przy zakupie mieszkania i samochodu po czym zniknął z Polski i wylądował w Afryce. Dla bezpieczeństwa w żadnej spółce w Polsce nie ma udziałów a wszystkie udziały ma jego brat.
marxs
to cuś bardzo podobnego do Moravitza on też ni ma nic bo wszystko ma Iwona moze to jakaś rodzina?

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki