Zatrzymanie przez Gazprom dostaw gazu do Polski prawdopodobnie będzie mieć wpływ na rynek europejski - ocenił Piotr Naimski, pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej. Jego zdaniem perturbacje na rynku gazu w Europie mogą potrwać ok. dwóch lat.


"Zatrzymanie dostaw do Polski prawdopodobnie będzie mieć wpływ na rynek europejski" - powiedział Naimski na briefingu prasowym.
"Rynek się ustabilizuje, gdy odbiorcy europejscy będą mieć możliwość dostarczenia do Europy spoza Rosji takich ilości gazu, które są w tej chwili przez Rosję posyłane. To kwestia wykorzystania w pełni gazoportów w zachodniej Europie, dobudowania pewnych elementów gazociągów. To zabierze jakiś czas, prawdopodobnie ok. 2 lat. W tym okresie przejściowym można się spodziewać perturbacji na rynku" - dodał.
Jak wskazał, trudno obecnie ocenić skalę tych perturbacji. Konieczne będzie reagowanie zależnie od okoliczności.
"Osłony dla odbiorców w Polsce były wprowadzone przed wojną na Ukrainie, w związku z kryzysem na rynku gazu w Europie, i ta polityka będzie kontynuowana" - powiedział Naimski. (PAP Biznes)

pel/ ana/





























































